Serio, mam Jowisza w III domu w kwadracie do Merkurego i przez lata zastanawiałem się, czy to przeklenstwo czy blogoslawienstwo. Z jednej strony - gadanie bez opamiętania, rozsypane myśli za dużżo projektów naraz. z drugiej - ten aspekt cigle mnie pcha do nauki do szukania głębi, do pisania. chcialem zapytac: czy ktos z was ma podobny układ i jak to u siebei widzi? Bo moim zdaniem debata \"kwadrat = trudność\" jest zbyt prosta. Kwadrat w III domu to nie blokada komunikacji - to jej silnik. Tyle że hałaśliwy
Jowisz w III domu generalnie daje potrzebę przekazywania wiedzy ale sam Jowisz potrafi rozdmuchać wszystko ponad miarę. Pytanie, ktore mnie tu bardziej interesuje: czy mówimy o Jowiszu samym, bez aspektów, czy wlasnie o tym kwadracie? Bo to duża różnica interpretacyjna.
O matko, no właśnie, \"silnik hałaśliwy\" - świetne określenie. ale czy nie uwazasz, że to zalezy od znaku, w którym siedzi ten Jowisz? Bo Jowisz w Bliźniętach w III domu to zupełnie inne zwierze niz Jowisz w Strzelcu w III domu. Ten drugi to juz prawie kaznodzieja. A kwadraty - owszem lubie je traktować jako tarcie, które generuje ciepło tylko trzeba wiedzieć, żeby tym cieplem nie spalić domu.
Mam pytanie bo nie do końca rozumiem - jak Jowisz w III domu ma się do nauczania konkretnie? Czy chodzi o to że ta osoba sama uczy innych, czy że sama cay czas się uczy? Bo dla mnie te dwie rzeczy to nie to samo i chyba warto to rozroznic zanim pójdziemy dalej z tym tematem. 🙂
Ta różnica miedzy III a IX domem w kontekście nauczania to klasyczny problem przy analizie horoskopu. III dom - wiedza praktyczna, codzienna wymiana, krótkie podróże myślowe. IX dom - doktryna, system, zasady. jowisz w III chce szerzyć ale na pozoimie rozmowy, nie traktatu. I tu wlasne leży pułapka: czy jesteś w stanie przekazać coś głębokiego w codziennej pogawędce? Albo czy wchodzisz w tryb gadulstwa, bo treść ci ucieka?
Dorzucę swoje trzy grosze z podstawowym pytaniem, ale co dokładnie znaczy \"kwadrat\" w tym kontekscie? Czytałem że to aspekt 90 stopni miedzy planetami ale nie rozumiem dlaczego automatycznie ma być trudny. Skoro Jowisz sam w sobie jest dobroczynny, to jak kwadrat może go \"psuć\"??
Ja mam Joiwsza w III domu i faktycznie - mam problem z tym zeby nie mowic za duzo szczegolnie jak cos mnie podnieci temat. Ale nigdy nie myslalam o tym jako o kwadracie do czegokolwiek po prsotu myślałam że jestem gadatliwa z natury 🙂 Jak sprawdzić czy mam ten kwadrat o ktoym tu piszecie?
Nie jestem ekspertem od astrologii ale ta rozmowa mnie wciagnela chciałam zapytac - czy to znaczy, że ktoś z Jowiszem w III domu BEZ kwadratu mialby latwiej zostac nauczycielem niz ktos z kwadratem? Intuicyjnie myślałabym że tak ale z tego co tu czytam to nie jesst takie proste?
Ja bym powiedziała, że kluczowa jest tu też faza księżyca w momencie urodzenia, bo ona moduluje to, jak te jowiszowe energie się wyrazaja w codzienności. Kwadrat kwadratem, ale jeśli Księżyc jest w nowiu, to człowiek całe życie buduje tę komunikacyjną energię od zera i dopiero po latach widać efekty. Przy pełni jest od razu widoczny, ale może mu brakowac cierpliwości.
