phi, cześć, piszę bo mam ostatnio dziwne uczucie i nie wiem czy to kwestia czakry korony czy czegoś innego. Chodzi o to ze od jakiegos czasu czuje sie zupelnie odseparowana od swoej rodziny, jakby szybae miedzy nami. Rozmawiamy, jemy razem, a ja i tak czuje ze jestem gdzies indziej, jakby w innym wymiaze niz oni. Szczegolnie to widac na rodzinnych spotkaniach gdzie wszyscy gadaja o codziennych rzeczach a ja siebie lapie na tym ze patrze na to jakby z zewnatrz. Nie ma zlosci, nie ma klocenia sie, po prostu jakies... odlaczenie. Zaczelam czytac o czakrach i natrafilam na opis Sahasrary i troche mnie to tknelo. Ale z drugiej strony czytalam tez ze wyobcowanie moze byc objawem blokady czakry serrca. I teraz nie wiem co myslec. Czy ktos mial cos podobnego? Jak rozroznic czy to sprawa korony czy Anahaty?
Oj, to ciekawe pytanie bo sama sie nad tym kiedys glowilam. Powiem ci ze to moze byc obydwie naraz, one nie sa od siebie odizolowane. Ale to co opisujesz, ten "szklany" dystans do bliskich, to mi bardziej pachnie Sahasrara niz Anahata. Czakra korony jak sie otworzy za bardzo albo jest nierowno aktywna, to czlowiek zaczyna sie czuc jakby "ponad" codziennoscia. Nie w sensie pychy, po prostu dosłownie jakby byl w troche innej czestotliwosci niz otoczenie. Rodzina gada o cenach w sklepie a ty jestes gdzies w kosmos 🙂 Anahata jak jest zablokowana to daje raczej bol, zacisnietopsc w klatce, trudnosc z dawaniem i przyjmowaniem uczuc. Bardziej rani niz odlacza. Ale to moje odczucia, chcialabys sprobowac ze wahadlem sprawdzic obie?
Czekajcie, bo ja mam dokladnie to samo co opisuje Agatka! Siedzę na swoich Swiętach w domu i czuje sie jakbym ogladala film o obcej rodzinie. Myslalam ze to depresja albo cos takiego ale moze to jest wlasnie ta blokada? Jak sprawdzic wahadlem czakre korony, mozna to zrobic samemu?
Hej, wejde tu bo mam inne zdanie. to co opisuje Agatka brzmi dla mnie bardziej jak normalna faza zycia niz jak blokada czakry korony. Masz 36 lat, moze po prostu wychodzisz z pewnego etapu i twoje wartosci sie roznia od rodzinnych? to sie zdarza i nie trzeba od razu szukac przyczyny w energii. Nie mowie ze czakry nie istnieja, po prostu zanim skoczysz do wniosku "mam blokade Sahasrary" to zastanow sie czy nie ma zwyklego ludzkiego powodu tej rozluki. czy z rodzina cos sie wydarzylo? Czy to nowe uczucie czy trwa od lat?
Ten szum w glowie to dla mnie brzmi juz bardziej znaczaco. Tojadek ma racje ze korona i serce moga dzialac razem i blokada jednej rzutuje na druga. Ale szum, poczucie lekkosci w glowie, bycie jakby troche poza ciałem - to sa klasyczne objawy albo otwarcia czakry korony albo jej rozregulowania. Nie zawsze blokada to zamkniecie, czasem jest odwrotnie, czakra robi sie nagle zbyt aktywna i czlowiek nie umie tego ogarnac. Agatko, czy masz tez inne objawy? Np. problemy ze snem, nadwrazliwosc na halasy, swiatlo? Migreny?
Wejde tu z boku. to co opisujesz, intensywne sny nadwrazliwosc sluchowa, poczucie obserwownia wlasnego zycia z dystansu, to sa oznaki ze cos sie zmienia w twoim polu energetycznym ale kluczowe pytanie jest inne. Czakra korony nie dziala w izolacji. jej aktywacja czy przebudzenie bez odpowiedniego uziemienia przez czakre korzenia daje wlasniee taki efekt, ze czlowiek "odpływa". pytanie do ciebie: jak masz z uziemieniem? Czy jestes na co dzien w ciele, czy raczej zyjesz trooche w glowie, planach, myslebiach? Bo jesli korona sie otwiera a Muladhara jest slaba, to beda sie pojawialy wszystkie te objawy ktore opisujesz, plus poczucie ze rodzina praca codziennosc jest jakby nierealna.
Wow to jest swietna obserwacja Froen, nie mystalem o tym takk. Ja sam mam troche podobnie, duzo siedzę w glowie, raczej typ ktory woli myslec niz dzialac i faktycznie mam problemy z poczuciema bezpieczenstwa i zakotwiczeniem. Nigdy nie polaczylbym tego z czakra korony, zawsze myislalem ze Muladhara to osobna kwestia. Czy mozna pracowac nad obiema na raz czy lepiej od dolu?
Hmm, powiem szczerze ze podchodze do tego troche sceptycznie. Nie do systemu czakr jako takiego ale do tego diagnozowania przez internet. Agatka opisuje zestaw objawow ktory moze pasowac do dziesieciu roznych rzeczy, i kazda osoba tu wychodzi z innym pomyslem. Tojadek mowi korona, Nelka mowi nadaktywnosc, Froen mowi ze to brak uziemienia. moze warto pojsc do kogos kto zbada energetycznie w realu, a nie zgadywac przez forum?
kurcze, wracajac do pytania Agatkki o jak odroznic czy to korona czy serce, to ja ostatnio czytalem o tym i hyba da sie to rozroznic po typie tego odczucia. Jak czakra serca jest zablokowana to wyobcowanie ma tkai ladunek emocjonalny, tzn. boli, jest tesknota, poczucie niezrozumienia albo ze sie nie pasuje do tych ludzi. Jak korona jest rozregulowana to wyobcowanie jest bardziej chlodne i neutralne jakby filozoficzne prawe. Nie boli, poprostu ci ludzie sa jakby z innego swiata. To co ty opisujesza bardziej brzmi jak to drugie nie? Nie mowisz ze cierpiszz ze wzgledu na te rozilke z rodzina.
To co pisze Agatka o tym ze "jest mi z tym dobrze" jest bardzo wazne. Czasem to co wyglada jak blokada jest w rzeczywistosci przebudzeniem. Sahasrara jak zaczyna sie otwierac, naprawde otwierac nie tylko troche swierdzeć, daje wlasnie takie poczucie spokojnego odstepu od spraw swiata. Niekoniecznie to jest zle. Pytanie jest inne: czy to odlaczenie od rodziny idze w pare z czyms wiekszym, z poczuciem sensu, z lagodnoscią wobec nich, ze wspolczuciem? Czy raczej jest po prostu obojetnosc i pustka? Bo jedno i drugie wyglada podobnie z zewnatrz, ale wewnatrz bardzo sie rozni
Ok, Hierofantka, ale powiem ci ze to rozroznienie "przebudzenie vs blokada" jest strasznie ulotne i subiektywne. Kazdy kto sie chce usprawiedliwic z emocjonalnego wycofania z rodziny moze sobie powiedziec "aha, to przebudzenie Sahasrary" i bedzie mu lepiej. to nie jest zarzut do Agatki, ale ogolnie mam wrazenie ze ta terminologia czakrowa bywa uzywana jako racjonalizacja. Skad wiemy ze to nie jest po prostu normalna ludzka obojetnosc albo poczatek jakiegos wypalenia?
Wracajac do praktyki bo troche zeszlismy w filozofie, chcialam dodac cos do watku z uziemieniem ktory podniosl Froen. Jesli faktycznie korona jest nadbyt aktywna przy slabej podstawie, to sa calkiem konkretne rzeczy ktore mozna robic. Chodzenie boso po trawie albo ziemi, to nie jest mit, naprawde pomaga. Jedzenie ciezszych pokarmow, korzeniowych warzyw. Intensywny ruch fizyczny. Krysztaly uziemiajace takie jak czarny turmalin, obsydian hematyt trzymane przy sobie albo pod poduszka. Czy probowales Agatka czegos takiego?
Przepraszam ze sie wcinam ale mam pytanie bo jestem troche zagubiona. Skoro blokada korony moze wygladac jak nadaktywnosc, a nadatkywnosc korony moze wygladac jak blokada serca, to jak w ogole mozna to rozroznic bez wizyty u specjalisty? Bo im dluzej czytam ten watek tym bardziej mi sie wydaje ze te wszystkie objawy moga pasowac do kazdej czakry...
No właśnie, moze ktos mi wytlumaczy jak to jest z tą diagnostyka, bo jestem coraz bardziej zagubiona. Czytam ten watek od początku i za każdym razm jak myslę ze rozumiem, to ktoś dodaje cos nowego i znowu niewiem. Hierofantka mówi ze to może być otwieranie, Pajeczyna ze to normalna zmiana zyciowa, Froen ze trzeba patrzec od dołu... to jak Agatka ma w ogole wiedziec od cezgo zaczac?
aj, zgadzam sie z Tojadek co do porzadku ale dodałabym ze samo "zaczac od Muladhary" to nie jest przepis na wszystko. Jak ktos ma juz silnie otwarta korune i zamknieta podstawe to dynamika energii jest inna niz u kogos kto nie pracowal z czakrami w ogole. Dla Agatki kwestia jest wlasnie taka ze ona zaczela praktyczne szukanie pol roku temu i cos sie ruszylo. To nie jest tabula rasa
sluchajcie, ale czy wy w ogole pamietacie ze Agatka napisala ze zaczela medytowac pol roku temu i WTEDY nasililo sie to wyobcowanie? dla mnie to jest kluczowa informacja ktorej chyba nikt nie podchwycil dostatecznie. medytacja zmienia percepcje. Moze po prostu zaczelas widziec pewne rzeczy wyrazniej, a nie ze twoja czakra korony sie rozregulowala.
Dziękuję wam wszystkime za te odpowiedzi, naprawde, mam tu tyle do przemyślenia. Pajeczyna, masz racje ze to moze byc zmiana percepcji, sama tez tak czasem mysle. Ale to nie ZMIENIA faktu ze nie wiem jak sobie z tym radzic praktycznie bo ta obserwacja z dystansu moze byc i mądrością i ucieczka i nie umiem sama ocenic co to jest u mnie.
Długo czytam ten watek i w koncu muszę cos napisac. Agatka, mam bardzo podobne doswiadczenie z pol roku temu dokladnie. I skończyłam u bioenergoterapeuty ktory powiedział mi cos co mnie zaskoczyo, ze moja czakra korony nie byla zablokowana ani nadaktywna tylko ze serce bylo tak sciśniete ze energia z gory nie miala dokad pojsc. to byl moj problem, niewiem czy twoj, ale moze warto wziac pod uwage to serce zanim skupisz sie tylko na koronie
ok powiem wprost. Bioenergoterapeuta "poczul" ze energia niema dokad pojsc? Jak to sie weryfikuje? pytam serio, nie kpię bo to brzmi jak interpretacja ktora moze byc wszystkim czym terapeuta chce zeby byla. Gdzie tu jest falsyfikowalnosc? Rozalinka, pytam bo mnie to interesuje, nie zeby podwazyc twoje doswiadczenie.
Ej ale wracajac do praktyki bo troche zeszlismy na filozofię, mam pytanie do Tojadek. Napisalas wczesniej o chodzeniu boso i kontakcie z ziemia jako uziemieniu, no i ok ale teraz jest zima i naprawde nie mam jak chodzic boso po trawie 😀 Czy jest jakis ekwiwalent na zime? Bo chętnie bym sprobowala cos z Muladhara. no i tyle.
Te kamienie o ktorych mowi Tojadek to temat na ktury moge cos powiedziec bo ostatnio sie interesuje litoterapia. Czarny turmalin jest SUPER do uziemienia ale jest tez czerwony japsis ktory bezposrednio wiaze sie z Muladhara. I hematyt,to klasyk do zakotwiczenia. Kupilbym po jednym z kazdego i potrzmal razem w dloniach pod czas medytacji zobaczyc co sie czuje
Wejde tu z boku bo mam pytanie do Agatki a troche tez do ogolu. Mowwisz ze sny staly sie intensywne odkad zaczelas medytowac. U mnie bylo tak samo i to bardzo mnie niepokoilo na poczatku,szczeglnie ze zaczely sie tez sny lucydne. Czy twoje sny maja jakas powtarzajaca sie tematyke albo jakies uczucie ktore z nich zostajesz? Bo kiedys slyszalam ze sny moga pokazywac ktora czakra "pracuje" w nocy.
woda w snach to czesto symbol Swadhisthany, czakry sakralnej. Emocje, podswiadomosc, przepływ. jesli korona jesst nadbyt aktywna a podstawa slaba, to czesto energiai "szuka wyjscia" przez srodkowe czakry w snach. Agatka mam pytanie:a czy poza ta cisza wobec rodziny czujesz tez jakies ogolne wyciszenie emocjonalne w ciagu dnai, albo odwrotnie, chwiel gdy emocje sa bardzo intensywne bez wyraznego powodu?
hmm, to co opisuje Agatka z tym zalewaniem sie emocjami bez powodu to jest bardzo charakterystyczne dla momentu kiedy Anahata zaczyna sie otwierac. Nie blokada, otwarcie. Jakby ktoś poluzował zator i woda poplynela. Plakanie przy muzyce bez wyraznego powodu to klasyk. U mnie bylo to samo i balam sie ze cos mi nie gra ale to byl poczatek zmian.
To co napisala Hierofantka o otwieraniu Anahaty mnie bardzo uderzylo! Bo ja tez mam te nieoczekiwane fale emocji i wlasnie myslalam ze to blokada, a tu moze byc odwrotnie? Jak odrozniec czy czakra sie otwiera czy po prostu jest rozregulowana? Bo chyba jest roznica, nie?
Jest roznica i to zasadnicza. blokada to zastoj, cisza, brak reakcji. Otwarcie to wlasnie ta nieprzewidywalnosc, plakanie bez powdou nagla czulosc wobec nieznajomych, albo wrecz odwrotnie chwilowy bol w klatce piersiowej jakby cos sie rozluznialo. pytanie do Agatki: czy te fale EMOCIJ przychodza w konkretnych sytuacjach czy zupelnie losowo?!
O, to jest pieknie powiedziane przez Hierofantke. Ale mam pytanie, bo mi to nie gra calkowicie, a chce dobrze zrozumiec. Jesli serce sie otwiera, to dlaczego Agatka czuje dystans wobec rodziny? To nie powinno sie zmniejszac jak serce sie otwiera? xD
