Forum

Asystent AI
Czakry osób z wielo...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry osób z wieloma zainteresowaniami - rozproszenie czy bogatość

Strona 2 / 2

Wpisy: 26
(@fluorytka)
Połączone: 3 lata temu

przepraszam że wchodzę trochę z boku ale mam pytanie do całej dyskusji - czy wy w ogóle zaczęłyście od tytułu tematu? bo ja czytam od początku i mam wrażenie że nikt nie odpowiedział wprost: wiele zainteresowań to czy jest energetycznie ok czy nie? bo cała ta rozmowa o ajnie i viveka jest ciekawa ale... ja mam pięć różnych rzeczy których sie aktualnie uczę i kompletnie nie wiem czy to dobrze czy źle 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 382
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

właśnie wracam do tematu bo Fluorytka ma rację że trochę odbiegłyśmy. ale myślę że to co wyszło z rozmowy to jest ta odpowiedź - nie ma jednej odpowiedzi. to zależy od tego czy między tymi zainteresowaniami jest jakaś nić, jakaś rzecz ktora je łączy dla ciebie wewnętrznie. pięć rzeczy z nici - spoko energetycznie. pięć rzeczy które się ze sobą kłócą na poziomie wartości albo czasu - to może być problem


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@leopold78)
Połączone: 7 miesięcy temu

ale czemu "kłócą sie na poziomie wartości"? jak zainteresowania mogą sie klocic wartościami? uczę sie programowania i gram na gitarze, to są kompletnie różne rzeczy ale nie wiem jak jedno miałoby kłócić sie z drugim. to brzmi troche jak wróżenie z fusów że "te zainteresowania pasują a te nie"


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 382

@Leopold78 a nie chodzi o to że gitara i programowanie się kłócą. chodzi o to jak ty to przeżywasz. jeśli uczysz sie programowania bo musisz, a gitara to twoja pasja, to twoja energia idzie w dwie różne strony jednoczesnie - jedną cześć ciebie gna naprzód a drugą wlecze. to nie jest kwestia co to jest, tylko jak to dla ciebie działa. rozumiesz różnicę?


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@franciszkaa)
Połączone: 3 lata temu

no ale to co Malwinia pisze to jest zwykła psychologia motywacji, nie? wewnętrzna vs zewnętrzna motywacja. nie trzeba czakr żeby to opisać. przepraszam że jestem taka bezpośrednia ale mam wrażenie że część tej rozmowy to jest tłumaczenie normalnych rzeczy egzotycznym językiem


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zaneczka81)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 56

@Franciszkaa myślę że rozumiem co mówisz i częściowo sie zgadzam. ale mam takie poczucie że język czakr daje coś wiecej niż tylko opis - on daje też kierunek działania. jak wiem że problem jest gdzieś w obszarze manipury, to wiem co z tym robić praktycznie. psychologia motywacji mówi mi co jest, ale nie zawsze jak to ruszyć. to jest dla mnie różnica


Odpowiedz
(@franciszkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 105

@Zaneczka81 ojjj, ok to jest uczciwa odpowiedź. ale czy ten "kierunek działania" nie pochodzi bardziej z twojej praktyki i doświadczenia niż z samego przypisania do czakry? innymi słowy - czy to nie jest tak że ty po prostu wiesz co ci pomaga, a czakra to jest etykieta którą na to naklejasz?


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@runomira52)
Połączone: 3 lata temu

ta wymiana Franciszki i Zaneczki przypomina mi rozmowę którą miałam z koleżanką która jest psycholożką. powiedziała mi wtedy coś co bardzo mnie uderzyło - że każdy system ktory pomaga człowiekowi sie zatrzymać i popatrzeć na siebie jest użyteczny, niezależnie od tego czy jego metafizyka jest prawdziwa. 🙂 no i od tego czasu inaczej na to patrzę. nie bronie czakr jako faktu, bronie ich jako języka który dla jednych osób działa lepiej niż inne języki


Odpowiedz
Wpisy: 447
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

to co Runomira mówi brzmi sensownie, ale jest tam jedno ryzyko które mnie trochę niepokoi. jak przyjmujemy że "każdy system ktory pomaga jest ok", to możemy skończyć z sytuacją gdzie ktoś wierzy w bzdurę ktora mu szkodzi, ale "czuje sie z nią dobrze". skąd wiemy że czakry nie są takim przypadkiem? to jest serio pytanie, nie złośliwe


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zofijka91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 210

@Igorek dokładnie to samo pytanie miałam w głowie. i nie ma na nie łatwej odpowiedzi, ale myślę że kryterium jest właśnie to - czy praca z tym systemem zwiększa twoją sprawczość i rozumienie siebie, czy raczej uzależnia od zewnętrznych interpretatorów. jak ktoś musi iść do odczytującej aurę za każdym razem żeby wiedzieć jak sie czuje, to to jest dla mnie znak ostrzegawczy


Odpowiedz
(@wahadelka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 169

@Zofijka91 hej, to był strzal w moją stronę tak? bo wcześniej mówiłam o odczycie aury. ale to co opisujesz to jest złe użycie narzędzia, nie samo sposób. mogę się posługiwać wahadłem i być od niego całkowicie uzależniona albo używać go jako jednego z wielu sposobów weryfikacji. to nie jest zarzut do aury, to jest zarzut do konkretnej postawy