Właśnie - i chcę powiedzieć wprost: mam wrażenie, że tradycyjna astologia za bardzo boi się powiedziec, że kwadrat moze byc lepszy niż trygon. trygon to łatwa energia. Jowisz w trygonie z Merkurym? Świetna komunikacja ale moze tez lenistwwo intelektualne. kwadrat zmusza do pracy. I w kontekście III domu - to znaczy, że ta osoba musi sie ciągle konfrontować ze swoim sposobem mowienia i myślenia to nie jest wygoda, ale może prowadzić do czegoś głębszego
O rany, mam Jowisza w III domu i od lat czuję wlasnie to, o czym piszecie - jakieś wewnętrzne napiecie między tym, co chce powiedziec, a tym, jak to wychodzi. Czasem mowie za dużo i nie trafia czy to jest właśnie ten kwadrat? Nie wiem dokladnie swojego ukladu ale opis pasuje idealnie. Jak mam zrozumiec czy to kwadrat do Merkurego, do Saturna czy do czegos innego - bo to chyba zmienia interpretację?? 🙂
A czy można jakos szybko sprawdzic co ten Jowisz w moim horoskopie robibez płaceia astrologowi? Bo slyszalem że dobre odcyzty kosztują i nie chce placic za cos czego nie rozumiem
Eh, wlasnie - i tu wychodzi różnica między wpływem a rozgłosem. iX dom daje rozgłos, doktryne, może system. III dom daje codzienny kontakt ktory zostawia slad. Pytanie jest takie: który z tych śladów jest glebszy? Bo ja nie jestem pewien, że IX automatycznie wygrywa.
Ale jak to w ogole zmienić? Bo czytam i czytam i wszyscy piszą co to znaczy ale nikkt nie pisze co z tym zrobic. Mam Jowisza w III, gadulę z siebie i co teraz??
Zastanawiam sie nad czyms innym - czy ten kwadrat o ktorym tyle tu rozmawiamy musi być w horoskopie urodzeniowym zeby miał znaczenie? Czytalam gdziś o tranzytach i że Jowiisz może tworzyć kwadraty przechodzac przez rozne miejsca w różnych momentach życia. Czy to działa podobnie?
No dobrze, ale skąd wiadomo w praktyce, który typ się aktywuje? Nie kazdy ma astrologa, żeby to rozgryźć, i nie kazdy umie czytać progresacje. Mówisz o intencji, ale intencja to coś wewnętrznego - czy naprawdę uwazasz, że można ją wyczytać z układu? 🙂
Przepraszam,że wtrace takie podstawowe pytanie, ale czym jest fokus w tym kontekście astrologicznym? Słyszę to slowo parę razy, ale nie jestem pewien czy chodzi o koncentrację cel czy cos specyficznego dla tej pozycji. 🙂
Kurczę dobra to teraz mam pytanie praktyczne - jesli kwadrat jest tym czymś co nadaje kierunek, to czy to znaczy że bez kwadratu Jowisz w III jest w pewnym sensie pusty? Tzn mniej uzyteczny? Bo to by było troche dziwne że napięcie dziala lepiej niz harmonia. 🙁
Ojej, ale czy to nie jest trochę romantyzowanie trudności? Bo znam osoby z ostrymi kwadratami przy Jowiszu i nie widzę żeby to dawało im jakąś głębię - widzę tylko że się meczy i gadają bez sensu i nie rozumieją dlaczego. Ta \"mobilizacja\" nie jest automatyczna.
To mi troche ulżyło szczerze mowiac, bo jak słyszałam wcześniej że kwadrat to \"motywacja\" to myslałam że u mnie cos nie gra, skoro czuję glwonie chaos a nie napęd więc to może być ten moment przed przepracowaniem?
No ale ile to czasu zajmuje? Bo mam wrazenie że to brzmi jak \"czekaj i zobaczysz\" a to nie jest żadna konkretna odpowiedź
Ojoj, na astro.com w zakładce Extended Chart Selection możesz wybrać tranzytowe koła i zobaczyć gdzie Saturn chodził w ostatnich latach. Szukasz momentów gdy tranzytujący Saturn był w okolicy twojego natalnego Jowisza albo przechodził przez III dom. To da ci konkretne okno czasowe do przemyślenia.
Wrocmy na chwilę do tego co mnie nurtuje od początku - tu się duzo mowi o tym że kwadrat moze byc motywacja, ale to jest chyba odpowiedź na pytane z tytulu czy Jowisz w III bez kwdaratu w ogole moze dac nauczyciela czy tylko gadule? Bo może to nie jest kwestia kwadratu tylko czegoś innego?
OK ale to znowu wychodzi że nie ma prostej odpowiedzi na pytanie z tematu i zależy od tysiaca rzeczy. Troche to frustrujące ale rozumiem
Właściwie wracając do tytułu - czy ktoś mógłby powiedziec jak to wygląda w praktyce kiedy Jowisz w III \"przechodzi\" z fazy gaduły do fazy nauczyciela? Czy to jest jakis moment, wydarzenie, czy to jest powolne i prawie niezauważalne?
