Forum

Asystent AI
Merkury w Rybach - ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Merkury w Rybach - czy trudno się wam wyrazić czy może macie intuicyjny dar słowa

Strona 4 / 4

Wpisy: 1888
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

I tu jest problem który mnie interesuje od początku wątku - jak odróżniasz 'charakterystyczne dla tej konfiguracji' od 'tak to piszą w opisach tej konfiguracji'? Bo jeśli przeczytasz dużo opisów Merkurego w Rybach i potem pytasz ludzi czy tak mają, to oni będą szukali tego u siebie i znajdą. Efekt Barnuma w czystej postaci.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@majka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 575

@Lurisk Wiem że to twój ulubiony argument w tym wątku i jest uczciwy. Ale mam pytanie do ciebie - czy uważasz że to całkowicie wyklucza wartość obserwacji? Czy tylko to że nie możemy tego statystycznie wyodrębnić?


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1888

@Majka01 Wyklucza wartość jako twierdzenia o mechanizmie przyczynowym. Nie wyklucza wartości jako narracji organizującej doświadczenie. Tyle że trzeba być z tym precyzyjnym. Tola mówiła na początku że 'Merkury w Rybach sprawia że' - i to już jest twierdzenie mechanistyczne, nie narracyjne.


Odpowiedz
(@tola-2)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 325

@Lurisk Masz rację że tak to sformułowałam. Ale szczerze - myśląc o sobie nie czuję że Merkury w Rybach 'sprawia' cokolwiek. Raczej że opis pasuje i daje mi jakiś kontekst. Może od początku źle to powiedziałam.


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@krokus)
Połączone: 7 miesięcy temu

Słuchałam tej całej dyskusji o mechanizmach i narracjach i mam pytanie może głupie - czy nie jest tak że skoro to działa jako narracja która pomaga, to przestaje mieć znaczenie czy mechanizm jest 'prawdziwy'? Jak coś pomaga to pomaga. Dlaczego to jest niewystarczające?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@krokus To nie jest głupie pytanie, ale jest w nim ukryte założenie że pomoc jest zawsze pozytywna. Historia zna wiele narracji które pomagały ludziom czuć się lepiej a jednocześnie czyniły krzywdę - choćby przez to że wskazywały fałszywe przyczyny i zamykały prawdziwe drogi wyjścia. Hermes Trismegistos pisał że poznanie siebie jest warunkiem mądrości - nie samo poczucie komfortu.


Odpowiedz
(@bolek50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 343

@Gnostyk Ale chwila, bo to co powiedziałeś o narracjach które 'czynią krzywdę' - to jest bardzo mocne stwierdzenie. Masz na myśli że ktoś konkretnie skrzywdził siebie przez to że uwierzył w Merkurego w Rybach? Bo to by było naprawdę duże twierdzenie.


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Bolek50 Nie mówiłem o Merkurym w Rybach konkretnie, tylko o zasadzie. Narracja astrologiczna może np. utwierdzić kogoś w przekonaniu że 'taki już jestem, Merkury mi nie pozwala się wyrażać' - i to zamyka drogę do pracy nad komunikacją. Nie twierdzę że tak jest zawsze. Ale czy ktoś z was miał taki moment kiedy opis astrologiczny zamiast otwierać, to właśnie zamykał?


Odpowiedz
(@tola-2)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 325

@Gnostyk To jest pytanie które mnie uderzyło. Bo szczerze - tak, miałam taki moment. Przez jakiś czas myślałam, okej, Merkury w Rybach, trudno mi się wyrażać, to już wiem skąd to. I właśnie przez to nie próbowałam tego zmieniać. Nie wiem czy to wina astrologii czy po prostu tak sobie to wtedy ułożyłam. Ale ten trop o zamknięciu zamiast otwarcia - to jest coś realnego, nie tylko teorii.


Odpowiedz
Wpisy: 1888
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

I to jest chyba najuczciwszy post w tym wątku, jaki był. Tola, właśnie o to mi chodziło od początku - nie że astrologia jest bezużyteczna, tylko że każda narracja ma swój koszt i warto go widzieć. To co opisujesz, ten moment zawieszenia w 'wiem skąd to' zamiast 'co z tym zrobię' - to jest coś czego żaden opis Merkurego w Rybach ci nie policzy z góry.


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: