Rydwanka - \"nie ma kaa zeby przed sobą odpocząć\" - to zdanie zostanie ze mna. czy to znaczy że Merkury w osmym nie daje przerwy? Że to jest coś co działa non stop, nie tylko w trudnych momentach?
To co opisuje Rydwanka z Saturnem przez ósmy dom chciałabym zestawić z tym co Gracjan powiedział o samookłamaniu. Jesli ta pozycja zmniejsza tę możliwość to tranzyt Saturna przez nią to chyba coś w rodzaju podwójnej ekspozycji? Saturn i tak odkrywa, a do tego ósmy dom już i tak jest miejscem bez filtrów. Czy ktoś miał podobne doświadczenie z Saturnem przez ósmy, niekoniecznie z Merkurym natalnym?
Przepraszam że znowu sie wtrącam z bardzo podstawowym pytaniem ale - osmmy dom to jest coś co kazdy ma w horoskopie tak? To znaczy kazdy ma jakiś osmy dom tylko różne planety są w srodku albo żadna. Co się dzieje kiedy ósmy dom jest pusty? Czy to znaczy że ta \"wiedza ukryta\" jest poprostu niedostępna? 🙂
Sabineczka dobrze to stawia. Ale mam pytanie do nij - czy w praktyce,kiedy pracujesz z kartami rozrozniasz te dwie rzeczy? Znaczy - czy jestes w sanie powiedziec kiedy ktos czyta siebie przez cudza pozycje a kiiedy na prawdę dociera do czegoś zewnetrznego? 😀
Zastanawiam się czy to co tu robimy - ta cała rozmowa - nie jest wlasnie przykladem dzialania tej pozycji. szukamy czegos ukrytego za slowami pod interpretacjami, zadajemy pytania ktore nie mają prostej odpowiedzi. może Merkury w ósmym to nie jest cos co mają tylko ci z natalną pozycja, ale cos co wyzwala w nas kontakt z tym domem?
Zaneta trafia w coś ważnego i jednocześnie Telimena też ma rację, tyle że o różnych rzeczach. Kontakt z ósmym domem przez rozmowe to jest coś innego niż mieć go natalnie. Tak jak można odwiedzić biblioteke i skorzystać z czegoś wartościowego, ale bibliotekarz ma z nią inną relację. Nie lepszą - inną. I do Czarodzieja, który pytał jak to rozgraniczac od zwykłego trudnego okresu: możliwe że nie mozna. Może astrologia nie daje nam narzędzia do rozgraniczania, tylko jezyk do opisu. Chociaż jeśli ktos widzi to inaczej, chętnie przeczytam kontrargument bo sama nie jestem tego pewna. W sumie im dluzej o tym myślę, tym więcej mam watpliwosci.
