Zastanawiam sie nad czymś, co mnie ostatnio nurtuje. Mam wrażenie, że kiedy pracuję nad otwarciem czakry trzeciego oka, moje logiczne myślenie jakby siada. Staję się bardziej intuicyjny, owszem, ale za to trudniej mi skupić się na konkretnych zadaniach, analizie, liczbach. Czy to w ogole ma sens, że jedno wyklucza drugie? Czy może to tylko moje odczucie i po prostu za słabo jestem zrównoważony gdzie indziej? Ktoś miał podobnie?
ja tez miałam tak samo!! po kilku medytacjach na ajna czakrę miałam wrażenie ze moje mysli sie jakos rozpraszają, byłam bardziej "w chmurach" niż normalnie. ale nie wiem czy to kwestia samej czakry czy po prostu wchodzenie w inny stan swiadomosci na czas medytcaji i potem trwa chwile zanim wracasz do normalnosci
no nie, to nie tak ze jedno wyklucza drugie. to brzmi jak klasyczne rozumowanie zero-jedynkowe, intuicja albo logika. w tradycji jogi to nie sa przeciwstawne rzeczy. może faktycznie cos jest nie tak z rownowaga innych czakr, manipura albo muladhara, ale samo otwieranie ajny nie powinno wyłączac myslenia analitycznego. albo cos robisz za intensywnie, albo po prostu twój umysł sie adaptuje i to jest przejsciowe
słuchajcie, bo to jest ciekawy trop. znam taką historię, koleś z mojego dawnego kursu medytacyjnego chodził regularnie na grupowe sesje i po każdej był jak wyżęty. długo myślał że to kwestia intensywności ćwiczeń. potem wyszło, że w grupie była osoba, ktora totalnie nieświadomie ciągnęła energie od reszty. nie z żadnej złej woli, po prostu miała bardzo niskie własne zasoby i ciało energetyczne samo szukało uzupełnienia. jak ta osoba przestała przychodzić, cały problem zniknął. więc ta kwestia świadomego i nieświadomego pobierania to nie jest jakiś mit
"bariera energetyczna" no dobra, ale jak ją wykonałeś to jak masz wiedzieć czy zadziałała dlatego że naprawde jest bariera, czy dlatego że poprostu nastawiłeś się psychicznie inaczej i mniej się stresowales sytuacją? to klasyczny efekt placebo i nie rozumiem czemu w tych rozmowach nikt tego nie bierze pod uwagę
efekt placebo to tez jest mechanizm. nie rozumiem dlaczego placebo jest zawze używane jako argument obalający. jeśli intencja i nastawienie psychiczne powodują realną zmianę w samopoczuciu, to czy naprawdę nie ma znaczenia jak to nazwiesz? w pracy z energią intencja jest sposóbm sprawczym, a nie ozdobnikiem
cofnijmy sie do oryginalnego pytania, bo rozmowa zaczyna odpływać. Filemon pyta o logiczne myślenie a trzecie oko, i to jest właściwe sedno. Czakra ajna jest związana z percepcją i integracją wiedzy, nie z wyłączaniem umysłu. Jeśli po pracy z nią spada zdolność analityczna, to najczęściej jeden z trzech powodów: przeładowanie, brak uziemienia, albo właśnie ten aspekt z pobieraniem energii przez otoczenie. które z tych trzech podejrzewasz u siebie najbardziej?
no właśnie, bo ja zauwazylem u siebie że jak długo pracuję tylko z wyższymi czakrami to jakby tracę kontakt z codziennością. takie uczucie że pływam. podobno to jest znak że brakuje zakorzenienia. mój nauczyciel mówił że praca z ajna bez solidnej podstawy w muladhara to jak budowanie domu od dachu. ciekawe czy to wyjaśnia też ten efekt z logicznym myśleniem
Alojzy dobrze to ujął. Ale wrócę jeszcze do wątku pobierania energii, bo to nie jest kwestia poboczna przy pracy z trzecim okiem. Wręcz przeciwnie. Ajna jest bramą do subtelniejszych poziomów percepcji i kiedy ją otwierasz, stajesz sie też bardziej przepuszczalny. Nie tylko widzisz więcej, ale też więcej wpływa i wypływa. Czy pracując z tą czakrą, robisz cokolwiek żeby się zagrodzić zanim zaczniesz?
ok ale to opisanie połowy populacji. kto dużo mówi i kto bywa zmęczony to teraz wampir energetyczny? serio, te kryteria sa tak szerokie ze pasuja do każdego w złym dniu. i znowu, wyczerpanie po kontakcie z pewną osobą można wyjaśnić dużo prościej, np. że ta osoba jest trudna, narzuca się, wywołuje stres. nie trzeba od razu energetyki
Bogumil, tylko, że nie chodzi o jedno spotkanie. chodzi o wzorzec. jak za każdym razem po kontakcie z konkretną osobą czujesz się opróżniony, i to niezależnie od tego czy rozmowa była miła czy nie, to wtedy warto się zastanowić. sama miałam taką relację i dopiero kiedy zobaczyłam ten wzorzec, zaczęłam coś z tym robić. logika też potrafi to zobaczyć, nie tylko intuicja. 😉
ok ale wróćmy do meritum, bo ta dyskusja o wampirach energetycznych już trochę za daleko odpłynęła od tematu. Filemon pytał o trzecie oko i logiczne myślenie, a my skończyliśmy na tym kto jest wampirem w grupie medytacyjnej. te dwie rzeczy nie sa ze sobą aż tak powiązane jak sie tu sugeruje
ale są powiązane, wlasnie. jak ajna jest aktywna, stajesz się bardziej wrażliwy na ogół i na energie innych też. więc to jeden temat w sumie. mi na przykład po intensywnym okresie pracy z trzecim okiem sny się zrobiły znacznie wyrazistsze i bardziej "informacyjne" - to słowo ktore zawze mi przychodzi do głowy, takie że coś z nich wynika
i znowu wchodzimy w teren gdzie każde twierdzenie jest niefalsyfikowalne. "kamień może wspomóc ale nie zastąpi świadomości" - ok, a jak sprawdzisz że w ogóle wspomógł. bo jeśli efekt przypisujesz świadomości, to po co kamień? żeby ładnie leżał? nie atakuję, serio pytam o wewnętrzną logikę tego systemu
słuchajcie, bo chcę coś dorzucić do głównego tematu. filemon powiedział wcześniej że ma wrażenie rozbiegania myśli po pracy z ajna. to jest klasyczny sygnał że praca przebiega bez odpowiedniego zakorzenienia, Alojzy też to potwierdził z własnego doświadczenia. ale jest jeszce drugi aspekt. czy to rozbieganie dotyczy myślenia w ogóle, czy konkretnie myślenia analitycznego? bo to są różne rzeczy
dobre pytanie. bardziej analitycznego chyba. ogólnie myśle dużo, moze nawet za dużo po takich sesjach, ale to takie... trudno je uchwycić, skontrolować. jakby myśli były szybsze niż możliwość ich przetworzenia. a normalnie jestem raczej typem który lubi mieć wszysko poukładane 🙂
eh, to co opisujesz brzmi dla mnie jak nadmiar bodźców, nie taki duchowy stan wyższy. sama mam czasem podobnie po długich sesjach medytacyjnych z różnymi technikami i zawsze potem pomaga mi po prostu zrobienie czegoś bardzo fizycznego - spacer, gotowanie, cokolwiek przyziemnego. nie wiem nic o czakrach w teorii, ale ciało samo sie kalibruje jakos
to co Drakona opisuje jako brak kontrbalansu, ja w swoich notatkach nazywam rozspójnieniem. tarot mi to zresztą pokazał kiedyś bardzo wyraźnie w pewnym układzie, ale nie chcę odchodzić za daleko od tematu. chciałam tylko powiedzieć że pracując z ajna w izolacji od reszty systemu, można osiągnąć taki stan gdzie intucja wrzuca informacje ale umysł nie ma narzędzi żeby je ocenić. i wtedy wszysko wydaje sie równie ważne i prawdziwe
troszke się gubie w tej dyskusji, bo jestem na początku tej drogi., ale chciałam zapytać, czy to co Filemon opisuje, te szybkie myśli których nie można ogarnąć, to jest coś czego się bać. bo jak czytam ten wątek to mam wrażenie że praca z czakrami w ogóle jest bardziej skomplikowana niż myślałam i teraz trochę się waham czy to dla mnie
wiecie co, ok, dzięki Nelka, to troszke uspokaja. bo czytałam ten wątek i miałam wrażenie że jak tylko dotknę czegos związanego z trzeciym okiem to zaraz coś pójdzie nie tak. ale wracając do głównego pytania Filemona, bo sama jestem ciekawa - czy to znaczy że w ogóle nie da się pracować z ajna i jednocześnie myśleć logicznie? bo to brzmi jakby trzeba było wyłączyć głowę żeby w ogóle zacząć
nie, to jest popularne nieporozumienie. ajna nie wyłącza logiki, ona ją uzupełnia. problem pojawia się wtedy kiedy ktoś aktywuje to centrum bez odpowiedniego przygotowania niższych czakr i wtedy rzeczywiscie percepcja się rozszerza, ale bez struktury do jej przetwarzania. to tak jakbyś dostała więcej danych niż Twój system potrafi obsłużyć naraz
no tak, "system nie potrafi obsłużyć". a skąd wiesz że to nie jest po prostu efekt intensywnej medytacji jako takiej, bez żadnych czakr? bo techniki skupienia uwagi mogą prowadzić do podobnych stanów, masz to dobrze opisane w literaturze kognitywistycznej. nie mówię że sie mylisz co do objawów, mówię że wyjaśnienie mechanizmu jest spekulatywne
zgadzam się z Mieczową. poza tym mnie bardziej interesuje ten wątek o pobieraniu energii ktory ktoś wcześniej poruszył i jakoś ugrzązł., bo to ma bezpośredni związek z tym co Filemon opisuje - te szybkie myśli których nie można uchwycić. zastanawiam się czy to nie jest właśne efekt nieświadomego pobierania z otoczenia podczas pracy z ajna
to jest bardzo ważne pytanie i cieszę się że padło. świadome i nieświadome pobieranie energii to dwa różne procesy. nieświadome zazwyczaj dzieje się przez otwarte centra bez intencji, i wtedy faktycznie trudno odróżnić co jest "twoje" a co przyszło z zewnątrz. objawem bywa właśnie ten chaos myślowy, emocje ktore nie mają wyraźnego źródła, albo nagłe zmęczenie po kontakcie z pewnymi miejscami lub ludźmi. czy masz wrażenie że intensywność tych myśli zależy od otoczenia w którym medutujesz?
hmm. szczerze nie zwracałem na to uwagi, ale teraz jak pytasz to hyba tak, w domu jest spokojniej niż jak raz probowalem gdzieś w grupie. ale mogło to być poprostu rozproszenie, niewiem jak to odróżnić
aha, o, to mi przypomina jedną historię. znam kogoś kto zaczął medytowac regularnie w dużym skupieniu miejskim i przez długi czas miał podobne objawy - chaos myślowy, trudność z uchwyceniem własnych myśli, ogólny niepokój. jak przeniósł praktykę na wieś albo poprostu na łono natury, objawy zmalały wyraźnie. oczywiście można to tłumaczyć i hałasem i czystszym powietrzem i milionem innych rzeczy ale on twierdził że czuł wyraźną różnicę w jakości energii otoczenia
no wiecie, ten wątek z pobieraniem energii jest dla mnie kluczowy w całej tej dyskusji o trzecim oku. bo ajna to centrum percepcji, prawda ale percepcji czego. jak jest otwarta bez kontroli, to odbiera wszysko, jak antena bez filtra. i wtedy logiczne myślenie nie jest "wyłączone", tylko jest zagłuszane przez ten szum. to nie jest sprzeczność między logiką a intuicją, to jest problem przepustowości