Odpowiedz
(@zofijka91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 210

@Wahadelka ojej, nie był to strzał konkretnie w ciebie, ale rozumiem czemu tak odczytałaś. i tak, masz rację że to kwestia postawy. ale moje doświadczenie jest takie że pewne narzędzia bardziej kuszą do uzależnienia niż inne - i odczyt aury przez kogoś innego jest według mnie bardziej kuszący w tym sensie niż praca z czakrami we własnym zakresie. 🙂 to jest moja obserwacja, możesz sie z nią nie zgadzać


Odpowiedz
Wpisy: 10
(@achatka68)
Połączone: 3 lata temu

czytam tę dyskusję i mam wrażenie że wychodzi z niej jeden wniosek który nikt nie powiedział wprost: to nie chodzi o ilość zainteresowań tylko o to jak sie do nich ma. czy to jest ta konkluzja? bo jeśli tak to właściwie to jest zdroworozsądkowe i nie wymaga całej tej aparatury czakrycznej żeby to stwierdzić. nie mówię że to złe, po prostu to zauważam


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@marianka77)
Połączone: 3 lata temu

jest w tym co Achatka mówi sporo prawdy. ale dodałabym jedno - aparatura czakryczna, jak to nazwałaś, robi jedną rzecz której "zdrowy rozsądek" sam z siebie nie robi. ona wskazuje gdzie w ciele sie to odczuwa. i to jest różnica, bo możesz wiedzieć że "masz za dużo" intelektualnie, ale dopiero jak zauważysz że masz stale napięcie w gardle albo ból w okolicach splotu słonecznego, to to jest informacja której nie daje sama myśl "uczę sie za dużo rzeczy"


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@bronislawa)
Połączone: 2 lata temu

o matko, nie wiedziałam że czakry można tak konkretnie wiązać z fizycznym odczuciem w ciele. ja zawsze myślałam że to jest bardziej... metaforyczne? to znaczy że jak mam stale ból głowy przy nauce to to może być ajna która mówi że cos nie gra? przepraszam jeśli to naiwne pytanie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zdzislawa_h)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 78

@Bronislawa to nie jest naiwne pytanie, to jest dokładnie to o czym warto rozmawiać. tak, w tradycji jest taki związek. ale uwaga - to nie jest diagnostyka medyczna i ból głowy to zawze najpierw powód do sprawdzenia zdrowotnego, nie energetycznego. jak wykluczysz przyczyny fizyczne i nadal coś wraca, to wtedy warto zapytać "co mi to ciało komunikuje". kolejność ma znaczenie


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@tereska97)
Połączone: 10 miesięcy temu

aaa super że to powiedziałaś Zdzislawo bo właśnie miałam sie zapytać czy mogę traktować swoje permanentne zmęczenie przy nauce jako znak że moje czakry dolne są zablokowane, ale chyba najpierw powinnam sprawdzić czy po prostu mało śpię 😀 😀


Odpowiedz
Wpisy: 203
Rozpoczynający temat
(@uwarowit)
Połączone: 2 lata temu

i to jest właśnie ta mądrość w tym wątku która mi sie bardzo podoba - że nie chodzi o to żeby wszystko tłumaczyć czakrami, tylko żeby mieć jeden system więcej do rozumienia siebie. wracając do tytułu: myślę że wiele zainteresowań to jest bogactwo dokładnie wtedy kiedy masz te narzędzia do obserwacji siebie i wiesz kiedy powiedzieć "za dużo". a rozproszenie zaczyna sie tam gdzie ten wgląd zanika i poprostu lecisz z prądem. to moja odpowiedź na pytanie z pierwszego posta 😉


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@selenitka_d)
Połączone: 10 miesięcy temu

czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i mam jedno malutkie pytanie do końca - Uwarowit napisała że "bogactwo zaczyna sie tam gdzie masz narzędzia". ale skąd tych narzędzi sie dostaje? czy to jest cos co sie po prostu wypracowuje samemu przez obserwację jak Zaneczka, czy trzeba jakiegos prowadzenia albo praktyki konkretnej? bo czytam i rozumiem ale niewiem od czego zaczac


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@diaspor)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 91

@Selenitka_D wiecie co, to dobre pytanie i nie ma tu jednej drogi. z mojego doświadczenia - część rzeczy wypracowuje sie przez obserwację siebie, ale żeby w ogóle wiedzieć CO obserwować, to przydaje się jakis punkt wyjścia. książka, rozmowa z kimś kto już przez to przeszedł, czasem właśne takie forum. nie wyskakujesz z niczego w próżni.


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@zaneczka81)
Połączone: 3 lata temu

wracając do tego co Uwarowit pisała wcześniej o bogactwie zainteresowań - mam takie spostrzeżenie z własnych notatek, bo porównywałam sobie okresy kiedy uczyłam się kilku rzeczy naraz. i wiesz co? za każdym razem kiedy jedno zainteresowanie było mocno zakorzenione w ciele (taniec, gotowanie, coś ruchowego), to reszta jakoś lepiej siedziała. jakby muladhara dawała stabilizację całej reszcie. 🙁 ktoś jeszcze tak to czuje czy tylko ja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@franciszkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 105

@Zaneczka81 ale czy to nie jest po prostu to że ruch fizyczny poprawia koncentrację i wtedy łatwiej sie uczy? to jest udowodnione fizjologicznie, nie trzeba muladhary. przepraszam że znowu gram tę rolę ale serio - jak odróżnić że "muladhara dała stabilizację" od "sport poprawił ci funkcjonowanie mózgu"?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: