Saturn w szóstym domu to jeden z tych układów, o ktorych ludzie mówią szeptem, jakby samo wymówienie na głos mogło coś ściągnąć. Mam go w natalu i przez długi czas rzeczywiście traktowałam pracę jak karę. Sześć dni roboczych w tygodniu, branie na siebie cudzych obowiązków, poczucie że jak nie będę perfekcyjna to wszystko się posypie. I wtedy doszło Jowisza wejście w trygon do tego Saturna i pomyślałam, że wreszcie odetchnę. A tymczasem Jowisz zaczął się cofać i zamiast otwierać drzwi, dosłownie zabijał każdą okazję w zarodku. Awans, który miał być formalnością, rozłożył się na biurokracje. Projekt w który wchodziłam z rozmachem, nagle stanął w miejscu. ktoś z was miał podobne doświadczenie z retrogradacją Jowisza przy mocnym Saturnie w szóstce?
Saturn w szóstce to nie wyrok,ale przyznasz, że umowa z losem podpisana drobnym drukiem. Znam kilka kart natalu z tym układem i na prawde trudno wskazać kogoś, kto miałby z pracą relację choćby zbliżoną do lekkiej. Ale co do Jowisza retro, to bym tu ostrożniej. czy ten trygon był dokładny co do stopnia, czy tylko orb rozciagniety? Bo przy szerokim orbicie Jowisz retro może pracować zupełnie inaczej niż przy ciaśniejszym aspekcie.
No właśnie, Jowisz retro jest w ogóle bardzo niedoceniany jeśli chodzi o blokowanie. Większość astrologów skupia się na Merkurym retro, a tymczasem Jowisz cofający się przy niekorzystnym Saturnie potrafi dosłownie zamknąć wszystkie okna jednocześnie. Miałam tak z rozwojem zawodowym, że przez kilka miesięcy żaden krok do przodu nie był możliwy. Wszystko sie przekładało, rozpadało lub po prostu nie wychodziło. I dopiero kiedy Jowisz ruszył do przodu, jakby ktoś odkrecil kurek. 🙂
Przepraszam że się wtrace, ale mam pytnaie - Saturn w szostym domu to dotyczy tylko pracy zawodowej czy też zdrowia? Bo czytałam że szóstka to i praca i zdrowie i codziene rytuały. Moja przyjaciółka ma Saturna chyba właśnie tam i ma cały czas problemy z kręgosłupem, lekrze jej nic konkretnego nie mowia.
Owszem przy czterech stopniach orbu trygon działa, ale Saturn w szóstce z natury bęzdie przyciagal ciężar nawet przy pozornie sprzyjających aspektach tranzytowych. Mam w archiwum karte osoby, która miała Jowisza tranzytujacego szóstkę bezpośrednio i zamiast ulgi dostała nowe obowiazki, czyli Jowisz rozszerzył jej zakres pracy, nie wolnosc. więc pytanie brzmi: czego dokladnie dotyczyla ta zablokowana okazja? Awansu, zmiany branży, czegoś zupełnie innego?
Hej weszlam tu bo szukałam czegos o Saturnie bo wlasnie sprawdziłam swoj horoskop i podobno mam go w piątym domu nie szóstym ale czy to wielka różnica? Bo czytałma że piaty dom to zabawa i kreatywność a szosty praca wiec mogłoby mi być lepiej? Czy Saturn wszędzie tak samo komplikuje zycie?
Chce tu dorzucic cos co mi się nieraz przewijało przy czytaniu o Saturnie w szostce. Mianowicie, ten ukałd często idzie w parze z bardzo konkretną lekcją dotyczaca sluzby ale w głębszym sensie nie chodzi tylko o pracę etatową ale o to komu i czemu służysz swoja energią. Widziałam osoby z tym Saturnem, które w koncu przekierowały sie na pracę pomocową albo terapeutyczna i tam zaczęły czuć cos w rodzaju sensu. Czy ktoś z was poszedł w tę stronę?
Wow chciałam zapytać bo może to głupie pytanie ale skad wlasciwie wiadomo że Saturn w szóstym domu to właśnie praca jest problemem a nie np. zdrowie? Czy astrolog to jakos rozróżnia czy to kwestia interpretacji? Bo czytam tu że u jednych jest praca u innych zdrowie a u innych i jedno i drugie.
No dobra, ale nikt mi nie odpowiedzial na to pytanie, bo widze że post mi przepadł w dyskusji. Skąd astrolog wie czy Saturn w szóstce udeza w zdrowie czy w prace? Czy to jest kwestia aspektow do innych planet czy co?
Słuchajcie przepraszam że moze nie w temat do konca ale mam pytanie bo sie zgubilam. co to znaczy że Saturn jest rządcą jakiegoś domu? Czy kazda planeta moze rządzić domem? Dopiero zaczynam się uczyć astrologii i te warstwy mnie trochę przytłaczają.
No proszę, a ja chciałam wrócić do wątku Jowisza retro bo to był pierwotny temat i troche odpłynęliśmy. Czy ktoś z was obserwował coś specyficznego kiedy Jowisz retro dotykał szóstki i był w konflikcie z natalnym Saturnem w szóstce? Bo to musi być jakiś szczególnie ciężki okres.
A czy ktoś z was łączył te tranzytowe blokady Jowisza z cyklami osobistymi? Bo w numerologii mamy cos co nazywa się rokiem wewnetrznym i kiedy nakłada się on na trudne tranzyty astrologiczne wzorzec się na prawde intensyfikuje. pytam konkretnie w którym roku cyklu byłaś Aeon kiedy ta okazja zawodowa przepadła przze retrogradację?
No wlasnie, rok siedem to absolutnie nie jest rok na nowe otwarcia zawodowe energia siedem cofa ku sobie, a ty miałaś jeszcze Jowisza retro na górze tego. To prawei niemożliwe żeby ta okazzja wtedy przeszła. Powiem szczerze, może to było chronienie ciebie przed czymś.
Przepraszam ale muszę tu coś powiedzieć bo to zaczyna brzmieć jak rada zeby rzucać pracę bez zabezpieczenia. Saturn w szóstce, rok siedem, Jowisz rettro to jedno, ale praktyczne decyzje finansowe to drugie. Nie każdy może sobie pozwolić na skok bez siatki i piszenie że Saturn nagradza odwagę to jest ryzykowne uproszczenie.
OK przy takim ujęciu mogę sie zgodzić. Ale widzisz, to forum czytają tez osoby które mogą wziąć metaforę dosłownie. Dlatego reaguję
A ja mam inne pytanie do całej dyskusji, bo właśnie o tym myślę. mówimy dużo o tym co Saturn w szóstce blokuje. Ale czy ktos zastanowil się nad tym jak Jowisz retro w tej samej szóstce wpływa na zdrowie, nie tylko na pracę? Bo szóstka to obie te kwestie i przy retrogradacji Jowisza tu muszą być jakieś specyficzne objawy też na poziomie ciala
Właśnie to mnie zastanawia od jakiegoś czasu i nigdy nie widziałam żeby ktoś o tym pisał wprost. Saturn w szóstce to jest klasycznie temat praca i rutyna,ale szóstka rządzi tez ciałem, zdrowiem, codzienna higieną energetyczną. Kiedy Jowisz retro siada na szóstce i jest w napieciu z natalnym Saturnem, co wtedy dzieje się z ciałem? Bo jeśli napiecie zawodowe narasta, cialo musi to jakoś rejestrowac.
Dobre pytanie i dziwię się że wcześniej nie pojawil sie ten watek. Saturn w szóstce i zdrowie to temat rzeka. Z mojej obserwacji, zarówo własnej jak i innych osob, kiedy tranzytowy Jowisz retro napina natalnego Saturna w szostce, pojawiaja sie dolegliwości które są jakby odbiciem tego co sie dzieje zawodowo. Nie mówię o ciężkich chorobach, raczej o taakim chronicznym zmęczeniu, napieciu mięśniowym, problemach ze snem. Ciało dosłownie nie może odpocząć tak samo jak nie możesz odpocząć zawodowo
Słyszę was obie i myślę że obie macie po trochu rację, ale chcę wrócić do samego pytania Ziny bo mnie też to nurtuje. Czy ktoś ma konkretne obserwacje z okresu kiedy Jowisz retro przechodził przez szosta i był w aspekcie do Saturna? Nie chodzi mi tylko o zdrowie, ale o to jak się czuliście ogólnie w ciele i w pracy jednocześnie? Bo może te dwa poziomy pokazują wyrazniej co ten tranzyt robi niż każdy z osobna.
Miałam taki tranzyt chyba ze trzy lata temu i pamiętam że to był okres kiedy dostawalam propozycje zawodowe ale każda z nich miała jakiś haczyk. Jedna praca była świetna finansowo ale w toksycznym środowisku inna była blisko domu ale bez perspektyw. Jowisz retro w szóstce tak działa moim zdaniem, otwiera drzwi ale do pokoi które nie do końca ci pasują. I fizycznie byłam cały czas jakaś taka... ciężka. jakby coś uciskało.
Przepraszam że sie wtrącam bo jestem bardziej laik w tych sprawach ale chce sie upewnic że dobrze rozumiem. Saturn w szóstce to jest coś co masz przez całe życie bo to jest w natalnym horoskopie tak? I te tranzyty to są dodatkowe rzeczy które sie nakladaja na to co już masz? Bo caly czas mi sie miesza co jest stale a co przejściowe. 😛
Mam pytanie boc znalazłam swój horskop i pisze że mam Saturna w siódmym domku ale tez Mars jest blisko szóstego czy to ma znaczenie dla tematów o ktoryc tu piszecie? Czy Mras w szóstej to coś innego niż Saturn w szóstej jesli chodzi o prace?
Wracając troche do tego co pisał Lucjan o kwadrze Jowisza retro z Saturnem natalnym, bo sprawdziłam te efemeredy o których wspominałam i jednak wychodzi mi że to był seksyl a nie kwadrat. Czy seksyl Jowisza retro z natalnym Saturnem w szóstce to też może dawać ten efekt z haczykami przy okazjach, czy to już za słby aspekt żeby tak działał?
Mam wrażenie że w tej rozmowie caly czas krąży wokół tego czy Jowisz retro blokuje czy nie blokuje, ale nikt nie zapytal wprost, ile czasu taki tranzyt trwa realnie? Rozumiem że retrogradacja Jowisza to kilka miesięcy, ale czy ten aspekt do natalnego Saturna jest odczuwalny przez cały ten czas czy tylko gdy jest dokładny?
To jest cos co pasuje z moim doświadczzeniem o ktorym pisalam wcześniej, choc wtedy tego nie śledziłam swiadomie. zastanawiam się teraz czy ta joga i zmiana diety którą zaczelam nie były właśnie tym trzecim przejściem takim wdrożeniem nowego podejścia. Czy tak mozna by to interpretować?
Ale jest też druga strona tej obserwacji wstecznej. Jeśli ktos po fakcie systematycznie sprawdza daty i wzorce powtarzaja się wielokrotnie w podobnych konfiguracjach to to juz nie jest przypadkowe dopasowanie. Problem jest wtedy kiedy to sie robi jednorazowo dla jednego wydarzenia. Pytanie do Hortensji, czy to jest pierwsza taka koincydencja którą zauazasz w swoim horoskopie czy masz ich wiecej?
Chcę dodać coś o tym blokującym działaniu Jowisza retro w kontekście szóstki, bo przeglądam ten wątek i mam wrażenie że za mało mówi się o czaakrze splotu słonecznego. Saturn w szóstce to blokada na poziomie energetycznym właśnie tam i kiedy dochodzi Joisz retro to ta blokada się zagęszcza. Praca z kamieniami słonecznymi albo cytrynem moze wtedy realnie pomagać w odblokowaniu przepływu.
