Forum

Asystent AI
Chromoterapia - uzd...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Chromoterapia - uzdrawianie kolorem

Strona 1 / 2

Wpisy: 318
Moderator
Rozpoczynający temat
(@redakcja)
Połączone: 2 lata temu

Kolory otaczają nas przez cały dzień i wpływają na nastrój znacznie mocniej, niż nam się wydaje. Chromoterapia, czyli terapia kolorem, wykorzystuje barwy oraz światło do wspierania równowagi ciała i emocji. W nowym artykule tłumaczymy, na czym polega leczenie kolorem, jak barwy łączą się z czakrami i jak wykorzystać ich moc w domu.

Cały artykuł: Chromoterapia - uzdrawianie kolorem
Ciekawi jesteśmy Waszych doświadczeń z kolorami - zapraszamy do rozmowy.


Odpowiedz
50 odpowiedzi
Wpisy: 892
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

od jakiegos czasu podczytuję o chromoterapii i strasznie mnie to wciągnęło 🙂 tylko szczerze to kompletnie nie wiem od czego zacząc w domu. da sie wejsc w ten temat bez wydawania fortuny na jakis sprzęt


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Golta jasne że się da. Na start wystarczą kolorowe chusty, zwykła żarówka w danej barwie albo świadomy dobór ubrań. Brakuje energii, idź w ciepłe kolory. Chcesz ochłonąć, wybieraj chłodne. Reszta to kwestia wyczucia.


Odpowiedz
Wpisy: 969
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

no dobra ale ja to podchodze do tego sceptycznie. czytalem nieraz ze chromoterapia to zwykle pseudonaukowe granie na emocjach i nic konkretnego za tym nie stoi. jest w tym w ogóle jakis sens czy to tylko modny wynalazek :/


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Nibir to zdrowe podejście, dobrze że pytasz. Warto rozdzielić dwie rzeczy, terapia światłem ma solidne podstawy naukowe, Niels Finsen dostał za nią Nagrodę Nobla. Chromoterapia w ujęciu ezoterycznym to bardziej wsparcie samopoczucia niż medycyna. Jako element dbania o siebie może realnie podnieść nastrój, ale cudów bym po niej nie oczekiwała.


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

a mi sie wydaje ze to działa napewno na odwrót. czerwony przeciez uspokaja a niebieski pobudza, wogóle każdy to chyba wie. jak chce ochłonąc to zawsze patrze na czerwone i od razu mam luz


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Dzikitaurus tu akurat pojechałeś w dokładnie odwrotną stronę i nie ma co do tego wątpliwości. Czerwień pobudza, dodaje energii, podkręca tętno, nie uspokaja. Błękit wycisza i rozluźnia. Do ochłonięcia bierz niebieski albo zieleń, a czerwień zostaw na moment gdy brakuje Ci kopa.


Odpowiedz
Wpisy: 1160
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

u mnie to czysta intuicja, jako Skorpion od zawsze lgnę do głębokich granatów i fioletów <3 Kiedy otoczyłam się nimi w sypialni naprawdę poczułam się spokojniejsza, jakbym wróciła do siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 2199
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Mój mąż wraca z pracy wiecznie spięty. Przemalowałam jego kącik do czytania na stonowaną zieleń i wieczorami dużo łatwiej mu odpuścić. Niby drobiazg, a w naszym domu zrobił sporą różnicę.


Odpowiedz
Wpisy: 892
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

powiedzcie mi jeszcze jak to sie ma do czakr. obiło mi sie o uszy ze każdy kolor odpowiada jakiejs czakrze ale kompletnie nie umiem sobie tego poukładac


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Golta w skrócie: siedem barw pasuje do siedmiu głównych czakr. Czerwień, podstawy, pomarańcz, sakralna, żółć, splot słoneczny, zieleń, serce, błękit, gardło, indygo, trzecie oko, fiolet, korona. Danym kolorem wzmacniasz ten ośrodek, który akurat domaga się uwagi.


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

moment ale serce to chyba jednak czerwona czakra nie? przeciez serce zawsze idzie w parze z czerwienią, moze wam sie conieco pomyliło


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1737

@Dzikitaurus to bardzo częsta pomyłka, nie przejmuj się. Czakra serca, Anahata, jest zielona, to barwa równowagi i miłości. Czerwień należy do czakry podstawy, Muladhary. Skojarzenie serca z czerwienią jest kulturowe, nie energetyczne.


Odpowiedz
Wpisy: 2326
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Dla mnie najwięcej ukojenia daje zieleń. Kiedy dopada mnie przebodźcowanie, wystarczy chwila wpatrywania się w rośliny za oknem i napięcie samo puszcza. Ciało wie o tym wcześniej niż głowa.


Odpowiedz
Wpisy: 969
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

no dobra a skąd w ogóle wziął sie pomysł leczenia kolorem. ma to jakies realne korzenie czy ktos to sobie wymyslil na potrzeby modnych gabinetów


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1737

@Nibir korzenie sięgają naprawdę głęboko. W starożytnym Egipcie wystawiano chorych na barwne światło słoneczne w specjalnych świątyniach. Z kolorów korzystała też ajurweda, a Awicenna opisywał ich wpływ na ciało w swoich dziełach. Współczesny system, spektrochromię, opracował w XX wieku Dinshah Ghadiali.


Odpowiedz
Wpisy: 2484
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Jednym z moich ulubionych patentów jest woda nasłoneczniana. Wystawiam wodę w kolorowym szkle na słońce i potem albo ją piję albo skrapiam nią twarz. Prosta rzecz a naprawdę dodaje wigoru.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 892

@Zorka o to brzmi świetnie 🙂 a jak dokladnie zrobić taką wodę? wystarczy zwykły kolorowy słoik czy potrzeba czegoś konkretnego


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Golta wystarczy w zupełności. Bierzesz szklane naczynie w wybranym kolorze albo owijasz zwykły słoik kolorową folią, nalewasz wodę i stawiasz na parapecie w słońcu na kilka godzin. Woda nasyca się energią danej barwy.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Zorka a nie da sie tego jakoś przyspieszyc. myśle że conajmniej minuta w mikrofalówce napewno załatwi sprawe szybciej niż to całe stanie na słońcu, poprostu szkoda czasu


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Dzikitaurus oj nie, tylko nie mikrofalówka 🙂 Tu w ogóle nie chodzi o podgrzewanie, a o światło słoneczne przechodzące przez kolorowe szkło. Mikrofalówka niczego tu nie zrobi, bo kluczem jest słońce, nie temperatura wody. Na skróty się tego naprawdę nie da.


Odpowiedz
Wpisy: 1124
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

do konkretnych barw fajnie dobrać jeszcze kamienie. Czerwony jaspis pod energię, cytryn pod pewność siebie, zielony awenturyn dla serca, niebieski sodalit na wyciszenie, fioletowy ametyst dla ducha. Zasada prosta, kolor kamienia ciągnie w tę samą stronę co barwa światła.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Froen ametyst to moja miłość <3 Trzymam go na nocnej szafce i śpię wyraźnie głębiej. Fiolet działa na mnie wyjątkowo kojąco, zupełnie mnie rozbraja.


Odpowiedz
Wpisy: 2199
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

U mojej wnuczki widać to jak na dłoni, przy niebieskim świetle od razu się wycisza, a przy czerwonym robi się rozbrykana i nie ma z nią kontaktu. Dzieci chyba czują te barwy najbardziej naturalnie.


Odpowiedz
Wpisy: 1732
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Ładnie się to zazębia z psychologią koloru. Ciepłe barwy pobudzają i dodają energii, świetnie tam gdzie potrzeba rozruchu. Chłodne uspokajają i sprzyjają regeneracji, dlatego lepiej w miejscach odpoczynku.


Odpowiedz
Wpisy: 969
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

no skoro juz o tym mowa to jakie kolory najlepiej wchodza do sypialni. zalezy mi na naprawde porzadnym snie bo z tym u mnie ostatnio kiepsko


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Nibir do sypialni najlepiej spokojne, chłodne barwy, delikatny błękit, szałwiowa zieleń, stonowane odcienie. Intensywnej czerwieni i mocnego pomarańczu bym unikała, bo działają pobudzająco. Chodzi o to żeby wnętrze wyciszało a nie stawiało na baczność.


Odpowiedz
Wpisy: 2326
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Ciekawe, bo u mnie ciepła brzoskwinia w sypialni wcale tak nie przeszkadzała. Ale przemalowałam ją na chłodny błękit i różnica w jakości snu naprawdę mnie zaskoczyła, zasypiam szybciej i budzę się spokojniejsza. Może każdy ma z tym trochę inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 892
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

a do pracy albo nauki co polecacie? zalezy mi na czymś co doda energii i pomoze sie skupic, bo po południu kompletnie odpływam


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Golta tutaj świetnie sprawdza się żółć, wspiera jasność myślenia i optymizm. Pomarańcz dorzuca zapału i kreatywności. Wystarczy odrobina takiej ciepłej barwy w zasięgu wzroku żeby łatwiej zebrać myśli.


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

no skoro czerwony to energia to fioletowy tez pewnie jest od siły i sportu, zawsze mi sie tak kojarzył. chociaz co ja tam wiem... i tak zaraz ktoś mnie poprawi ze wszystko robie źle :/


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1737

@Dzikitaurus spokojnie, nikt się tu z Ciebie nie nabija 🙂 Pytania są po to żeby je zadawać. Fiolet to barwa duchowości, intuicji i wyciszenia, działa raczej kojąco. Za energię i ruch odpowiada czerwień. I dobrze że drążysz temat.


Odpowiedz
Wpisy: 2484
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Na co dzień korzystam też ze zwykłych kolorowych żarówek. Wieczorem ciepłe przygaszone światło pomaga zwolnić, a rano jaśniejsze stawia na nogi. Tani patent a nastrój w pokoju zmienia się od ręki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Zorka ja z kolei przepadam za kolorowymi świecami. Zapalam odpowiednią barwę zależnie od tego czego danego wieczoru potrzebuję, i sam ten mały rytuał już wprowadza mnie w odpowiedni nastrój.


Odpowiedz
Wpisy: 2215
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Jedna ważna uwaga na marginesie. Chromoterapia to wsparcie, nie zamiennik leczenia, i o tym trzeba pamiętać. Przy poważniejszych dolegliwościach najpierw lekarz, a kolory niech zostają miłym uzupełnieniem. Podkręcają dbanie o siebie, ale nie leczą na siłę.


Odpowiedz
Wpisy: 969
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

no wlasnie a sa jakies przeciwwskazania. cos na co trzeba szczegolnie uwazac przy tej całej zabawie z kolorem


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Nibir przede wszystkim ostrożność powinny zachować osoby nadwrażliwe na światło i te z padaczką światłoczułą, zwłaszcza przy migającym świetle. W razie wątpliwości warto pogadać z lekarzem. Poza tym łagodna praca z kolorem jest zupełnie bezpieczna.


Odpowiedz
Wpisy: 2199
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie tak, zdrowy rozsądek przede wszystkim. Traktuję kolory jak miły dodatek do codzienności a nie cudowne lekarstwo. Przy takim podejściu widzę same plusy i żadnych rozczarowań.


Odpowiedz
Wpisy: 892
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

a da sie połączyć chromoterapie z medytacją? strasznie chętnie spróbowałabym czegoś takiego wieczorami, żeby wyciszyć głowe przed snem


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Golta jak najbardziej i to jedna z prostszych technik. Podczas medytacji wyobrażasz sobie że wypełnia Cię wybrany kolor, kojący błękit albo zielone światło w okolicy serca. Więcej o wyciszaniu głowy znajdziesz w naszym poradniku: poranny relaks, medytacja dla początkujących.


Odpowiedz
Wpisy: 2326
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Robię tak od dłuższego czasu. Wyobrażam sobie ciepłe złote światło rozlewające się po całym ciele i faktycznie czuję jak napięcie schodzi ze mnie warstwami. Kolor w wyobraźni potrafi zdziałać więcej niż się spodziewałam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1124

@Paradoxa taką wizualizację można jeszcze podkręcić kamieniem w tej samej barwie. bierzesz do ręki ametyst, wyobrażasz sobie fioletowe światło i obraz w głowie zaczyna grać z kamieniem do jednej bramki.


Odpowiedz
Wpisy: 2484
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Kolory zahaczają też o aurę. podobno barwy którymi się otaczamy i które lubimy sporo mówią o naszym polu energetycznym. Trafiłam kiedyś na ciekawy tekst na ten temat: o aurze.


Odpowiedz
Wpisy: 1737
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

W odczytywaniu aury kolory mają całkiem konkretne znaczenia, ciepłe zwykle mówią o energii i emocjach, chłodne o spokoju i duchowości. To osobny szeroki temat, ale ładnie pokazuje jak mocno barwa i energia są ze sobą splecione.


Odpowiedz
Wpisy: 1160
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Kiedyś miałam robione zdjęcie aury i wyszła na nim głównie zieleń z fioletem. Ciekawe, że dokładnie do tych kolorów lgnę na co dzień. Dla mnie to takie ciche potwierdzenie że jednak coś w tym jest.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: