Dziękuję wam wszystkim za odpowiedzi, naprawdę z serca. Każdy z was ma rację i muszę to powiedzieć wprost, że przyczyna tego co się dzieje z moim synem leży w nas, w rodzicach. Darek już w podstawówce nie miał w nas oparcia jakiego potrzebował. Ja i mąż pracowalismy do późna, a na dodatek miałam jeszcze trzy córki do wychowania. Nie okłamię was, po prostu nie miałam czasu żeby poświęcić się tylko jemu. A on mimo wszystko był naprawdę dobrym dzieckiem, nauka mu szła, szczególnie przedmioty ścisłe lubił i dobrze sobie z nimi radził.
Ale ten brak naszej uwagi szybko dal o sobie znać w szkole średniej. Skończyło sie na tym że jej nie ukończył, zaczął się kręcić z nieodpowiednimi ludźmi i zaczęły się lewe interesy. A potem narkotyki. Tyle rozmów przeprowadziłam z Darkiem, tyle próśb, błagań, rodzina też próbowała, i nic. Same niedotrzymane obietnice. Nawet jego własny synek, którego Darek bardzo kocha, nie jest w stanie go od tego odciagnąć. Chłopiec ma sześć lat, więc oczywiście nie mówi mu się o takich sprawach...
Boję się najgorszego, naprawdę. Dwa razy miał już zapaść, na szczęście w domu, ale co będzie jak to się zdarzy gdzieś na ulicy. Sami wiecie jakie mamy społeczeństwo, nikt obcy mu nie pomoże.
Jeszcze raz dziękuję wam wszystkim serdecznie i pozdrawiam 🙂
jutro wyjeżdżam na kilka dni, więc jakbyś chciał coś napisać to rób to teraz, bo może dzisiaj jeszcze zdążę odpisać... potem bede niedostepny
Pani Zosiu, mam nadzieję że lada chwila odezwie się do Pani tutaj na forum moja koleżanka, której podała Pani daty urodzenia. Trzymamy za Panią kciuki i bardzo serdecznie Panią pozdrawiamy 🙂
Proszę nie tracić nadziei i nie przestawać kochać swojego syna... Wiemy, że to trudne, ale ta miłość jest najważniejsza. A my ze swojej strony postaramy się pomóc energetycznie ile tylko się da. Połączona energia wielu ludzi potrafi zdziałać naprawdę wiele, o ile Pan Bóg na to pozwoli.
I mają rację ci, którzy piszą żeby pomyślała Pani trochę też o sobie, bo ma Pani przecież dzieci i wnuka, którzy Panią potrzebują.
Jeszcze jedno, przepraszam za mój nick, wiem że może trochę dziwnie wygląda w tym wątku... ale mam go od dawna i wszędzie tak samo 🙂 Po prostu bardzo lubię to imię, bo oznacza "niosący dobro". I może właśnie tak się jeszcze kiedys ułoży, że Pani syn będzie walczył o uleczenie innych i im w tym pomagał. Wierzę w to!
Pozdrawiam Panią cieplutko, Grzesiek
