Witam, mam takie pytanie do bardziej doświadczonych... czy praca z czakrami i różne praktyki, na przykład wychodzenie z ciała, mogą jakoś wpłynąć na serce? Sam już tego nie robię od jakiegoś czasu, wcześniej była też magia chaosu. Chodzi mi o to że miewam teraz dziwne ukłucia i skurcze serca, ale najbardziej niepokoja mnie takie porażenia przyśnne, które zdarzają się rzadko ale są bardzo nieprzyjemne.
Budzę się nad ranem i mam wrażenie jakby serce mi waliło jak szalone, nieregularnie i bardzo mocno, czuję przy tym spory strach, próbuję krzyknąć ale nie mogę wydać żadnego dźwięku i oczywiście całe ciało mam sparalizowane. To dość frustrujące doswiadczenie i zastanawiam się czy te praktyki mogły do czegoś takiego doprowadzić. Jeśli ktos ma jakiś pomysł co mogło być tego przyczyną albo miał podobnie, to prosiłbym o odpowiedź w tym wątku.
Nie łączyłbym tych dwóch rzeczy ze sobą, choć oczywiście nie sposób postawić żadnej diagnozy przez forum. To co opisujesz wygląda mi bardziej na klasyczne problemy psychosomatyczne, czyli nerwicę w potocznym rozumieniu, do tego jakiś niedobór mikroelementów i witamin. Stres, nieregularny tryb życia, złe jedzenie, używki... to wszystko potrafi zdziałać z organizmem naprawdę sporo.
Żeby powiedzieć cokolwiek sensowniejszego, musiałbyś opisać siebie trochę dokładniej. Bo to mogą być też np. problemy z kregosłupem albo zła pozycja podczas snu, która powoduje niedotlenienie albo ucisk na nerwy i stąd te dziwne odczucia.
Generalnie moje zdanie jest takie, że przyczyna tego co czujesz jest bardzo przyziemna i bynajmniej nie ezoteryczna. Nie chcę oczywiście zmuszać cię do zwierzeń, ale jeśli chcesz napisać więcej o sobie, to chętnie spróbuję powiedzieć coś konkretniejszego.
Hmm, ja bym tu zwróciła uwage na jedną rzecz, ezoteryka potrafi wywoływać w nas bardzo silne, czasem niezdrowe emocje i to właśnie może być przyczyna tych problemów z sercem 🙂
