Forum

Asystent AI
Czakry a prokrastyn...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a prokrastynacja - czy opóźnianie ma źródło energetyczne

Strona 2 / 3

Wpisy: 225
(@bibianna)
Połączone: 11 miesięcy temu

Mam podobne pytanie, bo też utykam na etapie 'nie wiem jak zacząć' przy prawie każdej nowej praktyce. Czy to w ogóle osobny problem, czy to właśnie jest ten sam mechanizm prokrastynacji co w temacie? Bo jak słucham tej rozmowy, to mam wrażenie że mnie to dotyczy bardziej niż myślałam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Bibianna To bardzo trafna obserwacja. Próg wejścia w nową praktykę jest sam w sobie wyzwalaczem dla tego mechanizmu. Szczególnie jeśli praktyka ma nas zmieniać - bo zmiana jest tym, przed czym instynktownie się cofamy. Dlatego przy pracy z czakrami często zaleca się zaczynać od czegoś bardzo konkretnego i małego, żeby nie dać puli prokrastynacji czasu na uruchomienie.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@aurelinda_s)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że się włączę, bo czytam ten wątek od początku i bardzo dużo mi dał. Mam pytanie do Ewuni - co to znaczy 'bardzo konkretnego i małego' przy pracy z manipurą? Czy chodzi o afirmacje, wizualizację, coś fizycznego? Bo przy runaach zawsze mi mówiono żeby zacząć od jednej runy i przez chwilę nic więcej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Aurelinda_S Dobra analogia z runami, bo zasada jest podobna. Przy manipurze konkretne i małe to na przykład jedna minuta dziennie świadomego oddechu skierowanego w okolice splotu słonecznego. Dosłownie jedna minuta, nie godzinna sesja. Chodzi o zbudowanie kontaktu z tym miejscem, zanim zacznie się cokolwiek 'naprawiać'.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

To ciekawe że mówicie o oddechu, bo to brzmi dla mnie jak coś bardzo zwykłego. Czyli to nie musi być żadna specjalna ceremonia ani rytuał? Zawsze myślałam że praca z czakrami wymaga świeczek, kryształów i całej oprawy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Hortensja Oprawa pomaga skupić uwagę, ale nie jest niezbędna. Kryształy czy świeczki to wsparcie, nie warunek. Pytanie raczej czy dla konkretnej osoby ta oprawa nie stanie się kolejnym powodem do odkładania, bo 'jeszcze nie mam odpowiednich kryształów'. Czarodziej - jak Ty to widzisz u siebie? Potrzebujesz rytuału żeby się skupić, czy raczej rytuał stałby się pretekstem?


Odpowiedz
(@czarodziej08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Krokusik_53 To celne pytanie. Szczerze - podejrzewam, że kolekcjonowanie odpowiednich akcesoriów mogłoby mi spokojnie zająć pół roku bez żadnego realnego działania. Więc chyba lepiej bez oprawy na start.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@tereska97)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ojej, to mnie trochę dotknęło bo ja właśnie uwielbiam kamienie i zawsze czuję, że bez cytryny czy tygrysia oka przy manipurze to jakby bez sensu. Ale Krokusik ma rację, że można to też traktować jako odwlekanie. Nigdy tak na to nie patrzyłam, dziękuję za tę perspektywę, naprawdę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helenka99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 452

@Tereska97 Kamienie nie przeszkadzają, jeśli już masz je pod ręką. Problem jest tylko jeśli stają się warunkiem wstępnym. Tygryse oko przy manipurze to faktycznie klasyczne skojarzenie, więc jeśli Ty czujesz, że pomaga Ci skupić uwagę na tej czakrze, to ma sens. Czarodziej ma inny problem - on prokrastynuje samo działanie, więc im mniej warunków wstępnych, tym lepiej.


Odpowiedz
Wpisy: 1160
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracam do czegoś, co zostało powiedzione wcześniej o poczuciu obowiązku zewnętrznego przy manipurze. Czarodziej, te zadania, przy których utykasz - są to Twoje własne cele, czy coś narzuconego z zewnątrz? Bo to by bardzo dużo wyjaśniało.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarodziej08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Caroletta Trochę jedno i drugie. Część to rzeczy, które sam sobie wyznaczyłem, ale jak wchodzę głębiej, to nie jestem pewien czy naprawdę chcę tych celów, czy tylko uważam że powinienem ich chcieć. To brzmi może dziwnie, ale tak to czuję.


Odpowiedz
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co mówi Czarodziej jest kluczowe i warto przy tym zostać chwilę. W tradycji wedyjskiej, z której pochodzi cały ten system, manipura jest ściśle powiązana z dharma - swoją własną ścieżką, nie narzuconą z zewnątrz. Jeśli działasz wbrew swojej dharma, ciało i energia stawiają opór. To nie jest blokada do 'naprawienia', to informacja. Pytanie brzmi: czy te zadania, które odkładasz, są naprawdę Twoje?


Odpowiedz
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

I właśnie tu jest sedno. Jeśli cel nie wynika z własnej dharmy, to żadna technika oddechowa tego nie naprawi. Manipura nie zablokuje się przez brak dyscypliny - zablokuje się przez wewnętrzną sprzeczność między tym, czego chcemy, a tym, co robimy. Czarodziej, to co powiedziałeś o celach, które 'powinienem chcieć' - czy możesz podać jakiś przykład? Bez szczegółów jeśli nie chcesz, ale konkretny obszar.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarodziej08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Wedrowiec Tak, mogę powiedzieć ogólnie. Chodzi o projekt, który sam sobie wymyśliłem, ale gdzieś po drodze zaczął mi się kojarzyć z obowiązkiem wobec samego siebie, a nie z czymś, co sprawia mi przyjemność. Jakbym sam sobie wystawił oceny i teraz się boje oblać.


Odpowiedz
Wpisy: 539
(@mandragorka)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest bardzo precyzyjny opis. I właściwie odpowiada na pytanie Caroletty sprzed kilku postów - masz cel, który formalnie jest Twój, ale psychicznie stał się zewnętrzny. Sam siebie zamieniłeś we własnego szefa. Pytanie do Wedrowca - jak to się ma do tej dharmy, bo nie jestem pewna czy to jest właśnie jej brak, czy raczej coś innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Mandragorka Dobre pytanie. Powiedziałbym, że to nie jest brak dharmy, tylko zagłuszenie jej przez warstwę ego. Dharma nadal tam jest, stąd mamy jakikolwiek impuls do działania. Ale ego nałożyło na nią system oceniania i to ten system blokuje manipurę. W tradycji wedyjskiej nazywa się to ahankara - fałszywe utożsamienie z rolą, jaką sobie przypisujemy.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam że przerwę, ale chcę się upewnić czy dobrze rozumiem. Znaczy to, że prokrastynacja może być dosłownie objawem konfliktu między tym, co czujemy że jest nasze, a tym, co sami sobie narzuciliśmy? Bo to brzmi jakby cała ezoteryka i tak wracała do psychologii.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gustlik71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 168

@Hortensja No właśnie. I nie mówię tego złośliwie wobec reszty dyskusji, bo uważam że ta rozmowa jest bardzo wartościowa. Ale warto się zatrzymać przy tym, co powiedziałaś. Psychologia opisuje to samo procesami, czakry opisują to samo językiem energetycznym. Pytanie jest czy te opisy wzajemnie się uzupełniają, czy jedno jest tłumaczeniem drugiego.


Odpowiedz
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Gustlik71 Dla mnie uzupełniają. Praca z manipurą przez oddech i skupienie daje fizyczne zakotwiczenie w ciele, czego sama analiza psychologiczna nie zawsze daje. Nie twierdzę, że jedno jest lepsze od drugiego, ale inna jest droga dojścia. Zresztą terapeuci somatyczni mówią podobne rzeczy - ciało musi być częścią procesu.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@bibianna)
Połączone: 11 miesięcy temu

Tylko że ja mam wrażenie, że ta rozmowa jest coraz bardziej teoretyczna. Czarodziej zaczął od konkretnego problemu i teraz rozmawiamy o dharma i ahankara. Czy ktoś mógłby powiedzieć wprost - co on konkretnie może zrobić dzisiaj wieczór, żeby to ruszyć z miejsca? Pytam serio, bo sama też tego szukam.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Bibianna Rozumiem niecierpliwość, ale ten kontekst, który zbudowaliśmy, jest potrzebny żeby odpowiedź miała sens. Bez wiedzy o tym, skąd to pochodzi, można polecić dziesiąt ćwiczeń i żadne nie zadziała. Natomiast jeśli pytasz o jedno działanie na dziś - to powiedziałabym: usiądź na kilka minut i zadaj sobie uczciwe pytanie, czy ten konkretny projekt jest dla Ciebie, czy dla jakiejś wyobrażonej wersji Ciebie. Nie musisz od razu odpowiadać.


Odpowiedz
(@aurelinda_s)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 194

@Ewunia_J To pytanie jest naprawdę trudne. Mnie samą zastanawia jak w ogóle to rozróżnić, bo chyba każdy ma w sobie jakiś obraz tego, kim powinien być. Czy przy runach albo afirmacjach można jakoś dotrzeć do tej odpowiedzi? Pytam, bo wizualizacja sama w sobie mi nie za bardzo wychodzi.


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Aurelinda_S Przy runach pewnie lepiej odpowie ktoś bardziej w tym osadzony. Natomiast jeśli chodzi o afirmacje, to mam wrażenie, że bardzo często działają odwrotnie do zamierzonego gdy mówimy sobie coś, w co głęboko nie wierzymy. Wtedy ciało reaguje napięciem, nie otwarciem. Właśnie dlatego wolę zaczynać od pytań niż od deklaracji.


Odpowiedz
Wpisy: 1160
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do Czarodzieja - bo mam wrażenie, że trochę go zgubiliśmy w tej rozmowie. Powiedział coś bardzo konkretnego: sam stał się dla siebie wystawiającym oceny. Czy to według Was oznacza, że problem nie leży tylko w manipurze, ale też wyżej, w anahacie albo nawet gardłowej? Bo wstyd czy strach przed własną oceną to już raczej nie splot słoneczny.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@helenka99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 452

@Caroletta Dokładnie to chciałam powiedzieć. Strach przed własną oceną siedzi i w manipurze i w anahacie jednocześnie. Manipura to sprawczość i pewność, ale anahata to to, jak traktujemy siebie. Jeśli brakuje samoakceptacji, to manipura może mieć energię, ale nie ma gdzie jej bezpiecznie skierować. Czarodziej, czy masz wrażenie że problem jest bardziej 'nie mogę zacząć' czy 'boję się co będzie jak skończę i to nie wyjdzie'?


Odpowiedz
(@czarodziej08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Helenka99 Chyba to drugie. Dopóki nie zaczynam, to projekt jest wciąż potencjalnie dobry. Jak zacznę i to nie wyjdzie, to już jest fakt. Jakbym wolał tę nieokreśloność.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@tereska97)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ojej, to co powiedział Czarodziej jest niesamowite, bo ja dokładnie tak samo mam z nowym zestawem kart do tarota, który leży u mnie od miesięcy. Nie otwieram, bo jak otworzę i nie będę umiała, to już nie będzie możliwości że 'może by wyszło'. To jest ten sam mechanizm, prawda?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mandragorka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 539

@Tereska97 Tak, to dokładnie ten sam schemat. I to jest właśnie ciekawe, że prokrastynacja nie zawsze jest lenistwem. Często jest ochroną wyobrażenia o sobie. Czakry czy nie czakry, ten wzorzec jest bardzo ludzki i bardzo powszechny.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@lirka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czytam ten wątek i zastanawiam się czy w numerologii da się coś podobnego zobaczyć. Mam na myśli - czy liczba ścieżki życia albo rok osobisty mogą wskazywać na okresy, kiedy ta prokrastynacja będzie silniejsza? Bo może czasem to nie jest kwestia czakr, tylko po prostu trudny cykl.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gustlik71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 168

@Lirka To ciekawe skojarzenie, chociaż trochę odchodzimy od tematu czakr. Ale właściwie dlaczego nie - jeśli różne systemy opisują człowieka, to powinny gdzieś się zazębiać. Nie jestem numerologiem, więc nie wiem czy rzeczywiście rok osobisty ma na to wpływ. Ktoś z was to sprawdzał?


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Nie chcę za bardzo otwierać nowego tematu, bo ta rozmowa ma już konkretny kierunek. Powiem tylko tyle: widziałam korelacje między latami dziewiątymi w cyklach numerologicznych a trudnością z inicjowaniem działań. Ale to temat na osobny wątek. Tutaj wróćmy do Czarodzieja, bo powiedział coś kluczowego o tej nieokreśloności.


Odpowiedz
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

To, co opisał Czarodziej, ma w tradycji wschodniej swoją nazwę - maya. Ułuda możliwości, która jest przyjemniejsza od rzeczywistości. I właśnie manipura, gdy jest zablokowana, nie pozwala wejść w rzeczywistość działania. Ale jest jeden aspekt, który mnie zastanawia. Czarodziej, czy ta sama nieokreśloność pojawia się przy każdym projekcie, czy tylko przy tym jednym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarodziej08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Wedrowiec Zatrzymałem się na tym, co napisałeś o maye. To słowo mi coś zrobiło. Czyli ja dosłownie wolę żyć w ułudzie, że projekt jest dobry, niż sprawdzić czy naprawdę jest? I manipura na tym polega, że nie chce wejść w rzeczywistość? Rozumiem to mniej więcej, ale chciałem zapytać, czy to znaczy, że samo uświadomienie sobie tego mechanizmu cokolwiek zmienia. Bo ja teraz to rozumiem głowowo, a prokrastynacja dalej jest.


Odpowiedz
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest właśnie sedno. Samo zrozumienie głowowe nie wystarczy, bo blokada nie siedzi w głowie. Siedzi w ciele, w centrum, w tym obszarze od pępka do splotu słonecznego. Możesz wiedzieć wszystko o manipurze i dalej nie działać. Dlatego właśnie pytam inaczej: czy w ciągu ostatnich tygodni miałeś momenty, kiedy działałeś bez zastanowienia? Cokolwiek, niekoniecznie ten projekt. Bo to by dużo mówiło o tym, czy manipura w ogóle ma dostęp do energii.


Odpowiedz
Wpisy: 452
(@helenka99)
Połączone: 2 lata temu

To pytanie Wedrowca jest bardzo celne. Czarodziej, bo pamiętam, że pisałeś wcześniej o tym projekcie dość ogólnie. Czy to jest jedna konkretna rzecz, która stoi, czy w kilku obszarach życia jednocześnie masz to zatrzymanie? Bo to zmienia diagnostykę zupełnie. Jedno zablokowane działanie to może być coś innego niż ogólny wzorzec.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bibianna)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 225

@Helenka99 Ale czy to naprawdę zmienia co z tym robić? Znaczy rozumiem, że diagnoza jest ważna, ale zaczynamy kolejną rundę pytań i znowu nie dojdziemy do praktyki. Nie mówię tego złośliwie, po prostu nie chcę żeby Czarodziej wyszedł z tego wątku z samymi pytaniami do siebie.


Odpowiedz
(@mandragorka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 539

@Bibianna Zmienia, bo przy ogólnym wzorcu praca z samą manipurą to za mało. Wtedy potrzeba też pracy z pierwszą czakrą, z poczuciem bezpieczeństwa, bo energia nie płynie w górę jeśli fundament jest niepewny. Dlatego to pytanie nie jest dygresją, tylko skrótem do sensownej odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 262
Rozpoczynający temat
(@czarodziej08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Odpowiem obu. Wedrowiec - tak, ostatnio spontanicznie pojechałem sam na jednodniową wycieczkę, bez planowania, i to mi wyszło zupełnie naturalnie. Helenka - to jest jeden konkretny projekt, bo w pracy i w codziennych rzeczach raczej funkcjonuję normalnie. Prokrastynacja dotyczy głównie tego jednego, i teraz jak to piszę to sam widzę, że to brzmi inaczej niż myślałem.


Odpowiedz
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest bardzo ważna informacja. Manipura nie jest zablokowana globalnie, tylko w jednym obszarze. To sugeruje, że problem nie jest strukturalny, tylko dotyczy konkretnego obiektu, konkretnego wyobrażenia. Pojechałeś na wycieczkę spontanicznie, bo nie miałeś do niej oczekiwań, nie oceniałeś jej z góry. Projekt oceniasz. I to jest to.


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Wedrowiec trafił w punkt. To zresztą pokazuje, że wahadło albo kamień do pracy z manipurą tutaj nie wystarczy jako jedyne działanie. Jeśli blokada jest punktowa, skoncentrowana na jednym miejscu, to praca energetyczna może ją rozluźnić, ale sam wzorzec myślenia wróci. Czarodziej, masz może jakikolwiek kamień do pracy z energią, choćby podstawowy?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@tereska97)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 90

@Krokusik_53 O, właśnie o to chciałam zapytać. Bo czytam ten wątek od dawna i w kontekście kamieni to cytryn jest często polecany przy manipurze, ale nie wiem czy to prawda czy mit. Używałam cytrynu przy nauce i coś tam może działało, ale nie jestem pewna czy to był cytryn czy po prostu skupienie. Czy ktoś miał konkretne doświadczenie z cytrynem przy blokadach działania?


Odpowiedz
(@helenka99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 452

@Tereska97 Cytryn tak, ale bardziej do utrzymania energii niż do przełamania blokady. Przy przełamaniu ja bym sięgnęła po tygrysie oko, bo ono konkretnie wspiera sprawczość i decyzyjność. Ale wracając do Czarodzieja - ta wycieczka to jest klucz. Działał bez oceniania. Czy da się jakoś przenieść ten stan na projekt?


Odpowiedz
(@aurelinda_s)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 194

@Helenka99 To ciekawe co mówisz o tygrynim oku, bo widziałam je polecane przy manipurze, ale nie wiedziałam po co konkretnie. Mam takie pytanie trochę z boku: czy jest sens łączyć pracę z kamieniem z afirmacją przy takim rodzaju blokady? Czy to nie będzie za dużo naraz, że tak powiem?


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Aurelinda_S Łączyć można, ale afirmacja musi być bardzo ostrożnie dobrana. Przy tym wzorcu, który opisał Czarodziej, afirmacja w stylu 'jestem skuteczny i działam' może zadziałać odwrotnie, bo wewnętrzny krytyk od razu znajdzie kontrargument. Lepiej działa coś, co nie uruchamia systemu oceniania, na przykład zdanie opisujące stan, nie wynik.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@bibianna)
Połączone: 11 miesięcy temu

Okej, czyli rozumiem, że zamiast 'jestem skuteczny' to co, 'zaczynam'? Albo 'stawiam jeden krok'? Bo chcę zrozumieć tę różnicę praktycznie, nie tylko w teorii. Ewunia, możesz podać przykład takiej afirmacji, która nie uruchamia krytyka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Bibianna Na przykład 'mogę zacząć od małego kroku' albo 'ciekawi mnie co się stanie jak zacznę'. To są zdania, które nie stawiają wymagań i nie mają w sobie oceny. Krytyk nie ma się do czego przyczepić, bo nie ma obietnicy sukcesu. Ale podkreślam, że to jest jeden element, nie recepta.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@lirka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Słucham tego i myślę o czymś innym, co może pasować do tematu. Czy ktoś z Was wie, czy jest jakiś związek między tym, jaką czakrę się ma zablokowaną, a na przykład rokiem osobistym w numerologii? Pytam, bo Czarodziej mówił o jednym konkretnym projekcie i zastanawiam się czy to może być też kwestia cyklu, że po prostu nie ten czas.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gustlik71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 168

@Lirka Numerologia cykli to osobna rozmowa, ale jest w tym ziarno prawdy. Tyle że rok osobisty opisuje sprzyjające warunki zewnętrzne, a blokada manipury to coś wewnętrznego. Można być w roku sprzyjającym działaniu i dalej stać w miejscu, jeśli wewnętrznie coś blokuje. Więc to nie jest albo albo, ale niekoniecznie jedno wyjaśnia drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 1160
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam pytanie do Wedrowca i Helenki, bo czuję, że to ważne: skoro Czarodziej zidentyfikował, że ocenia ten projekt inaczej niż inne działania, to czy jest jakiś rytualny lub energetyczny sposób na przepisanie tej relacji z projektem? Mam na myśli coś konkretnego, co można zrobić z intencją, nie tylko mentalne przekonywanie siebie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mandragorka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 539

@Caroletta Można spróbować prostego rytuału z zapisaniem ocen na kartce i ich spaleniem albo zakopaniem, ale to zadziała tylko jeśli jest prawdziwa gotowość do puszczenia. Bez niej to tylko teatr. Natomiast bardziej mi się podoba podejście od strony ciała, bo to jest szybsze w dotarciu do źródła niż symbolika. Wedrowiec, co Ty sądzisz, masz doświadczenia z uwalnianiem przez ciało a nie przez symbol?


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam, że się wtrącam, ale chcę się upewnić czy dobrze rozumiem ten wątek. Wynika z niego, że prokrastynacja Czarodzieja to nie jest lenistwo, nie jest brak energii w manipurze w sensie globalnym, tylko taka lokalna blokada przy jednym konkretnym miejscu, bo on się boi oceny tego miejsca przez siebie? Czy to jest uproszczenie, czy naprawdę tak to działa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Hortensja Nie jest to uproszczenie, jest to trafne podsumowanie. Dodałbym tylko, że ta 'lokalna blokada' ma swoje źródło w tożsamości, nie w lenistwie ani w braku czasu. Ten projekt niesie ze sobą ciężar bycia dowodem na coś. I dopóki tak jest, manipura będzie się od niego odpychać, bo ego nie chce ryzykować, że dowód wypadnie negatywnie. Hortensja, to jest dobra intuicja i cieszę się, że to złapałaś.


Odpowiedz
Wpisy: 262
Rozpoczynający temat
(@czarodziej08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czytam to wszystko i coś mi świta. Napisałem na początku tego wątku o prokrastynacji, ale chyba nie napisałem wprost czym jest ten projekt. To jest coś, co chcę robić dla siebie, nie dla nikogo, nie na sprzedaż. I może właśnie dlatego jest trudniej, bo jeśli to jest dla mnie i nie wyjdzie, to nie ma się na co zrzucić. Nie ma szefa, nie ma zleceniodawcy. Tylko ja i mój własny wyrok.


Odpowiedz
Wpisy: 452
(@helenka99)
Połączone: 2 lata temu

To co napisałeś o projekcie dla siebie, bez widza, bez oceny z zewnątrz, to jest clou całej sprawy. Manipura lubi widzów. Serio. Ona napędza się celem, rezultatem, dowodem. A jak robisz coś tylko dla siebie, to ona nie wie po co ma się uruchomić. To nie jest blokada w złym sensie, to bardziej... dezorientacja energetyczna. Ale mam pytanie, czy ten projekt ma jakiś termin? Cokolwiek, nawet umowny?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bibianna)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 225

@Helenka99 Ale chwila, to znaczy że żeby manipura działała, to musi być jakiś cel zewnętrzny? Rozumiem to tak, że praca twórcza dla siebie jest energetycznie trudniejsza niż praca na zlecenie? To trochę smutne, jeśli tak. Sama mam projekt, który ciągnie się od miesięcy i zaczęłam się zastanawiać czy u mnie jest podobnie.


Odpowiedz
(@mandragorka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 539

@Bibianna Niekoniecznie cel zewnętrzny, ale konkretny. Manipura potrzebuje czegoś namacalnego do trzymania. Może to być wewnętrzny termin, może być wizja gotowego efektu, może być rytuał oznaczenia początku i końca. Cel zewnętrzny to tylko najłatwiejsza wersja, bo jest gotowy. Przy projekcie dla siebie trzeba go stworzyć samemu i to jest dodatkowa warstwa pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

To ważne co Helenka powiedziała o manipurze i widzach. Chciałem to rozwinąć. Manipura jest czakrą ego w sensie sprawczości, a sprawczość w naszej kulturze jest głęboko powiązana z byciem widzianym. Działam, więc jestem. Projekt bez odbiorcy to dla tej czakry niejasny sygnał. Ale to też tłumaczy, dlaczego wycieczka zadziałała bez wysiłku. Jechałeś zobaczyć coś dla siebie i to było wystarczające.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: