Forum

Asystent AI
Mars w Skorpionie w...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Mars w Skorpionie w synastrii - czy seks będzie pełen gry władzy

Strona 1 / 2

Wpisy: 34
Rozpoczynający temat
(@sybilia-1)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie, które chodzi mi po głowie od jakiegoś czasu. Spotkałam kogoś i sprawdziłam nasze synastrię - jego Mars wypada dokładnie na mojego Skorpiona, a konkretnie w 8. domu. Czytałam różne rzeczy, ale nie mogę się połapać, czy to układ, który zawsze prowadzi do jakiejś gry o dominację, czy to zależy od czegoś jeszcze? Chodzi mi też o to, czy ta energia jest bardziej seksualna czy psychologiczna, bo mam wrażenie, ze to dwie różne rzeczy, choć pewnie powiązane. Ktos miał coś takiego w synastrii? 🙂


Odpowiedz
89 odpowiedzi
Wpisy: 134
(@miodunka)
Połączone: 2 lata temu

Mars w Skorpionie to już sam w sobie bardzo intensywna pozycja, ale w synastrii robi naprawdę dużo roboty. To nie jest tak, że automatycznie musi być gra władzy - raczej powiedziałabym, że oboje czujecie tę energię i każde z was inaczej na nią reaguje. Pytanie, gdzie jest twój Mars i co robią inne planety między wami, bo sam Mars na Skorpion to jeszcze nie cały obraz.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sybilia-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 34

@Miodunka mój Mars jest w Bliźniętach, jeśli to coś zmienia. I mamy też Wenus kwadrat Saturn między nami, co podobno nie jest najlepsze. Ale ta energia między nami jest bardzo wyraźna, nawet w zwykłych rozmowach. Jakby każda rozmowa była o coś więcej niż tylko słowa.


Odpowiedz
(@wrenna74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 190

@Sybilia.1 Szczerze? Zawsze byłam sceptyczna wobec tych bardzo szczegółowych analiz synastrii, bo można chyba dopasować do każdej relacji coś, co brzmi dramatycznie. Ale to, co opisuje Sybilia.1, czyli ta podskórna gra, to chyba każdy zna z jakiegoś związku, nie? Skąd wiadomo, że to Mars w Skorpionie, a nie poprostu chemia?


Odpowiedz
(@sybilia-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 34

@Wrenna74 to jest właśnie moje pytanie do siebie też, szczerze mówiąc. Ale chemia i astrologia chyba nie wykluczają się wzajemnie? Może astrologia właśnie tłumaczy, skąd ta chemia się bierze i dlaczego z jedną osobą jest inaczej niż z drugą.


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@poludnica)
Połączone: 10 miesięcy temu

A ja właśnie miałam podobny układ i to było... skomplikowane. Nie w złym sensie, ale to była relacja, gdzie cały czas czułam, że coś się rozgrywa pod powierzchnią. Czy to normalne przy tym układzie, że się nie wie do końca, kto kogo bardziej przyciąga i kto tak naprawdę ma więcej władzy?


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@miodunka)
Połączone: 2 lata temu

Mars w Bliźniętach naprawdę sporo zmienia, bo to zupełnie inny żywioł. Twój Mars szuka stymulacji intelektualnej, a jego Mars w Skorpionie idzie prosto do sedna, bez owijania w bawełnę. To może tworzyć taki efekt, że on zawsze wie więcej, niż mówi, a ty próbujesz to wyciągnąć przez rozmowę. Wenus kwadrat Saturn to osobna historia, ale to nie dyskwalifikuje całości.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@bogusia76)
Połączone: 2 lata temu

No dobra, ale co to znaczy w praktyce? Bo czytam i rozumiem teoretycznie, ale jak to wygląda w codziennym życiu z taką osobą? Czy to naprawdę czuć od razu czy dopiero po czasie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@poludnica)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 139

@Bogusia76 w moim przypadku czułam to niemal od razu. Taka intensywność spojrzenia, rozmów, jakby ta osoba cały czas coś analizowała. Ale nie byłam pewna, czy to Skorpion w jego naturetcie, czy właśnie ta synastryczna kombinacja.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam że wejdę z głupim pytaniem, ale czy Mars w Skorpionie w synastrii to znaczy, że Mars jednej osoby jest w tym samym miejscu, gdzie Skorpion drugiej? Bo zawsze mi to myliło i chcę dobrze rozumieć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@miodunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 134

@Hortensja nie głupie pytanie, to rzeczywiście bywa mylące. Chodzi o to, że Mars jednej osoby stoi w znaku Skorpiona i ten punkt zbiega się z jakimś ważnym miejscem w horoskopie drugiej osoby - może to być planeta, może dom, może Ascendent. Sama pozycja Marsa w Skorpionie już jest intensywna, ale w synastrii patrzymy na to, jak ta planeta "trafia" w czyjś horoskop.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

W numerologii też jest coś podobnego - pewne kombinacje liczb między ludźmi tworzą bardzo określoną dynamikę. I obserwuję, że kiedy ktoś ma mocnego Marsa w połączeniu z 8. domem partnera, te wzorce liczbowe zazwyczaj też coś sygnalizują. Nie wiem czy to przypadek, ale widziałam to kilka razy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@miodunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 134

@Baska84 ciekawe, że to łączysz - ale wróćmy na chwilę do samego Marsa w Skorpionie, bo chcę się upewnić, że dobrze to rozumiem. Czy twoja obserwacja dotyczy Marsa jako takiego, czy właśnie Skorpiona jako znaku? Bo to nieco inna dynamika - Mars domicyl w Skorpionie działa inaczej niż Mars przechodzący przez ten znak.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@bogusia76)
Połączone: 2 lata temu

A ja chcę wiedzieć, czy jeśli Mars jest w Skorpionie w synastrii, to ta gra władzy jest zawsze negatywna? Bo z opisów wynika, że to brzmi troche toksycznie, a nie chcę z góry zakładać, że coś złego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@poludnica)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 139

@Bogusia76 hmm, z mojego doświadczenia - nie zawsze negatywna. To może być bardzo mobilizujące, szczególnie jeśli oboje macie świadomość tej dynamiki. Problem zaczyna się, gdy jedna strona używa tej intensywności świadomie, a druga nie wie, co się dzieje. 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@estragonka78)
Połączone: 3 lata temu

Ta dyskusja naprawdę wiele mi daje. Ja miałam w poprzednim związku partnera z Marsem w Skorpionie i teraz zaczynam rozumieć pewne rzeczy. Ta głębia emocjonalna, to poczucie że wszystko jest poważniejsze niż powinno - to było bardzo prawdziwe. Nie wiedziałam jak to opisać, a tu macie gotową ramę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrenna74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 190

@Estragonka78 wow, ale czy nie myślisz, że to ryzykowne? Tłumaczyć pewne zachowania partnera astrologią, zamiast po prostu porozmawiać wprost? Bo właśnie o to mi chodzi, gdy jestem sceptyczna.


Odpowiedz
Wpisy: 34
Rozpoczynający temat
(@sybilia-1)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie - i tu wychodzi to,o czym pisałam na początku. Czy Mars w Skorpionie to układ, który z natury utrudnia tę bezpośrednią rozmowę? Mam wrażenie, że z tą osobą każde zdanie jest naładowane i trudno po prostu powiedzieć wprost, o co chodzi, bo zaraz robi się intensywnie.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@miodunka)
Połączone: 2 lata temu

to bardzo celne spostrzeżenie. Skorpion nie mówi wprost,to znak, który testuje granice przez to, czego nie mówi. Więc jeśli ktoś ma Marsa w Skorpionie, jego działanie i pożądanie też może być wyrażane pośrednio - przez spojrzenie, przez milczenie, przez to, czego nie robi. I to właśnie tworzy tę atmosferę gry.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@nemezis94)
Połączone: 2 lata temu

Ale chwila - bo tu padło stwierdzenie, że Mars w Skorpionie jest "w domicylu" i chcę to podważyć, bo to zależy od systemu. W tradycyjnej astrologii Mars ma domicyl w Skorpion, tak, ale w nowoczesnym podejściu Pluto przejął ten znak. Więc Mars w Skorpionie to martwy władca w systemie nowoczesnym, a to zmienia całą interpretację energii.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@miodunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 134

@Nemezis94 ech, słuszna uwaga z tym domicylem, nie chciałam wchodzić w spór systemów, ale masz rację, że to nie jest takie oczywiste. Mnie jednak bardziej interesuje to, jak to działa praktycznie - czy ta różnica między tradycyjnym a nowoczesnym podejściem zmienia cokolwiek w synastrii? Bo jeśli Pluto przejmuje Skorpiona, to co to robi z Marsem w tym znaku w kontekście relacji dwojga ludzi?


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@nemezis94)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie - to jest pytanie,które zawsze rozbija astrologów na dwa obozy. W tradycyjnym systemie Mars w Skorpionie to naprawdę silna pozycja, Mars czuje się tam jak u siebie. W nowoczesnym - jest jakby "gościem" w domu Plutona, co daje subtelną różnicę. Energia jest podobna, ale motywacja inna. Tradycyjny Mars w Skorpionie działa instynktownie, nowoczesny ma za sobą tę plutońską głębię transformacji. I w synastrii to ma znaczenie - czy ta osoba działa z instynktu, czy świadomie przemienia.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@bogusia76)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że przerywam, ale zgubiłam się kompletnie. Możecie mi powiedzieć, jak to działa praktycznie? Czy ta różnica w systemach zmienia interpretację tego, czy ta relacja będzie toksyczna czy nie? Bo mnie to tak naprawdę interesuje, nie teoria.


Odpowiedz
Wpisy: 34
Rozpoczynający temat
(@sybilia-1)
Połączone: 2 lata temu

Mnie też bardziej interesuje to praktyczne. I właśnie dlatego pytam,bo w tej relacji nie wiem, czy to, co czuję, to jest ta "plutońska głębia transformacji", czy po prostu ktoś mnie testuje i sam nie wie dlaczego. Jak się w ogóle odróżnia jedno od drugiego?


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@poludnica)
Połączone: 10 miesięcy temu

To jest bardzo dobre pytanie i nie sądzę, zeby była na nie prosta odpowiedź. W mojej sytuacji właśnie tego nie wiedziałam przez długi czas. Dopiero patrząc wstecz rozumiem, ze ta osoba raczej działała instynktownie, nie miała planu. Ale czy to cokolwiek zmienia? Efekt był podobny - ta dynamika i tak była bardzo wciągająca.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 374

@Poludnica a skąd wiedziałaś, że to nie był plan? Mam na myśli, czy ta osoba ci to powiedziała wprost, czy sama to wywnioskowałaś? Bo przy takim układzie chyba ciężko jest odróżnić instynkt od kalkulacji.


Odpowiedz
(@poludnica)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 139

@Hortensja wiesz, to jest właśnie to, o czym pisałam wcześniej - przy Marsie w Skorpionie ta granica między instynktem a kalkulacją jest naprawdę rozmyta. Tej osoby nie zapytałam wprost bo jakoś intuicja mi mówiła, że nie dostanę prostej odpowiedzi. Wiem, że to brzmi jak koło, ale taka była rzeczywistość.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@wrenna74)
Połączone: 2 lata temu

I tu właśnie mam problem z całą tą dyskusją. Nie zapytałaś wprost, bo "intuicja mówiła". Ale może po prostu bałaś się odpowiedzi? Przepraszam, że to mówię, ale chyba warto to rozważyć zanim przypiszemy to Marsowi w Skorpionie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@estragonka78)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 42

@Wrenna74 rozumiem skąd to pytanie i myślę, że masz rację, że zawsze jest i ten aspekt ludzki, psychologiczny. Ale ja to widzę tak - astrologia nie zastępuje rozmowy, tylko może pomóc zrozumieć, dlaczego pewne rozmowy są takie trudne. W moim poprzednim związku naprawdę czułam blokadę przed bezpośredniością i dopiero potem zobaczyłam to w układach. Może jedno i drugie jest prawdą jednocześnie?


Odpowiedz
(@miodunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 134

@Wrenna74 ale to nie musi być albo-albo. Strach przed odpowiedzią i plutońska dynamika mogą współistnieć - i właśnie to jest ciekawe w astrologii synastrii, że ona opisuje wzorce, nie tłumaczy ich przyczyn. Pytanie do ciebie - co by cię przekonało, że ta dynamika jest "prawdziwa", a nie tylko psychologiczna?


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@wrenna74)
Połączone: 2 lata temu

Szczerze? Nie wiem, czy cokolwiek by mnie przekonało w stu procentach. Ale pewnie gdybyś pokazała mi przypadki, gdzie ta sama synastryczna kombinacja u różnych par tworzyła podobne wzorce bez żadnego wspólnego kontekstu - to by mnie zaciekawiło. Czy ktoś tu zna takie porównawcze obserwacje?


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@nemezis94)
Połączone: 2 lata temu

To jest właśnie problem z astrologią synastrii jako "nauką" - nie mamy kontrolowanych porównań. Mamy za to dziesiątki lat obserwacji astrologów i pewne powtarzające się wzorce. Nie będę twierdzić, że to empiryczny dowód, ale wzorce przy Marsie w Skorpionie w synastrii są dosyć spójne w literaturze astrologicznej - intensywność, kontrola, transformacja albo destrukcja. To coś znaczy, nawet jeśli nie wiemy dlaczego.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@bogusia76)
Połączone: 2 lata temu

Ale "intensywność, kontrola, transformacja albo destrukcja" to brzmi jak opis połowy związków, jakie znam, bez żadnej astrologii. Czy Mars w Skorpionie na prawdę daje coś specyficznego, czego nie ma przy innych układach? Coś, co mógłbym rozpoznać i powiedzieć "tak, to właśnie to"?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sybilia-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 34

@Bogusia76 Właśnie, ja też się zastanawiałam nad tym, co powiedziała Bogusia76. I myślę, że to, co jest specyficzne, to ta niewerbalność - że ta dynamika dzieje się bez słów. Inne intensywne relacje, które miałam, były bardziej wprost. Ta jest jakby pod powierzchnią, jakby dużo było powiedziane bez powiedzenia. Nie wiem, czy to dobrze tłumaczę.


Odpowiedz
Wpisy: 7
(@astralia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Rozumiem, co masz na myśli. Mam podobne doświadczenie z kimś i też nie potrafiłam tego opisać inaczej niż "coś się dzieje, ale nie wiem co". Czy to mogło być właśnie to?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@miodunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 134

@Astralia hmm, żeby to powiedzieć, trzeba by było spojrzeć na cały synastrii, nie tylko na Marsa. Ale to, co opisujesz - ta nieokreślona intensywność - to rzeczywiście jest charakterystyczne dla skorpionowych aspektów między mapami. Czy tamta osoba miała coś w Skorpionie albo mocnego Plutona??


Odpowiedz
(@astralia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 7

@Miodunka nie wiem, szczerze mówiąc nie zaglądałam w jej mapę. Może powinnam. A jak sprawdzić, co jest "mocnym Plutonem"? Przepraszam za takie podstawowe pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja też nie wiem tego, więc dobrze, że padło to pytanie. Bo jak czytam tę rozmowę, to chcę zacząć sprawdzać własne układy, ale nie do końca wiem, od czego zacząć i na co patrzeć.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@miodunka)
Połączone: 2 lata temu

Mocny Pluto to na przykład Pluto w aspekcie do Słońca, Księżyca albo Ascendentu, albo Pluto w pierwszym domu czy ósmym. Ale to jest temat na inny wątek, bo przy synastrii i tak najpierw patrzę na to, co łączy planety obu map, nie tylko na pozycje z osobna. Wracając do pytania Sybilii - czy ta niewerbalność, o której piszesz, dotyczy też kłótni, czy tylko tego napięcia przed?


Odpowiedz
Wpisy: 34
Rozpoczynający temat
(@sybilia-1)
Połączone: 2 lata temu

Obu sytuacji. Kłótnie też nie są wprost - to raczej takie zaciśnięcie, jakby oboje nagle przestawali mówić i każde wiedziało, że coś się stało, ale nikt nie mówił co. To jest wyczerpujące. I dopiero potem, po kilku godzinach albo dniach, wychodzi o co chodziło. Ale już jakby inaczej, miękcej.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

To, co opisujesz Sybilia, to zaciśnięcie zamiast kłótni - to mnie uderzyło. bo sama mam tendencję do właśnie takiego zamykania się i zawsze myślałam, że to moja cecha, nie jakiś wzorzec w relacji. Czy to zaciśnięcie jest obustronne, czy to ona się zamyka, a ty też zaczynasz?


Odpowiedz
Wpisy: 34
Rozpoczynający temat
(@sybilia-1)
Połączone: 2 lata temu

Dobre pytanie. Chyba obustronne, ale chyba zaczyna się ode mnie. Jakby on wyczuwał, że coś się zmieniło, zanim cokolwiek powiem. I potem oboje milczymy. To jest wlasnie to, o czym mówiłam - ta niewerbalność. Jakby słowa były zbedne do przekazania napięcia. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@nemezis94)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie to opisuje ten Mars w Skorpionie w synastrii - nie tyle gra władzy w sensie, że ktoś świadomie dominuje, ale raczej rodzaj energii, która krąży między dwojgiem ludzi bez słów. Pytanie do ciebie, Sybilio - czy po tych dniach ciszy jest jakoś inaczej między wami? Chodzi mi o to, czy coś się rozwiązuje, czy raczej odkłada na bok.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sybilia-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 34

@Nemezis94 raczej odkłada. Potem jest jakiś moment, kiedy jakby wracamy do normalności, ale to napięcie dalej gdzieś tam jest. I dlatego nie wiem, czy to jest ta transformacja, o której tu mówicie, czy po prostu... nakręcamy się nawzajem.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: