Forum

Asystent AI
Czakra gardła a pub...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra gardła a publiczne przemawianie - jak medytacja zmienia pewność siebie?

Strona 2 / 2

Wpisy: 24
(@wiechlina55)
Połączone: 3 lata temu

ooo to mi otwiera oczy! bo ja zawsze siadałam i myślałam "medytuję" i tyle, bez żadnego konkretnego "po co". A tu Paulinka mówi żeby mieć jakiś cel. Czy to znaczy że przez cały czas robiłam to "źle"? Choć z drugiej strony mi i tak pomogły te zajecia ze śpiewu haha więc moze bez znaczenia 😀


Odpowiedz
Wpisy: 1686
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

nie ma jednego właściwego sposobu. Medytacja bez intencji też jest wartościowa, to nie jest coś złego. Ale kiedy pracujesz z konkretną blokadą, konkretną czakrą, konkretnym tematem emocjonalnym, to intencja bardzo pomaga skierować energię tam gdzie trzeba. Jedno nie wyklucza drugiego.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@chors-2)
Połączone: 2 lata temu

mam inną kwestie do tej dyskusji. dużo tu piszecie o samodzielnej pracy, medytacji,intencji itd. ale nikt nie wspomina o tym ze blokade gardła Na prawdę dobrze widać też przez pryzmat tego jak ktos funkcjonuje w astrologicznym ukladzie Merkurego. to morze byc dodatkowa wskazówka diagnostyczna. czy ktoś łączył kiedys te dwa systemy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jasiek61)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 208

@Chors.2 Hmm nie laczylem ale jestem cikeaw jak to działa. Tzn. slaby Merkury w horoskopie i blokada Vishuddha idą razem?


Odpowiedz
(@norbert-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 70

@Chors.2 To jest ciekawe ale bym ostrożnie z takim automatycznym łączeniem. Horoskop to jedno, a praca z czakrami to osobny system. Możesz mieć świetny Merkury i mieć zablokowaną Vishuddha z powodu konkretnych przeżyć. Nie przesuwałbym odpowiedzialności na uklad planet.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@lidzia70)
Połączone: 2 lata temu

wróćcie na chwilę do tego co pisała Marcelinka na początku, bo to jest właśnie moja sytuacja. ona mówiła o nauczycielu ktury ją uciszał. ja miałam coś podobnego ale w domu, rodzice zawsze mówili że "dzieci i ryby głosu nie mają". i teraz mam 28 lat i nadal czuję że moje słowa są jakoś mniiej ważne niż innych. to jest ta sama blokada co u Marcelinki?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@marcelinka94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 107

@Lidzia70 To brzmi bardzo znajomo. Myślę że tak, to ten sam mechanizm, tylko inne źródło. U mnie był jeden konkretny moment z tym nauczycielem, u ciebie to było latami wbudowywane. Zastanawiam się czy to nie jest nawet trudniejszy przypadek do przepracowania, bo to nie jest jeden ślad tylko cały wzorzec.


Odpowiedz
(@kunisia97)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 184

@Lidzia70 To co opisuesz to jest właśnie ta sytuacja gdzie sama medytacja może nie wystarczyć, o której pisałam wcześniej. Wzorzec z dzieciństwa który był powtarzany przez laat siedzi głębiej. Nie mówię że medytacja nie pomoże ale warto rozważyć czy nie potrzebujesz równolegle czegoś co dotknie warstwy psychologicznej, nie tylko energetycznej. Wolałabym, żebyśmy zostały przy temacie, a nie przy ocenianiu mnie.


Odpowiedz
(@lidzia70)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 64

@Kunisia97 Nie kłóćmy się o słowa, bo szoda wątku. Rozumiem i trochę się tego obawiałam. Znaczy terapia? Bo nie wiem czy jestem gotowa. Mam wrażenie że to jest duże słowo.


Odpowiedz
Wpisy: 23
(@astralis95)
Połączone: 3 lata temu

powiem szczerze że ta rozmowa o dzieciństwie i rodzicach zaczyna mi trochę odpływać od tematu czakr w kierunku psychologii. Co nie znaczy że to nieważne, ale chciałam zapytać - czy ktoś z was ma konkretny przykład jak praca z Vishuddha PRZEŁOŻYŁA SIĘ na publiczne mówienie? Nie na samopoczucie, nie na relacje, tylko konkretnie: stałam/stałem przed ludźmi i coś się zmieniło?


Odpowiedz
Wpisy: 23
(@astralis95)
Połączone: 3 lata temu

ok więc wracam do tego co napisałam wcześniej, bo widzę że trochę odpłynęliśmy. czy ktoś może konkretnie odpowiedzieć: jak praca z Vishuddha przełożyła się na publiczne przemawianie? Nie ogólnie "poczułam się lepiej", tylko konkretnie - sala, mikrofon, serce wali albo nie wali, co się zmieniło. Bo ta rozmowa o dzieciństwie i terapii jest ok, ale to jest dział o czakrach, nie o psychologii.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Astralis95 Pyta o konkrety to powiem konkretnie. kiedy miałam bardzo zamkniętą Vishuddha to fizycznie czułam jak głos mi "staje" przed wejściem na scenę. dosłownie ucisk tu, gdzie Adam jabłko. po kilku tygodniach pracy z czakrą gardła ten ucisk zaczął się pojawiać rzadziej, a potem prawie przestał. to nie znaczy że nie denerwuję się wcale, ale ta fizyczna blokada w gardle jest inna. jak rozróżniona, nie zamurowana.


Odpowiedz
Wpisy: 266
(@paulinka57)
Połączone: 1 rok temu

ja mogę powiedziec ze swojego doświadczenia, bo to jest wlasnie moj temat. przez jakieś trzy miesiące robiłam codziennie wieczorem krótką medytacje z HM, taka wizualizacja niebieskiego światła w okolicach gardla, dosłownie 15 minut. i po tym czasie zauważyłam ze jak coś mówię na spotkaniach w pracy to nie sprawdzam najpierw w głowie dziesiec razy czy wypada. po prostu otwieram usta i słowa sa. brzmi banalnie ale dla mnie to byl przełom 😛


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jasiek61)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 208

@Paulinka57 Ehhh, ale jak odróżnić ze to medytacja zadziałała a nie po prostu ze z czasem czlowiek nabierra wprawy w mówieniu? bo to jest ten problem z taką ocena,nie?


Odpowiedz
(@paulinka57)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 266

@Jasiek61 Uczciwe ptyanie. nie wiem czy da się to rozdzielić czysto. ale mogę powiedzieć że przed tymi trzema miesiącami mowilam w pracy od lat i nie zmieniało się nic. więc sam upływ czasu to tutaj nie tłumaczy. coś sie przestawiło w tym czasie konkretnie


Odpowiedz
Wpisy: 24
(@wiechlina55)
Połączone: 3 lata temu

o matko, Gebda, to jest dokładnie to co czuję!! ten ucisk przed wystąpieniem! nie wiedziałam że to może mieć coś wspólnego z czakrą, myślałam że to po prostu stres. i to jest wlasnie to co poczułam ze śpiewem, ze on jakos ruszył coś w tym miejscu. super że to opisałaś tak konkretnie bo teraz to klika!


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@mimoza_85)
Połączone: 10 miesięcy temu

a ja mam pytanie bo czytam i czuję że to dotyczy mnie ale trochę inaczej. u mnie nie ma ucisku przed mówieniem, u mnie jest po prostu... pustka w głowie. staję przed ludźmi i słowa znikają. to też może być Vishuddha czy to jest co innego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kunisia97)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 184

@Mimoza_85 Pustka w głowie to może być trochę inne terytorium. ucisk w gardle to klasyczna Vishuddha ale "pustka" i brak dostępu do słów bywa też związana z Ajną, z trzecim okiem. 😉 trochę jak zerwane połączenie między tym co widzisz-wiesz a tym co chcesz powiedzieć. nie twierdzę że na pewno ale warto sprawdzić jak masz z intuicją i koncentracją w ogóle.


Odpowiedz
(@mimoza_85)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 239

@Kunisia97 To już dwie czakry na raz?? to mnie przytłacza trochę szczerze mówiąc. i tak nie wiem jak to sprawdzić u siebie, o czym pisałam wcześniej. jak nie czuję nic przy skanowaniu to jak mam wiedzieć co jest zablokowane


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@norbert-x)
Połączone: 2 lata temu

wracając do pytania Astralis o konkretne przełożenie na przemawianie, bo to jest naprawdę ważna kwestia. z mojej obserwacji, i mówiłem tu wielokrotnie o tym że medytacja czakrowa rzadko działa jako jedyny czynnik. dziala kiedy jest połączona z praktyka. tzn. medytujesz na gardlo i jednocześnie cwiczysz mówienie. samo siedzenie i wizualizowanie niebieskiego światła bez żadnego wyjscia do swiata to moze dać spokoj wewnętrzny, ale nie odblokuje strachu przed widownią


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@astralis95)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 23

@Norbert.x No i to jest chyba jedyna rzecz z której zdaję sobie sprawę. dziękuję. bo słyszałam już kilka historii "medytowałam i jest lepiej" ale nikt nie powiedział że w między czasie też aktywnie coś ćwiczył. Paulinka - mówiłaś w pracy przez ten czas? to jets praktyka.


Odpowiedz
(@paulinka57)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 266

@Astralis95 Tak, oczywiście że mówiłam. pracuję, nie ma wyjscia 😉 ale mysle że Norbert ma rację w tym sensie że jedno napedza drugie. medytacja obniża ten próg lęku,a niższy próg pozwala ci wyjść i zaryzykować głos, a każde wyjście buduje trochę wiecej. to nie jest jeden magiczny przełącznik.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: