Byłabym wdzięczna za jakieś wskazówki na temat mojego pięcioletniego synka (ur. 14.05.97). Chłopak jest strasznie porywczy, w przedszkolu ciągle mu ciężko, a największa tragedia to zostać bez mamy albo babci. Co go czeka? I co czeka mnie razem z nim? Czy jestem dla niego za bardzo opiekuncza (moja data 12.01.1971)? Serdecznie dziękuję.
Proszę jeszcze o godzinę i miejsce urodzenia synka.
Pozdrawiam serdecznie
Marianna Zaleska
Witam,
Pani synek jest tak energiczny i wybuchowy dlatego, że ma na ascendencie Marsa w ścisłej koniunkcji, w znaku Panny. W praktyce oznacza to, że energii ma zwyczajnie więcej niż rówieśnicy, chce nimi kierować i podporządkowywać wszystkich swoim pomysłom. Do tego Słońce w Byku daje mu upór.
Trudno mu się przystosować do nowych warunków, bo nagle przestaje być w centrum uwagi, a tego jego Księżyc we Lwie może źle znosić. Ma przy okazji spore zdolności aktorskie i warto mu je rozwijać. Koniunkcja Merkurego z Marsem daje talent sportowy i to własnie ruch, dużo ruchu, jest jedynym sposobem na zmniejszenie tej nerwowości. Będzie z niego dobry sportowiec, wedle tradycyjnych reguł ma też zadatki na wojskowego.
Wasza więź będzie się opierać na współodczuwaniu, ale nie może mu Pani narzucać swojego zdania, bo zacznie się buntować. Na niego działa spryt i zabawa, nie krzyk i nakazy.
Pozdrawiam serdecznie
Marianna Zaleska
@beata.373
Rozpuściłaś bachorka to i masz babo placek. Teraz jest mały, możesz się nim wysługiwać ile chcesz, ale jak urośnie, to będzie kiepsko. Wejdzie do wanny i zawoła "matka, chodź synowi umyć plecy!", a ty wtedy wszystko rzucasz w diabły i lecisz na maksa......
Spierz go porządnie póki jeszcze możesz, bo idą czasy, gdzie role się odwrócą..... Gehenna dopiero przed tobą 😉
iskra230:)
