Forum

Asystent AI
Czy energia ma zapa...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy energia ma zapach - synestezja energetyczna

Strona 1 / 2

Wpisy: 192
Rozpoczynający temat
(@morganitka)
Połączone: 1 rok temu

ojej ojej, hej, chciałam zapytać o coś co mnie ostatnio bardo zastanawia. Pracuję z energią już jakiś czas i zaczęłam zauważać że podczas sesji czuję różne zapachy, których źródła nie ma w pokoju. Raz to był zapach kwiatów, raz coś jakby dym, innym razem coś słodkiego jak wanilia. Czy to możliwe że energia ma jakiś zapach? Albo że węch jest jednym ze sposobów odbierania energii? 🙂 Słyszałam że to się nazywa synestezja energetyczna ale nie do końca rozumiem na czym polega. Czy ktoś ma podobne doświadczenia?


Odpowiedz
68 odpowiedzi
Wpisy: 455
(@helenka99)
Połączone: 2 lata temu

O, to jest naprawde ciekawy temat. Pracuję z energią od lat i mogę ci powiedzieć że zmysł węchu jest jednym z bardziej niedocenianych w tej pracy. Większość ludzi skupia się na tym co widzą albo czują dłońmi, a zapach potrafi dać naprawdę konkretne informacje. U mnie na przykład siarka albo coś gnijącego często sygnalizuje zablokowaną energię, a coś świeżego jak po deszczu to zwykle dobry znak. Natomiast to co opisujesz z wanilią to trochę inne, bardziej jakbyś odbierała energię klienta a nie stan pola. Czy te zapachy pojawiają się przy konkretnych osobach czy losowo?


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@ulka_64)
Połączone: 7 dni temu

Ojej, ja miałam dokładnie to samo! Pamiętam jak w domu mojej babci zawsze czułam zapach lawendy kiedy siadałam do medytacji, a babcia nie miała żadnej lawendy, nic. I przez lata myślałam że mi sie wydaje albo że to z zewnątrz. Dopiero niedawno ktoś mi powiedział że to może być właśnie takie odczuwanie energii przez nos. Ale nie wiedziałam że ma to jakąś oficjalną nazwę, synestezja energetyczna to brzmi poważnie. Co to właściwie jest?


Odpowiedz
Wpisy: 171
(@simargl)
Połączone: 3 lata temu

Synestezja to termin neurologiczny i oznacza mieszanie się zmysłów, np. słyszysz muzykę i widzisz kolory. To jest zjawisko opisane i udokumentowane. Natomiast „synestezja energetyczna” to już termin ktury ktoś sobie po prostu wymyślił i przykleił do czegoś zupełnie innego. Zapachy podczas pracy z energią mogą mieć mnóstwo prozaicznych wyjaśnień, wliczając w to autosugestię, stany relaksacji które wyostrzają zmysły, albo zwykłe zapachy z otoczenia których normalnie nie rejestrujesz. Nie mówię że to nieprawda, mówię że nazywanie tego „synestezją energetyczną” jest trochę naciąganiem.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@chwalislawa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 51

@Simargl ok tylko nawet jeśli to autosugestia albo wyostrzony zmysł, to nie zmienia faktu że ta informacja jakoś dociera. Wiesz co mam na mysli? Nieważne jakim kanałem, ważne że jest sygnał. Ja sama czuje zapachy przy pracy i wielokrotnie sprawdzało sie to co poczułam. Jak ktoś miał problemy z czakrą sakralną to czesto czułam cos kwaśnego, a przy sercu kiedys czułam konwalie. Przypadek? moze. Ale jak sie powtarza to jakos trudno to tylko zrzucic na autosugestie.


Odpowiedz
(@simargl)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 171

@Chwalislawa wiesz co, rozumiem tą logikę, ale to jest klasyczny błąd potwierdzania. pamiętasz kiedy „się zgadzało”, a nie pamiętasz kiedy nie. Nie mówię że świadomie kłamiesz, to działa automatycznie u wszystkich. Ale jeśli nie ma żadnego sposobu żeby sprawdzić kiedy to działa a kiedy nie, to trudno to traktować jako wiarygodną informację diagnostyczną.


Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Simargl ja powiem wam tak, mam swoje lata w tej pracy i widzialam juz rozne rzeczy. simargl ma racje ze to slowo synestezja jets morze troche na wyrost. ale sama rzecz, czyli ze wech gra role w pracy energetycznej, to jest stary temat, nie wymyslila go Morganitka. W roznych tradycjach, szamanskich, w ajurwedzie, gdziekolwiek, zapachy byly zaawsze traktowane jako cos wiecej niz tylko fizyczne. Pytanie do Morganitki: czy te zapachy pojawiaja sie zanim zaczniesz sesje, w trakcie czy po?? Bo to moze cos mowic o tym co odbierasz


Odpowiedz
(@morganitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 192

@Ewunia70 przeważnie w trakcie, szczególnie jak kładę ręce i już zaczynam czuć energię osoby. Przed sesją zwykle nic. Raz po sesji zostało mi coś jakby taki zapach mokrej ziemi i nie mogłam się go pozbyć przez chwilę, ale to było wyjątkowe. Najsilniej czuję jak pracuję przy okolicach głowy i klatki piersiowej tej osoby.


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@wizjonerka91)
Połączone: 2 lata temu

@Morganitka No ba, boze, bardzo dziekuje ze ten temat w ogole powstal bo ja tez to przezywam i balam sie ze to cos ze mna nie tak 🙂 Mialam ostatnio medytacje i w pewnym momencie poczulam zapach rozyczki tak intensywnie jakby ktos trzymal mi kwiat pod nosem, a bylam sama w pokoju i nie mialam zadnych kwiatow ani olejkow. Nie wiedzialam zupelnie co o tym myslec. Czy to jest to samo o czym mowi Morganitka?


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@kupala03)
Połączone: 3 lata temu

Żeby nie było ze tylko sceptyczne głosy tu sa,bo te zapachy podczas pracy to rzecz o której slyszalam od wielu osob i którą sama znam. Natomiast mam zastrzeżenie do jednego: bardo latwo jets zaczac interpretować każdy zapach jako „wiadomość” albo „diagnozę”, i to jest moim zdaniem niebezpieczne zwłaszcza jeśli ktos pracuje z innymi. Slodka wanilia to dobra energia, siarka to blokada, i tak dalej, taki system znaczen budujemy sami i on niekoniecznie cokolwiek znaczy. Mam racje??


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helenka99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 455

@Kupala03 Tu się z tobą zgadzam. 🙁 Moje skojarzenia zapachowe budowałam przez lata i nawet ja nie traktuję ich jako wyroczni. To bardziej jak dodatkowy sygnał który można skonfrontować z resztą. Morganitko, czy poza zapachem czujesz podczas pracy coś jeszcze w sensie zmysłowym? Temperatura, mrowienie, kolory? Bo jeśli kilka zmysłów razem reaguje to jest bardziej spójne


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

nadrabiam ten watek z ciekawością bo jestem tu bardziej z pozycji osoby sceptycznej,ale szczerze mówiąc te opisy mnie zastanawiaja. jedno pytanie: czy ktokolwiek z was próbował jakoś zweryfikować czy ten zapach istnieje obiektywnie? ze tak brzydko powiem, np. zapytać kogoś kto byl w tym samym pokoju czy tesz cos czuł? Ciekawi mnie czy to jest cos co odbieracie tylko wy czy też inni w pobliżu.


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@chwalislawa)
Połączone: 3 lata temu

o kurcze, a to jest dobre pytanie Marlenka. Ja kiedys pracowałam z klientką i w połowie sesji zapytałam ją cos tak od niechcenia czy coś czuje i ona mówi „tak jakis kwiatowy zapach”. Ja wtedy czułam to samo, coś różanego. Żadna z nas nic nie miała w pokoju. I to mi zostało w głowie bo byłysmy dwie osoby. Nie mowie że to dowód na cokolwiek, ale jakoś trudno to zbyć.


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@ferdek81)
Połączone: 3 lata temu

a moze to poprostu ktos wczesniej tam byl z perfumami albo czyms i zapach sie utrzymal? nie chce wychodzic na sceptyka no ale... serio, wiele zapachow trwa dlugo w pomieszczeniu


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chwalislawa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 51

@Ferdek81 No jasne że mogło tak być, sama nie wiem. Nie twierdze że to na sto procent była energia. Mówię tylko że to się zdarzyło i że mi nie wyszło z głowy.


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@weronka83)
Połączone: 1 rok temu

Wiecie co, ja mam wrażenie że to zależy też od samego bioenergetyka. Tzn. 🙂 jedni odbierają energię bardziej przez ręce, inni przez wzrok, widzą kolory czy kształty aury, i może są tacy co odbierają przez węch. To takie indywidualne „ustawienie”. Nie każdy musi czuć zapachy, ale jeśli ktoś ma ten zmysł silniejszy to może to być jego własny język energetyczny. Morganitka, czy od zawsze byłaś wrażliwa na zapachy w ogóle, poza pracą z energią?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@morganitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 192

@Weronka83 tak... od dziecka. Moja rodzina mówi że jestem „nosem” bo zawsze wyczuwam zapachy których inni nie czują. Może masz rację że to po prostu ten zmysł jest u mnie bardziej rozwinięty i jakoś łączy się z tym jak odbieram energię. 🙂


Odpowiedz
(@lirka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 179

@Morganitka to ciekawe co mowisz Morganitka bo ja nie czuje zadnych zapachow przy medytacji ale za to widze kolory i wlasnie myslalam ze jestem jakos inna w tym sensie. a tu sie okazuje ze kazdy morze miec inny zmysl wiodacy. nigdy na to tak nie patrzylam 🙂 ciekawe ktury mam dominujacy, bo wzrok to chba tak ale nie jestem pewna.


Odpowiedz
Wpisy: 85
(@wickuś)
Połączone: 3 lata temu

Dobra,wrzucę tu co wiem z praktyki,bo to nie jets nowy temat. zapachy podczas pracy z energią to klasyks, mnóstwo praktyków to odnotowuje. kwestia interpretacji to już osobna sprawa i zgadzam się z Kupalą że można tu łatwo wpaść w pułapkę. Ale samo zjawisko, czucie zapachów których fizycznego źródła nie ma, to nie jest wymysł Morganitki ani żadna nowość. Co do nazwy „synestezja energetyczna”, to bym tego nie używał bo to kalka terminu neurologicznego i powoduje tylko niepotrzebne zamieszanie. mówię poprostu: zmysłowe odczytywanie pola.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@jasnoslyszka50)
Połączone: 2 lata temu

o matko,wiem że wchodzę późno alebo kompletnie nie orientuję się w tym temacie. Czy to znaczy że osoby kture nie czują żadnych zapachów ani nie widzą żadnych kolorów nie mogą pracować z energią? Albo że są mniej wrażliwe? pytam bo sama próbowałam kilka razy medytować i nic takiego nie miałam i trochę się zastanawiam czy to znaczy że u mnie to nie działa


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Jasnoslyszka50 absolutnie nie,brak zapachow czy kolorow nie oznacza ze ktos niema wrazliwosci energetycznej. Czesc ludzi odbiera energie bardziej cielesnie, np. przez temperature, ciezar, mrowienie, albo przez emocje ktore nagle sie pojawiaja. To nie jets konkurs kto ma wiecej zmyslowych sygnalow. niektorzy bardo dobrzy praktycy nie maja zadnych spektakularnych doswiadczen zmyslowych, poprostu czuja ze cos jest nie tak albo jest dobrze, i tyle.


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@ulka_64)
Połączone: 7 dni temu

Wiesz, czytam tutaj o tym zmyśle wiodącym i przypominam sobie jak u nas w domu babcia zawsze mówiła że „czuje” gdy ktoś był chory. I dosłownie - mówiła że chora osoba inaczej pachnie. Wszyscy myśleliśmy że to taki zwykły babciny tekst, ale teraz jak czytam te posty to mi się to inaczej układa w głowie. Może ona miała właśnie coś takiego, ten węch jako zmysł główny do odbierania? Ona nigdy nie mówiła o żadnej bioenergii ani niczym, ale to działało.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@morganitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 192

@Ulka_64 O właśnie! Moja mama podobno też to miała z chorymi dziećmi, czuła że coś jest nie tak zanim pojawił się jakikolwiek objaw. Zawsze to tłumaczyłam sobie tym że mamy mają po prostu silny instynkt, ale może to jest właśnie ten sam mechanizm? Że węch wychwytuje coś czego rozum jeszcze nie przetwarza?


Odpowiedz
Wpisy: 171
(@simargl)
Połączone: 3 lata temu

No ale hej, to akurat jets w pełni wytłumaczalne biologicznie. Chore ciało produkuje inne związki chemiczne, zmienia się skład potu, oddechu itd. To że babcie i mamy to czuły to dowód na sprawny zmysł węchu, nie na bioenergię. Nie mieszajmy tych rzeczy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulka_64)
Połączone: 7 dni temu

Wpisy: 150

@Simargl No jasne, mogło tak być. ale czy to wyklucza ze to samo zjawisko można opisać też inaczej? Tzn. ona coś odbierała, czy nazwiemy to biochemia czy energia, efekt był ten sam. Mnie bardziej interesuje czy to jest coś co można u siebie rozwinąc, niezaleznie od nazwy.


Odpowiedz
Wpisy: 85
(@wickuś)
Połączone: 3 lata temu

To jets sensowne pytanie. i tak żeby nie było, te dwa opisy nie muszą się wykluczać. ciało produkuje sygnały chemiczne, energetyczne, elektryczne - i może wrażliwy człowiek to poprostu odbiera różnymi kanałami. kwestia czy to świadomie czy nie. Morganitko, próbowałaś kiedyś celowo „użyć” tego węchu, czyli skupić się na nim podczas sesji zamiast go traktować jako coś co po prostu się pojawia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@morganitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 192

@Wickus Szczerze? Nie, bo w ogóle nie wiedziałam że można to traktować jako sposób... znaczy jako coś aktywnego. U mnie to zawsze przychodziło samo. Ale teraz jak piszesz to myślę że mogłabym spróbować. Tylko jak w ogóle się na czymś takim skupić, skoro nie wiadomo czy przyjdzie?


Odpowiedz
Wpisy: 455
(@helenka99)
Połączone: 2 lata temu

Ja bym tu trochę zwolniła. Celowe wywoływanie takich wrażeń to już inna para kaloszy i można przez to nabrac zlych nawyków, tzn. zacząć „tworzyć” zapachy których nie ma bo podswiadomość chce spełnić oczekiwanie. Morganitko, ile mniej więcej sesji masz za sobą i czy te zapachy są powtarzalne przy tych samych osobach czy za każdym razem inne?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@morganitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 192

@Helenka99 Nie tyle sesji co medytacji raczej, bo dopiero zaczynam. Ale przy jednej osobie - mojej przyjaciółce - za każdym razem czuję coś ciepłego i słodkawego, trochę waniliowego. Przy innej osobie, z którą raz pracowałam, był ten gorzki dym o którym pisałam wcześniej. To nie było identyczne ale z tej samej rodziny.


Odpowiedz
(@lirka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 179

@Morganitka wlasnie to samo pomyslalam! bo ja mam kolory przy ludziach i nigdy nie myslalam o tym jako o czyms energetycznym, bardziej ze to takie moje skojarzenia. a teraz czytam ze to morze byc to samo co Morganitka ma z zapachami. to sa jakby rozne jezyki tego samego 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@kupala03)
Połączone: 3 lata temu

no i proszę, wydaje mi się że to wlasnie to na co zwracam uwagę. Jeśli przy tej samej osobie pojawia się podobny zapach to jets przynajmniej jakaś wewnętrzna spójność. to mniej niepokojące niż gdyby bylo losowo. Choć nadal nie wiemy czy to cos „wysyła” ta osoba, czy twój mozg ją tak zakodowal i sam odtwarza przy kontakcie.


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@weronka83)
Połączone: 1 rok temu

A wiecie co, ja to trochę porównałabym do skojarzeń które mamy z ludźmi, każdy chyba zna to ze ktoś „kojarzy mu się” z jakimś kolorem albo muzyką? Może to jest to samo tylko przez inny zmysł. Morganitka po prostu ma to przez węch. Nie wiem czy to „energia” w sensie dosłownym ale to jest jakiś realny odbiór.


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@ferdek81)
Połączone: 3 lata temu

okej ale to co piszesz Lirka to tez moze byc poprostu to ze ludzki mozg lubi kategoryzowac i tworzyc skojarzenia. tak dziala pamiec asocjacyjna. nie musi to byc nic energetycznego


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lirka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 179

@Ferdek81 No moze ale czy to ma znaczenie jak sie to nazywa? dla mnie to dziala, tzn. jak widze przy kims ciemny kolor to zwykle cos jets nie tak z ta osoba. moze to instynkt, morze energia ale cos tam jest


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@saturnela55)
Połączone: 2 lata temu

wcinam się mnie totalnie wciągnął 🙂 Mam pytanie do Morganitki - ten zapach waniliowy przy przyjaciółce, czy kiedykolwiek ten zapach „nie pasował” do jej nastroju albo sytuacji? Bo zastanawiam się czy to jets stałe dla osoby czy zmienne zaleznie od jej stanu


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@morganitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 192

@Saturnela55 o ciekawe pytanie! Hmm... raz kiedy ona była bardzo przygnębiona ten zapach był jakby cichszy, słabszy. Nie zniknął ale był mniej wyraźny. Czy to odpowiada na pytanie? Sama zastanawiam się teraz nad tym po raz pierwszy właśnie.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jets bardzo ciekawy szczegol Morganitko, ten slabszy zapach przy gorszym stanie osoby. Slyszalam o tym od innych praktykow, ze energia „schodzi” przy wyczerpaniu i wrazenia zmyslowe tesz sa wtedy mniejsze. jesli to jest powtarzalne to jest to cos warte zanotowania, serio. Prowadzisz jakis dziennik tych doswiadczen?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@morganitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 192

@Ewunia70 no ale ja tego nie napisałam, przeczytaj jeszcze raz. nie prowadziłam ale teraz po tej rozmowie to chyba zacznę. Dobry pomysł, żeby to gdzieś zapisywać i sprawdzać z czasem czy jest jakaś logika.


Odpowiedz
(@chwalislawa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 51

@Morganitka niech ci będzie... zostawmy to. ten spalony metal o ktorym pisalam to bylo cos bardzo fizycznego, dosłownie czułam to w nosie, nie jako skojarzenie. i przez dluzszy czas myslalam ze cos sie pali w pobliżu albo ze ona ma jakis specyficzny perfum. ale nie. to bylo tylko przy niej i tylko kiedy cos bylo nie tak. po tym jak wyszło ze ma problemy zdrowotne juz nigdy tego nie czułam przy niej tak mocno. jakby to sie rozładowało? nie wiem jak to wytłumaczyc ale mysle ze Morganitka wie o czym mowie.


Odpowiedz
(@jasnoslyszka50)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 42

@Chwalislawa wlasnie o to mi chodziło z tym pytaniem, czy to może ostrzegać. bo moja koleżanka o której wspomniałam, ona twierdzi że zawsze kiedy ktoś jej kłamie czuje jakiś dziwny zapach, trochę kwaśny. i za każdym razem się potwierdza. ale ona nigdy tego nie wiała ze to coś energetycznego, myślała że jest po prostu bardzo wyczulona na ludzi. może to jest to samo tylko inaczej nazwane?


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@sugilitka06)
Połączone: 3 lata temu

Dziennik to podstawa przy takich rzeczach. Serio, bez tego człowiek leci z pamięci i potem nie wie czy to bylo powtarzalne czy nie. Pamięć działa wybiórczo, szczególnie przy rzeczach w kture chcemy wierzyc.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@jasnoslyszka50)
Połączone: 2 lata temu

A ja mam jeszcze inne pytanie bo mnie nurtuje od początku tego wątku - czy te zapachy mogą być „złe” w sensie ostrzegawcze?? Tzn. czy ktoś czuł coś nieprzyjemnego i póżniej okazało się że faktycznie była jakaś trudna sytuacja z tą osobą? Pytam bo mam koleżankę przy której zawsze czuję jakiś dziwny chemiczny zapach i niewiem co z tym zrobić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chwalislawa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 51

@Jasnoslyszka50 oj to jest dobry watek! Ja kiedys czułam przy jednej osobie cos jak spalony metal i miałam złe przeczucia. Potem sie okazalo ze ta osoba miala powazne problemy zdrowotne o ktorych nie wiedziałam. Czy to był przypadek? Nie wiem. Ale ten zapach mnie ostrzegał ze cos jest nie tak nawet jak rozum mowil ok.


Odpowiedz
Wpisy: 171
(@simargl)
Połączone: 3 lata temu

no ale hej, kwaśny zapach przy kłamstwie to tesz można tłumaczyć biochemicznie. stres powoduje zmiany w wydzielinach ciała, adrenalina i kortyzol zmieniają pot, oddech. osoba kłamiąca jets w stanie napięcia i jej ciało dosłownie wydziela inne substancje. nie musi to mieć nic wspólnego z energią. wrażliwy nos to wrażliwy nos


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

generalnie zgadzam się z Simargl że tu mozna szukac fizycznych wyjasnien. ale mam pytanie do calej dyskusji: czy wy wogole rozróżniacie te dwie rzeczy w praktyce? tzn. czy w trakcie sesji zastanawiacie sie czy to biochemia czy energia, czy po prostu działacie na tym co macie bez roztrząsania skad to pochodzi?


Odpowiedz
Wpisy: 85
(@wickuś)
Połączone: 3 lata temu

w praktyce nikt się nad tym nie zastanawia i niema sensu. sygnał to sygnał. pytanie czy to użyteczne, a nie skąd pochodzi. i tutaj węch jets ciekawym przypadkiem bo jest bardo niespecyficzny, ciężej go interpretować niż np. ciepło czy mrowienie, kture mają dość ustalone znaczenia w pracy z energią. zapachy są bardziej osobiste


Odpowiedz
Wpisy: 192
Rozpoczynający temat
(@morganitka)
Połączone: 1 rok temu

właśnie to jest chyba mój problem z tym wszystkim, że nie wiem czy to co czuję ma jakieś ustalone znaczenie czy to jest całkowicie moje. jak Wickuś pisze ze zapachy są bardziej osobiste to trochę mnie to uspokaja ale tez nie wiem co z tym robić. tzn. jeśli to jest tylko moje skojarzenie to czy mogę na tym polegać przy pracy z inną osobą?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: