Forum

Asystent AI
Czy energia reaguje...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy energia reaguje na myśli - moc umysłu nad polem

Strona 2 / 2

Wpisy: 176
(@anastazjaa)
Połączone: 2 lata temu

To pytanie Karolci jest naprawdę dobre i trochę mnie zatrzymuje. Bo wrażliwość na energię to nie jest coś co albo masz albo nie masz, to bardziej spektrum. Każdy człowiek jest na nim gdzieś, tyle że większość nigdy tego nie eksploruje i nie wie gdzie stoi. Myślę że każdy może tą wrażliwość rozwinąć, ale nie w jednakowym stopniu.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@wlodek-x)
Połączone: 2 lata temu

Czekajcie, bo chcę wrócić do pytania czy mysl naprawde zmienia pole czy tylko nas samych. Bo z tego co czytam tutaj to wychodzi, ze to moze byc jedno i to samo? Tzn. jesli zmieniam swoje wewnętrzne pole to zmieniam też to co wysyłam na zewnątrz, więc nie ma sensu tego rozdzielać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasminowa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 219

@Wlodek.x a właśnie, i tu jest pułapka. Bo „zmieniam swoje pole” i „zmieniam swoje zachowanie” to dwie różne hipotezy, które brzmią identycznie jeśli nie przyglądasz się uważnie. Pytanie czy pole istnieje niezależnie od zachowania, czy jest po prostu jego metaforycznym opisem. To nie jest akademicka subtelność, to ma realne znaczenie dla tego jak rozumiesz co robisz podczas pracy z energią.


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@swarog89)
Połączone: 11 miesięcy temu

no jasminowa ma racje ale troche mnie to drazy, bo jakby „metaforyczny opis” to brzmi jakby wszystko bylo tylko w glowie i nie mialo zadnego realnego efektu. a bioenergoterapeuta ktory kogos uzdrawia to nie jest „metafora zachowania” tylko cos sie naprawde dzieje, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasminowa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 219

@Swarog89 metaforyczny nie znaczy nieprawdziwy. Metafory działają, to udowodnione. Placebo działa i to nie jest „tylko w głowie” w sensie nieistotne, bo efekty są fizyczne i mierzalne. Problem jest kiedy metaforę traktuje się jako dosłowny mechanizm i na tej podstawie np. ktoś rezygnuje z lekarza.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@symeon75)
Połączone: 1 rok temu

a czy ktoś próbował świadomie zmienić jakość swojego pola podczas pracy z bioenergoterapeutą? Tzn. nie tylko się relaksować ale aktywnie kierować myśl w konkretne miejsce ciała i zobaczyć czy terapeuta to wyczuje bez podpowiedzi? Bo to byłby ciekawy test.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 385

@Symeon75 tak, byłam po obu stronach takiego eksperymentu. Raz kiedy pracowałam jako klientka, skupiłam się mocno na prawym ramieniu gdzie nic mnie nie bolało i nie mówiłam o tym nic. Terapeutka zatrzymała się właśnie tam i powiedziała że czuje tam jakieś napięcie. Zbieżność? Może. Ale trzy razy z rzędu?


Odpowiedz
(@lubomir04)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 122

@Alusia83 ok to jest ciekawe, ale jedno pytanie - a ta terapeutka wiedziała ze to jest jakiś eksperyment? Bo jak wiedziała to mogla podswiadomie szukac tam gdzie ty skupiasz wzrok albo napinasz cialo


Odpowiedz
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 385

@Lubomir04 nie wiedziała, starałam się też nie patrzeć na to ramię specjalnie. Ale masz rację, nie da się wykluczyć że mimika coś zdradziła. Dlatego nie traktuję tego jako dowód, tylko jako doświadczenie które jest dla mnie znaczące.


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@karolcia69)
Połączone: 3 lata temu

I tu właśnie takie rzeczy są trudne do oceny po czasie. Pamiętasz że tak było, ale nie wiesz ile szczegółów Twoja pamięć po prostu dorobiła żeby historia była spójna. Mózg tak robi niestety i to nie jest zarzut personalny, po prostu każdy tak ma.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@wanessa94)
Połączone: 2 lata temu

okej ale chyba trochę wchodzimy w spiralę gdzie każde doświadczenie można zakwestionować i dojdziemy do tego że nic nie wiemy i w ogóle po co się w to bawić 🙂 ja rozumiem sceptycyzm ale gdzieś musi być jakiś punkt zaczepienia, bo inaczej to jest poprostu niekończące się „a może jednak nie” 😛


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@mniszek86)
Połączone: 2 lata temu

Wanessa, sceptycyzm nie jest po to żeby powiedzieć że nic nie wiemy. Jest po to żeby wiedzieć CO wiemy, a CO jest jeszcze otwarte. To naprawdę duża różnica. Możesz pracować z energią i jednocześnie uczciwie przyznać że mechanizm nie jest potwierdzony 🙂 To nie przekreśla praktyki


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@joasieńka00)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do tego co mówiłam o dzienniczku bo mi się to teraz połączyło z pytaniem Leszka. On pytał czy myśl zmienia pole, a ja zaczęłam się zastanawiać czy w moich notatkach nie ma też czegoś o tym jak rodzaj myslenia wpływa na sesję. I wydaje mi sie ze tak, tzn. jak ide na medytację z nastawieniem „sprawdzam czy działa” to wyniki są gorsze niz jak poprostu siadam i nie oczekuję nic konkretnego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 423

@Joasienka00 mam dokładnie to samo! „Sprawdzam czy działa” to jest chyba najgorsze nastawienie do pracy energetycznej jakie można mieć. nie wiem czy to dlatego że obserwator zmienia obserwację jak w fizyce kwantowej, czy po prostu napięcie oceniania utrudnia skupienie, ale to coś jest.


Odpowiedz
Wpisy: 313
Rozpoczynający temat
(@leszek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

hm, to co Joasieńka i Sigilia piszą to chyba jest trochę odpowiedź na moje oryginalne pytanie bo skoro nastawienie zmienia jakość pracy z energią, to myśl jednak ma jakiś wpływ. chociaż jasminowa pewnie powie ze to tez mozna wyjasnic inaczej 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 219
(@jasminowa)
Połączone: 2 lata temu

Leszek, nie muszę za każdym razem obalać, po prostu lubię żeby ludzie rozumieli co dokładnie twierdzą. Nastawienie zmienia jakość skupienia i to wystarczy żeby wytłumaczyć różnicę w „wynikach”. Nie potrzebujemy tu pola energetycznego. Ale czy pole jest czy nie, wniosek praktyczny jest ten sam, spokojniejsze nastawienie pomaga. Więc w tym konkretnym miejscu zgadzam się z obserwacją.


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@rezeda01)
Połączone: 2 lata temu

mam wrazenie ze ta dyskusja ciagle oscyluje między duwma biegunami i troche brakuje mi tu środka. Mysl wpływa na ciało to jest fakt medyczny, stres powoduje choroby, emocje zmienają hormony itd. To ze to działa przez „pole” to juz interpretacja. Ale interpretacja nie jest bledna sama w sobie, jest tylko jednym z mozliwych opisów tego samego zjawiska.


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@przemek79)
Połączone: 5 miesięcy temu

ja tu wchodzę bo czytałem cały wątek i nie rozumiem jednej rzeczy - jeśli myśl zmienia pole, to czy skupianie się na chorobie ją wzmacnia? bo mam wrażenie że gdzieś słyszałem że nie powinno się „przyciągać” złych myśli i to mnie trochę niepokoi, bo potem człowiek boi się wogóle myśleć o tym co go boli


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anastazjaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 176

@Przemek79 to jest popularny mit i całkiem groźny psychologicznie. Myślenie o chorobie nie powoduje choroby. Diagnoza wymaga myślenia o tym co się dzieje z ciałem, to jest zdrowe i konieczne. Nadmierne, obsesyjne skupianie się na lęku może podkręcać stres, ale to inny mechanizm. Nie bój się własnych myśli.


Odpowiedz
(@wlodek-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 75

@Przemek79 to tez mnie zastanawialo i trochę mnie to blokowalo na poczatku. Ta cała filozofia „przyciągania” potrafi narobić wiecej szkod niz pożytku bo człowiek potem się boi myśleć o czymkolwiek negatywnym a to jest nierealne i stresujące samo w sobie


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@spinel92)
Połączone: 2 lata temu

Ojej no właśnie, prawo przyciągania to trochę osobny temat ale powiązany. mnie zawsze intrygowało że w fazie nowiu jak energia jest bardziej skupiona wewnętrznie, to myśli też jakby bardziej „zostają w środku” i mniej promieniują na zewnątrz. Może dlatego nów to dobry czas na intencje a nie na ich wysyłanie?


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@spinel92)
Połączone: 2 lata temu

to co napisałam o nowieniu mnie samą zastanowiło bo teraz sobie myślę - jeśli w nowie myśli „zostają w środku” jak to opisałam, to może właśnie dlatego praca intencją nad własnym polem jest wtedy trudniejsza? bo energia jest skupiona ale jakby obrócona do wewnątrz i ciężko ją ukierunkować świadomie? a Leszek pytał przecież czy myśl zmienia pole i może odpowiedź brzmi: tak, ale zależy kiedy. w nowiu inaczej niż w pełni, w fazie menstruacji inaczej niż w owulacji. mam takie obserwacje z własnych sesji że w okolicach pełni moje myśli jakby lepiej „docierają” do terapeuty, jest więcej rezonan… no, więcej kontaktu powiedzmy. a w nowiu to jakby szum na linii


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: