Forum

Asystent AI
Kontynuacja - mój s...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Kontynuacja - mój syn wciągnął się w narkotyki


Wpisy: 6
Rozpoczynający temat
(@lilia560)
Połączone: 23 lata temu

Dziękuję wam wszystkim za odpowiedzi, naprawdę z serca. Każdy z was ma rację i muszę to powiedzieć wprost, że przyczyna tego co się dzieje z moim synem leży w nas, w rodzicach. Darek już w podstawówce nie miał w nas oparcia jakiego potrzebował. Ja i mąż pracowalismy do późna, a na dodatek miałam jeszcze trzy córki do wychowania. Nie okłamię was, po prostu nie miałam czasu żeby poświęcić się tylko jemu. A on mimo wszystko był naprawdę dobrym dzieckiem, nauka mu szła, szczególnie przedmioty ścisłe lubił i dobrze sobie z nimi radził.

Ale ten brak naszej uwagi szybko dal o sobie znać w szkole średniej. Skończyło sie na tym że jej nie ukończył, zaczął się kręcić z nieodpowiednimi ludźmi i zaczęły się lewe interesy. A potem narkotyki. Tyle rozmów przeprowadziłam z Darkiem, tyle próśb, błagań, rodzina też próbowała, i nic. Same niedotrzymane obietnice. Nawet jego własny synek, którego Darek bardzo kocha, nie jest w stanie go od tego odciagnąć. Chłopiec ma sześć lat, więc oczywiście nie mówi mu się o takich sprawach...

Boję się najgorszego, naprawdę. Dwa razy miał już zapaść, na szczęście w domu, ale co będzie jak to się zdarzy gdzieś na ulicy. Sami wiecie jakie mamy społeczeństwo, nikt obcy mu nie pomoże.

Jeszcze raz dziękuję wam wszystkim serdecznie i pozdrawiam 🙂


Odpowiedz
2 odpowiedzi
Wpisy: 404
(@brzask730)
Połączone: 23 lata temu

jutro wyjeżdżam na kilka dni, więc jakbyś chciał coś napisać to rób to teraz, bo może dzisiaj jeszcze zdążę odpisać... potem bede niedostepny


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@iwona-14)
Połączone: 22 lata temu

Pani Zosiu, mam nadzieję że lada chwila odezwie się do Pani tutaj na forum moja koleżanka, której podała Pani daty urodzenia. Trzymamy za Panią kciuki i bardzo serdecznie Panią pozdrawiamy 🙂

Proszę nie tracić nadziei i nie przestawać kochać swojego syna... Wiemy, że to trudne, ale ta miłość jest najważniejsza. A my ze swojej strony postaramy się pomóc energetycznie ile tylko się da. Połączona energia wielu ludzi potrafi zdziałać naprawdę wiele, o ile Pan Bóg na to pozwoli.

I mają rację ci, którzy piszą żeby pomyślała Pani trochę też o sobie, bo ma Pani przecież dzieci i wnuka, którzy Panią potrzebują.

Jeszcze jedno, przepraszam za mój nick, wiem że może trochę dziwnie wygląda w tym wątku... ale mam go od dawna i wszędzie tak samo 🙂 Po prostu bardzo lubię to imię, bo oznacza "niosący dobro". I może właśnie tak się jeszcze kiedys ułoży, że Pani syn będzie walczył o uleczenie innych i im w tym pomagał. Wierzę w to!

Pozdrawiam Panią cieplutko, Grzesiek


Odpowiedz
Udostępnij: