Forum

Asystent AI
Nieudane uzdrawiani...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Nieudane uzdrawianie energetyczne - obrzęki, wysypki i inne skutki uboczne


Wpisy: 2
Rozpoczynający temat
(@maciek-832)
Połączone: 19 lat temu

Postaram sie w miare krotko opisac sytuacje, ale to wymaga troszkę wiecej szczegółów bo sprawa jest dość skomplikowana.

Zwracam sie do Was z prosba o pomoc i jakies wyjaśnienie tego co mi sie przytrafiło. Chciałem by pewien uzdrowiciel obniżył mi lekko podwyzszoną temperature ciała, miałem ok 37,2 codziennie. Zrobił to przez za pomocą szklanki wody, ale efekt byl kompletnie chybiony. Dostałem obrzęku, byłem cały napuchniety. Temperatura spadła co prawda na ok 2 tygodnie do 36,3 (dokładnie to sprawdzalem), ale potem wróciła do poprzedniego stanu, natomiast obrzęk i retencja wody zostały.

Po 2 miesiącach pojawiły mi sie wysypki na całym ciele, bezbolesne krosty, nasilił sie refluks i zacząłem czuc jakąs kluche w gardle. Po 4 miesiącach pojechałem do niego żeby mi przywrócił temperature, która "normalnie" była wtedy ok, ale objawy czyli krosty, utrata smaku, zimna skóra, brak pocenia sie, obrzek, nadal sie utrzymywały. Kazał mi sie położyc, zamknąc oczy i przez kilka minut coś machał rękoma, mówiąc żeby temperatura wróciła do normy i organizm był zdrowy... od razu mi sie zrobiło gorąco, przez pare dni intensywnie sie pociłem, byłem bardzo pobudzony i nerwowy. Po tygodniu zachorowałem na gardło i zatoki, strasznie kaszlałem jeszcze przez 3 miesiące i odkrztuszałem zieloną flegmę.

Zrobiłem sobie badanie hormonow tarczycy ft4 i jest na dolnej granicy normy, 11 przy normie od 11 do 24 mmol, co raczej wskazywałoby na niedoczynnosc. Temperatura i metabolizm powinny być obnizone, a tymczasem mam skóre gorącą, za gorącą. Mało sie poce, skóra jest sucha, marszeczy sie i łuszczy, ale gorąca. Ciekawe że gdy za pierwszym razem obniżył mi temperaturę, ft4 było wyższe, ok 16 mmol jak przed zabiegami. Pare lat temu brałem okazjonalnie syntetyczny t4 i wiem że objawy ktore teraz mam wyglądają bardziej jak przedawkowanie t4, a tymczasem poziom mam prawie poniżej normy. Na zmianę jest mi raz zimno raz gorąco, mam czesto zimne dłonie i stopy, do tego cały czas gazy, zaparcia na zmiane z biegunkami, spuchniety żołądek, słaby apetyt.

Mam teraz kilka pytań bo naprawde nie wiem co o tym myslec:

Czy to co mi robił to była bioenergoterapia? Czy przekazał mi swoją energię, czy może coś nastroił albo wrecz rozstroił? Dlaczego tyle negatywnych objawów skoro główny cel czyli temperatura zasadniczo sie nie zmieniła? Czy jest mozliwosc żeby usunąc z siebie jego wpływ i pozbyc sie tej energii? Czy z czasem samo minie i wroce do stanu sprzed zabiegów i ile jeszcze mam czekać, bo minęły już 3 miesiące od ostatniej sesji.

Bardzo prosze o odpowiedź jeśli to mozliwe. Od tamtego czasu moje zycie jest piekłem, chciałem żeby bylo lepiej a straciłem to co miałem 🙁


Odpowiedz
8 odpowiedzi
Wpisy: 31
(@pole910)
Połączone: 23 lata temu

Sam nie zajmuję się bioterapią ale trochę mi się zdarzyło poczytać i porozmawiać z różnymi ludźmi na ten temat, więc może coś z tego będzie dla ciebie pomocne 🙂

nie traktuj tego jako pewnik, bardziej jako wskazówki do przemyślenia.

stan podgorączkowy który się utrzymuje to znak ze w organizmie coś sie dzieje, tylko pytanie co dokładnie i jaka jest przyczyna. może to byc drobnostka, ale może też byc cos powazniejszego, więc naprawdę warto najpierw mieć diagnozę od lekarza zanim pójdzie się do bioterapeuty.

jeśli chodzi o tarczycę, to bardzo wrażliwa sprawa i łatwo zaburzyć jej równowagę. objawy mogą byc naprawde różnorodne, bo tyroksyna to hormon który wpływa praktycznie na wszystko, zwłaszcza na reakcje nerwowe. ta "klucha w gardle" o której piszesz moze byc tzw. kulką histeryczną, a wysypka i inne rzeczy też mogą mieć podłoże nerwicowe.

co do samych zabiegów energetycznych, różne osoby reagują na nie różnie. chwilowe pogorszenie samopoczucia albo pojawienie sie dziwnych objawów może byc normalną reakcją organizmu który się oczyszcza. ale jeżeli to sie tak przeciąga i trwa, to coś tu nie gra. wygląda trochę jakby została naruszona jakaś delikatna równowaga, temperatura wskazywała ze dzieje się coś niedobrego, a energia zamiast usunąc przyczynę mogła te objawy jeszcze nasilić.

serio, im szybciej pójdziesz do lekarza i zrobisz porządne badania, tym lepiej. każdy bioterapeuta ma swoje mocne strony i są sprawy w których działa słabiej, lekarza od tego nie zastąpisz


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@maciek-832)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 2

@pole910 Dzieki za te wskazowki, naprawde.

byłem u lekarza ale to bez sensu, oni po prostu nie wierza i nie rozumieja o co chodzi. problem jest taki, ze mam ft4 jak przy niedoczynności tarczycy, ale temperatura podgorączkowa i objawy bardziej przypominają nadczynność... co z tym zrobić?

zastanawiam sie czy ksiądz mógłby mnie oczyścić z tego wszystkiego. bo ja już nie chce nic regulować ani leczyć objawowo, chce po prostu pozbyc sie całego tego wpływu tamtego uzdrawiacza na mój organizm. czy ktoś może wie gdzie szukać pomocy, może jakieś inne forum gdzie udzielają sie osoby z takim doswiadczeniem?

ale najważniejsze pytanie to CZY TO MINIE SAMO? no bo przecież efekty jakiegoś zewnętrznego oddziaływania nie mogą być permanentne, prawda? organim musi kiedys sam sie zrównowazyc... napisz tu ktoś kto wie, bo naprawde czuje sie fatalnie 🙁


Odpowiedz
(@pole910)
Połączone: 23 lata temu

Wpisy: 31

@maciek.832 hej, a byłeś może u endokrynologa z tymi wynikami??? bo to co opisujesz z tym ft4 i temperaturą brzmi trochę jak mogłoby być zapalenie tarczycy... serio, warto by to sprawdzić zanim będziesz szukał innych rozwiązań 🙂


Odpowiedz
(@duch196)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 299

@pole910 Jak już dostaniesz diagnozę od endokrynologa, to napisz tutaj co wyszło. Bo widzę, że przypisujesz temu bioenergoterapeucie także objawy, które pojawiły się dobre dwa miesiące po zabiegu na odległość, wiec nie wiem czy to ma sens.

Btw, dolegliwości hormonalne bardzo często wiążą sie z nieprawidłową dietą. Skoro twój problem jest przewlekły, naprawdę warto byś się tym tematem zainteresował bardziej na serio.


Odpowiedz
Wpisy: 2
(@renata-502)
Połączone: 23 lata temu

Po takim czasie raczej nikt już nie stwierdzi jaką dokładnie techniką posługiwał się ten uzdrowiciel, to chyba oczywiste.

Jeśli ktoś idzie do bioenergoterapeuty albo kogoś podobnego, to warto wcześniej zrobić badania lekarskie i mieć je przy sobie. Potem przynajmniej można porównać i sprawdzić, czy cokolwiek się zmieniło, czy nie. No i trzeba pamiętać, że nie każdy uzdrowiciel zadziała na każdą osobę. Czasem energie po prostu nie współgrają ze sobą i lepiej wtedy poszukać kogoś innego zamiast upierać się przy jednej osobie.

W tym konkretnym przypadku podejrzewam, że źródłem problemów była nerwica.


Odpowiedz
Wpisy: 2
(@brzask680)
Połączone: 20 lat temu

Sama kiedyś szukałam kogoś z zewnątrz, kto by pomógł... a potem odkryłam że wiele można zrobić samemu, przez pracę z własną energią. jest taki system, można poszukac informacji na jego temat w sieci pod hasłem "energiz", warto sie zapoznać zanim człowiek zacznie szukac uzdrowiciela z zewnątrz. www. energiz. pl


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@iwona-85)
Połączone: 16 lat temu

Zapal białą świeczkę, to naprawdę pomaga przy oczyszczeniu energetycznym 🙂 i do tego kadzidełko koniecznie!!


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@tomek-28)
Połączone: 16 lat temu

można to zrobić na kilka sposobów 🙂 najważniejsze żeby po prostu zacząć i nie bać sie


Odpowiedz
Udostępnij: