Forum

Asystent AI
Czakry a prokrastyn...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a prokrastynacja - czy opóźnianie ma źródło energetyczne

Strona 3 / 3

Wpisy: 262
Rozpoczynający temat
(@czarodziej08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Terminu nie ma, Helenka. I chyba właśnie to jest problem. Zrobiłem listę zadań, ale bez deadline'u. Wedrowiec, to co napisałeś o byciem widzianym, siedzi mi w głowie. Bo ten projekt ma też taką warstwę, że jak go skończę, to będę musiał podjąć jakąś decyzję, co z nim zrobić. I chyba podświadomie unikam tej decyzji, odkładając samo zrobienie.


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie. To jest klasyczny wzorzec i nie ma tu nic do wstydzenia. Manipura blokuje się nie na początku, tylko na końcu. Bo koniec oznacza ujawnienie, decyzję, konfrontację z tym co się stworzyło. Dlatego prace w toku są bezpieczne. Mogę zapytać, co to znaczy 'podjąć decyzję' w tym wypadku? Czy mówisz o pokazaniu tego komuś, czy o czymś innym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarodziej08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Krokusik_53 Właśnie o tym, że nie wiem. Może pokazać, może nie. I ta nieokreśloność mnie paraliżuje chyba bardziej niż sam projekt. Nie wiem, co chcę z tym zrobić jak skończę, i przez to nie zaczynam.


Odpowiedz
Wpisy: 872
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest bardzo uczciwa odpowiedź. I energetycznie ma sens. Manipura nie ruszy, jeśli nie wie gdzie ją skierować. Można to przepracować od strony pytania zamiast decyzji. Zamiast 'co zrobię jak skończę', można zapytać 'czego chcę doświadczyć robiąc to'. Cel nie musi być na końcu, może być w środku procesu. Czy to brzmi jak coś dostępnego dla Ciebie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lirka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 179

@Ewunia_J To co mówisz o celu w środku procesu, skojarzyło mi się z tym, że w numerologii cykl szóstek jest właśnie o procesie, a nie o wyniku. Nie wiem czy to pasuje do tej rozmowy, ale pomyślałam, że może być jakiś punkt styczny z tym, co Czarodziej przeżywa. Czy ktoś miał doświadczenie, że praca z czakrami i rozumienie swojego cyklu numerologicznego się uzupełniały?


Odpowiedz
(@gustlik71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 168

@Lirka Miałem, ale nie szedłbym teraz w tę stronę. Czarodziej ma konkretny wzorzec do przepracowania i dokładanie kolejnej warstwy może tylko odwlec działanie. To trochę jak przy blokadzie manipury, zbieramy informacje zamiast działać.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam, że się wtracam znowu, ale chcę się upewnić. Czarodziej mówi teraz, że unika projektu, bo nie wie co z nim zrobić po zakończeniu? Czy to znaczy, że prokrastynacja tutaj jest związana bardziej z lękiem przed końcem niż z brakiem energii do początku? Bo to odwraca to, co rozumiałam wcześniej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helenka99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 452

@Hortensja Tak, i to jest bardzo dobre podsumowanie. Energia jest, blokada jest na wyjściu, nie na wejściu. Dlatego zresztą praca z samą manipurą przez kamień czy afirmację może nie wystarczyć, bo to nie jest problem niskiej energii, tylko problem braku kierunku.


Odpowiedz
Wpisy: 1160
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

To mnie skłania do pytania o coś bardziej konkretnego. Skoro blokada jest na wyjściu, na decyzji, co z tym zrobić, to czy jest jakiś rytuał, który mógłby pomóc w samym skontaktowaniu się z tym, czego chce się chcieć? Mówię o czymś takim jak praca z tarotem na pytanie 'czego potrzebuje ta część mnie, która tworzy'. Nie żeby przepowiedzieć, tylko żeby wydobyć to, co już gdzieś jest.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@oleandra_50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 326

@Caroletta Tarot tu jak najbardziej może zadziałać, ale z jednym zastrzeżeniem. Pytanie musi być otwarte i bez presji na odpowiedź. Jeśli ktoś siada do kart z nadzieją, że karty zadecydują za niego, to zwykle wychodzi z większym zamętem. Ale jeśli siada żeby posłuchać, co mówi jego własna intuicja przez obraz karty, to zupełnie inna jakość. Czarodziej, czy miałeś kiedyś kontakt z tarotem, choćby pobieżny?


Odpowiedz
(@czarodziej08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Oleandra_50 Raz, znajoma mi pokazała, ale nic z tego nie zapamiętałem. Nie jestem przekonany do kart, chociaż nie odrzucam. Bardziej czuję się z wahadłem, może dlatego, że coś fizycznego. Ale widzę, że ten wątek zaczął żyć własnym życiem i zastanawiam się czy mam się tu skupić na tym, żeby coś konkretnie zrobić z tą blokadą.


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Dobrze, że to powiedziałeś. Wróćmy do wahadła, bo to był pierwotny wątek. Jeśli chcesz zacząć od czegoś fizycznego i masz wahadło, to propozycja jest prosta: zamiast diagnozować czakrę abstrakcyjnie, zapytaj wahadło o jeden mały krok. Nie 'czy powinienem zacząć projekt', tylko 'czy mogę dziś zrobić pięć minut'. To ogranicza pole decyzji do czegoś małego i manipura to znosi lepiej.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@bibianna)
Połączone: 11 miesięcy temu

Krokusik, to brzmi sensownie, ale mam pytanie praktyczne. Jak wahadło ma odpowiedzieć na pytanie o pięć minut, tak czy nie? I czy trzeba to jakoś przygotować, nastawić, czy po prostu się pyta i tyle?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Bibianna Kalibrujesz wahadło na początku, czyli ustalasz który ruch to tak, który to nie. Zazwyczaj kołysanie do przodu i do tyłu to tak, boczne to nie, ale możesz sprawdzić swoje wahadło zadając pytanie, na które znasz odpowiedź. I tak, potem po prostu pytasz. Nie musisz się w to długo wchodzić, przynajmniej na początku. Najważniejsze żeby pytanie było konkretne.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@tereska97)
Połączone: 10 miesięcy temu

Dziękuję za to wyjaśnienie, bo też nie wiedziałam jak się kalibruje wahadło. Mam jedno pytanie, czy wahadło z kryształu działa inaczej niż drewniane, jeśli chodzi o pracę z czakrami? Słyszałam że kryształ górski jest neutralny i dobry dla każdego, ale nie wiem czy to prawda.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Tereska97 Kryształ górski jest faktycznie często polecany dla początkujących, bo nie narzuca własnej energii. Drewniane wahadło jest bardziej organiczne i niektórzy mówią, że łagodniejsze. Przy pracy z czakrami różnica jest raczej kwestią preferencji niż skuteczności. Ale to naprawdę osobna rozmowa, bo teraz wróciłabym do Czarodzieja i do tego, co Krokusik zaproponowała. Czy to pytanie o pięć minut brzmi dla Ciebie jak coś do spróbowania?


Odpowiedz
Wpisy: 262
Rozpoczynający temat
(@czarodziej08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dobra, to wróćmy do wahadła, bo faktycznie zacząłem ten wątek od pytania o to, a potem zupełnie nas wciągnęła rozmowa o manipurze i prokrastynacji. Mam teraz konkretne pytanie: czy wahadło w ogóle ma sens do pracy z czakrami, jeśli ktoś jest sceptyczny? Bo nie wiem, czy mój opór nie zablokuje tego od razu.


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Sceptycyzm nie blokuje wahadła tak, jak myślisz. Blokuje go napięcie i oczekiwanie konkretnej odpowiedzi. Jeśli siedzisz i bardzo chcesz żeby powiedziało 'tak', to prawdopodobnie tak powie. Ale spokojny sceptycyzm, czyli 'zobaczę co wyjdzie', jest w porządku. Mam pytanie do Ciebie konkretne: masz już jakieś wahadło, czy dopiero szukasz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarodziej08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Krokusik_53 Nie mam. Właśnie o to pytałem na początku tego wątku. Nie wiem od czego zacząć, jest tego masa w sklepach i nie wiem czy ma znaczenie materiał.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@tereska97)
Połączone: 10 miesięcy temu

O, to ja mogę coś powiedzieć, bo ostatnio kupowałam pierwsze wahadło i też byłam zagubiona. Ostatecznie wzięłam kryształowe z różowym kwarcem i jestem bardzo zadowolona, chociaż nie wiem czy wybrałam dobrze. Ewunia_J napisała wcześniej, że kryształ górski jest neutralny, ale różowy kwarc to już chyba konkretna energia? Czy to znaczy że zrobiłam źle?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Tereska97 Nie zrobiłaś źle. Różowy kwarc ma energię, tak, ale to nie znaczy że przeszkadza. Po prostu wnosi coś od siebie, więcej ciepła, łagodności. Do pracy z czakrami serca byłby nawet świetny. Pytanie jest inne: do czego go używasz? Bo od tego zależy czy ten dodatkowy koloryt ci służy.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@aurelinda_s)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę, bo śledzę ten wątek od jakiegoś czasu. Czytałam gdzieś, że wahadło z drewna lepiej reaguje na pytania o codzienność, a kryształowe na rzeczy bardziej energetyczne. Czy to jest w ogóle prawda, czy to tylko coś co ktoś wymyślił?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oleandra_50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 326

@Aurelinda_S Takie podziały funkcjonują, ale ja bym je traktowała jako wskazówkę, nie regułę. Wahadło pracuje przez ciebie, nie samo z siebie. Materiał wpływa na odczucie w dłoni, na to jak łatwo utrzymać skupienie, i na tyle. Ktoś kto źle trzyma ciężkie kryształowe wahadło, lepiej wyjdzie na lekkim drewnianym, bo nie będzie się napinał.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@bibianna)
Połączone: 11 miesięcy temu

To jak w ogóle wybrać, jeśli nie można tego dotknąć przed zakupem? Bo większość kupuje przez internet i po prostu nie ma możliwości sprawdzenia czy to w rękę wchodzi dobrze.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Bibianna Tutaj powiem coś, co może być niepopularne: na początku nie ma to aż takiego znaczenia. Ważniejsze jest żebyś w ogóle zaczęła pracować z wahadłem, niż żebyś miała idealne. Można zrobić prowizoryczne z nitki i ciężarka i już sprawdzić czy w ogóle coś czujesz. Widziałam ludzi, którzy lata szukali 'swojego' wahadła i nigdy nie zaczęli ćwiczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

Chwila, to można zrobić wahadło z nitki? To tak działa tak samo jak kupione? Serio pytam, bo myślałam że to musi być jakiś specjalny przedmiot.


Odpowiedz
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wahadło to fizyczny przedmiot zawieszony na nici, który reaguje na mikroruchy mięśni. Materiał i cena nie mają znaczenia dla mechanizmu. Znaczenie mają dla osoby, która trzyma, bo dobry przedmiot w ręce pomaga skupieniu. To tyle jeśli chodzi o podstawy. Wszystko inne to kwestia praktyki i preferencji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gustlik71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 168

@Wedrowiec No i tu mamy dwa podejścia w jednym wątku. Ty mówisz o mikroruchach mięśni, czyli o czymś czysto fizycznym, a połowa forum zakłada że wahadło odpytuje energię. Nie mówię że jedno wyklucza drugie, ale warto by było żeby Czarodziej wiedział, w co właściwie wchodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 262
Rozpoczynający temat
(@czarodziej08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Doceniam że to piszesz Gustlik, bo właśnie dlatego jestem sceptyczny. Ale z drugiej strony, skoro mikroruchy mięśni odzwierciedlają jakieś podświadome przekonania, to może efekt jest podobny niezależnie od wyjaśnienia? Pytam serio, nie przekornie.


Odpowiedz
Wpisy: 539
(@mandragorka)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest właściwie clou. Wahadło jako dostęp do podświadomości ma sens niezależnie od tego, czy przyjmiesz wyjaśnienie energetyczne czy neurologiczne. Przy prokrastynacji, która jest tematem tego wątku, podświadomość jest dokładnie tam gdzie leży blokada. Więc może pytanie nie jest 'jak to działa', tylko 'o co zapytać'.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@helenka99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 452

@Mandragorka Właśnie. I tu wracamy do tego, o czym mówiłyśmy wcześniej. Jeśli Czarodziej ma zablokowaną manipurę na etapie zakończenia, a nie początku, to pytanie do wahadła 'czy zacząć' jest złym pytaniem. Lepsze byłoby coś w stylu: 'czy jestem gotowy żeby ten projekt ujrzał inne oczy'. Tylko że to już trudne pytanie postawić.


Odpowiedz
(@lirka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 179

@Helenka99 A co jeśli odpowiedź będzie 'nie'? Bo mnie by to sparaliżowało chyba bardziej niż żadna odpowiedź. Jakby wahadło powiedziało 'nie jesteś gotowy', to co wtedy?


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Lirka Wahadło nie mówi 'nie jesteś gotowy' jako wyroku. Mówi 'nie' na konkretne pytanie w konkretnym momencie. To sygnał do doprecyzowania, nie do poddania się. Możesz zadać kolejne pytanie: 'czy jest coś, co mogę zrobić żeby być gotowym'. I tak dalej. To nie jest przepowiednia, to rozmowa.


Odpowiedz
Wpisy: 527
(@bozenka63)
Połączone: 6 dni temu

Słuchajcie, ja się tu trochę czuję zagubiona, bo weszłam do tego wątku przez prokrastynację, a teraz mamy wahadła i pytania do podświadomości. Ale właśnie pomyślałam, że ja sama od tygodni odwlekam jedno konkretne działanie i zastanawiam się czy to co tu piszecie o manipurze i końcu projektu, może dotyczyć też czegoś co nie jest twórczego, tylko decyzji życiowej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Bozenka63 Może, i to jest ważne rozszerzenie tematu. Manipura blokuje się nie tylko przy projektach twórczych. Blokuje się wszędzie tam, gdzie jest ryzyko oceny albo konsekwencja, której nie chcemy przewidzieć. Decyzja życiowa spełnia oba warunki. Powiedz więcej, bo mogłoby to coś wnieść do rozmowy, jeśli chcesz.


Odpowiedz
Wpisy: 262
Rozpoczynający temat
(@czarodziej08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Bozenka, mam podobne odczucie co Caroletta, bo sam przez chwilę myślałem że mój projekt to tylko projekt. A potem wyszło że za nim stoi decyzja. Więc to co opisujesz może być dokładnie tym samym mechanizmem. Chociaż wróćmy do wahadła, bo chcę wiedzieć jedno: czy zanim zacznę, muszę wyczyścić to wahadło jeśli je gdzieś kupię? Słyszałem coś o oczyszczaniu przedmiotów.


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Czarodziej, żebyś wiedział co do wahadła: na początek naprawdę wystarczy cokolwiek. Ale skoro pytasz serio, to powiem tak: najczęściej polecam drewno albo kryształ górski, bo są neutralne. Różowy kwarc jak u Tereski wnosi własną energię, co przy nauce może zaburzać odczyt, bo nie wiesz co jest twoją odpowiedzią, a co energią kamienia. Ale to jest kwestia, o której możesz pomyśleć dopiero po tym, jak w ogóle nauczysz się z nim pracować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarodziej08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Krokusik_53 A jak długo trwa ta nauka? Bo słyszałem że niektórzy od razu coś dostają, a inni tygodniami nie widzą ruchu. Jak to wygląda w praktyce?


Odpowiedz
Wpisy: 872
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

To zależy od tego, co blokujesz. Jeśli masz silny filtr racjonalny, a z tego wątku wynika że masz, to wahadło może długo stać nieruchomo, bo twój umysł dosłownie tłumi mikroruchy. Nie dlatego że jesteś nieodpowiedni do pracy z wahadłem, ale dlatego że twoja blokada, ta sama którą omawiamy przez całą rozmowę w kontekście manipury, działa też tutaj.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gustlik71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 168

@Ewunia_J Chwila, to interesujące. Mówisz że ta sama blokada która powoduje prokrastynację, może blokować odczyt wahadłem? Czyli wahadło samo w sobie staje się testem tego co próbujemy zbadać?


Odpowiedz
(@mandragorka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 539

@Gustlik71 Dokładnie i to jest chyba najciekawszy wątek w tej rozmowie. Jeśli prokrastynacja wynika z napięcia między wolą działania a lękiem przed oceną, to trzymając wahadło i czekając na odpowiedź, jesteś w identycznej sytuacji. Chcesz odpowiedzi, ale boisz się ją dostać. Ciało to wie i albo blokuje ruch, albo generuje odpowiedź której oczekujesz. Dlatego kalibracja jest tak ważna na początku, żeby mieć jakikolwiek punkt odniesienia.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@lirka)
Połączone: 8 miesięcy temu

A co to jest ta kalibracja? Słyszałam to słowo drugi raz i nie bardzo wiem co to oznacza w kontekście wahadła.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helenka99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 452

@Lirka Kalibracja to po prostu ustalenie z wahadłem co znaczy 'tak', a co znaczy 'nie'. Trzymasz wahadło, mówisz w myślach albo na głos: 'pokaż mi tak' i czekasz. Potem 'pokaż mi nie'. U większości osób 'tak' to ruch w kółko albo w przód i w tył, 'nie' to w bok. Ale to nie jest stałe i właśnie dlatego to sprawdzasz za każdym razem, bo ciało może zmieniać konwencję.


Odpowiedz
Wpisy: 527
(@bozenka63)
Połączone: 6 dni temu

Wróciłam do wątku i czytam te posty o kalibracji i myślę sobie, że to trochę brzmi jak umawianie się z samym sobą. Nie mówię tego złośliwie. Ale właśnie w tym kontekście prokrastynacji, który jest tematem, to ma sens. Jakbyś musiał najpierw ustalić ze swoją podświadomością wspólny język, zanim zaczniesz ją pytać o blokady. Czy ja to dobrze rozumiem?


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: