czy mieliście kiedyś kogoś bliskiego spod Byka? chętnie poznam wasze opinie bo mam swoje doświadczenia i szczerze... nie są zbyt pozytywne xD
byłam z Bykiem i miałam koleżankę spod tego znaku, i z obu tych relacji wyniosłam jeden wniosek - trzymać się od nich jak najdalej 🙂
serio, niby działają na emocjach, ale nigdy, przenigdy nie przyznają że się pomylili. możesz gadać godzinami, tłumaczyć, pokazywać że coś jest nie tak, a oni i tak pójdą w zaparte i będą robić swoje. zero refleksji.
do tego są strasznie fałszywi. będą dla ciebie super słodcy, będą się uśmiechać i sypać komplementami, a potem ni z tego ni z owego oznajmią ci że wychodzą z twojego życia i do widzenia. bez ostrzeżenia, bez sensu, po prostu tak.
cały świat kręci się wokół nich i ich potrzeb, reszta jest tylko po to żeby im pomagać realizować co tam sobie wymyślili. zbajerują każdego, obiecują złote góry, a w najlepszym wypadku po prostu cię wykolegują bez słowa wyjaśnienia. w gorszym - zdradzają i kłamią bez mrugnięcia okiem.
kłamstwo mają we krwi i mniemanie o sobie mają totalnie przesadzone. krytyki nie znoszą absolutnie żadnej
no tak, bo trafiłas na dwa Byki które cię zawiodły i już wyciągasz wnioski dla całego znaku 🙂
znam naprawdę wredne Skorpiony, płaczliwe Wodniki, uwodzicielskie Bliźnięta i nudne Panny... ale znam też Skorpiony pełne altruizmu, Wodniki niezwykle wrażliwe, Bliźnięta wierne jak pies i Panny które mają niesamowitą energię do działania.
każdy znak ma swoją jasną i ciemną stronę, tak to po prostu działa. jeden człowiek to nie cały znak zodiaku i chyba wszyscy o tym wiemy. najgorsze są własnie te stereotypy, bo przez nie ludzie zamykają się na drugiego człowieka zanim go w ogóle poznają
Znam dwoje Byków i naprawdę sa to sympatyczne osoby... kobieta i mężczyzna, jeden to znajomy którego znam chyba z kilkanaście lat, a druga to przyjaciółka od prawie siedemnastu. Więc moje osobiste doświadczenia z tym znakiem sa całkiem pozytywne.
Natomiast jeśli mam wskazać znak który mi osobiście sprawia największy kłopot energetycznie, to byłby Rak. Fałsz i obłuda na poziomie którego rzadko spotykam gdzie indziej...
no ale nie można tak wszystkich wrzucać do jednego worka 🙂 znaki zodiaku pokazują nam jakieś tam predyspozycje, ale to czy człowiek im ulega to już zupełnie inna sprawa. i poza tym, to co dla jednej osoby jest nie do zniesienia u byka, inna zaakceptuje bez problemu. każdy ma przecież jakieś wady i zalety, i właśnie za te dobre strony się kogoś kocha.
ja też nie mam najlepszych doświadczeń z bykami, ale się nie zrażam. szczerze to nawet nie wiem czy mam w swoim otoczeniu jakies byki bo nigdy się nad tym nie zastanawiałam, kto jest z jakiego znaku
nie pasuja ci byki to wez sobie barana 🙂
No to taki masz argument? jak nie pasuje to weź sobie innego... i jeszcze do tego ta „ładna jesteś”, jakby to cokolwiek miało do rzeczy w rozmowie o znakach zodiaku.
może to nie jest kwestia znaku a bardziej twoja własna, skoro akurat takich ludzi przyciągasz? no bo jak można kogoś tolerować, skoro on cię traktuje nie tak jak chciałaś... widać dałaś się po prostu omamić i tyle, to się zdarza, ale to nie wina byków jako takich. takich ludzi co żerują na czyjejś naiwności jest na pęczki i są we wszystkich znakach, naprawdę we WSZYSTKICH.
mi byki nie kojarzą się z czymś szczegolnie trudnym, znam ich kilkoro i są bardzo różni. jakieś cechy wspólne niby tak, ale tego co ty opisujesz jakoś u nich nie widziałam szczerze mówiąc.
no i przykładowo, ja urodziłam się 10 maja, tak samo jak moja znajoma, i miałyśmy ze sobą dużo podobnych cech, ale równie dużo totalnie innych, więc znak zodiaku to naprawdę tylko malutki kawałek całości. nie można na tej podstawie kogoś z góry oceniać.
jedyna rada jaką mogę dać to popracować trochę nad sobą i nad asertywnością, zamiast przyklejać ludziom łatki przez pryzmat daty urodzenia 🙂
otóż to, a może po prostu chodzisz w czerwonym i byk się denerwuje 😉 ale żarty na bok, jak się nad tym zastanowić na spokojnie, to astrologia jest w gruncie rzeczy czymś w rodzaju religii
Też jestem bykiem 🙂 i muszę przyznać że sporo w tym co piszesz prawdy. Lubię siebie właśnie za ten silny charakter, za to że wiem czego chcę i nie zmieniam zdania co chwilę jak chorągiewka na wietrze. Nie jestem typem co raz idzie w lewo, raz w prawo i nie wiadomo na czym stoi. A kto ma z tym problem... no cóż, jego sprawa.
Sam jestem Bykiem i powiem wprost, lubię to co mam, czyli siłę, głowę na karku i zero głupoty 🙂 Serio, nie narzekam na swój znak.
Problem mam za to z partnerami... jakoś ciągnie mnie do takich co trzeba prowadzić za rączkę albo są zwyczajnie niezaradni. Może to moja bycza energia tak przyciąga słabszych, nie wiem.
Ale jedno jest pewne, cenię siebie i wiem ze są ludzie, którzy mnie naprawdę doceniają. I jeszcze ta jedna rzecz która mnie najbardziej cieszy: nie jestem zakłamany. Zarąbista cecha, polecam 😉
Byki to znak żywiołu ziemi i to naprawdę wiele tłumaczy jeśli chodzi o ich charakter. Najlepiej rozumieją sie z Pannami i Koziorożcami, bo po prostu gadają tym samym językiem. Twardo stąpają po ziemi, są zorganizowane i pracowite, choć spontaniczność nie jest zdecydowanie ich mocną stroną.
No i jest jeszcze ten słynny materializm Byka... dla tych ludzi luksus to nie zachcianka, to wręcz cel sam w sobie, do którego konsekwentnie dążą. Dlatego też dość świadomie dobierają sobie towarzystwo, otaczają sie osobami które im w realizacji tych aspiracji pomogą
właśnie o to chodzi, jest taka teoria że często mamy problem z sąsiednim znakiem zodiaku, albo z tym w którym siedzi nasza Lilith. u mnie akurat oba te przypadki zbiegają się w jedno i obydwa wskazują na Byka, stąd w ogóle tu piszę 🙂 ale zaznaczę od razu, że chodzi mi o takiego mocnego Byka, gdzie kilka planet jest skupionych w tym znaku, nie samo Słońce. i oczywiście nie każdy osobnik taki jest, bo różni ludzie to różne sprawy...
tak więc dla każdego ktoś inny będzie tym trudnym do zniesienia, i chyba bardzo dobrze że tak jest
sama nie wiem no, trochę to jednak bez sensu 🙂 tak można powiedzieć o ludziach z każdego znaku zodiaku, nie tylko o Bykach. Mój narzeczony jest właśnie Bykiem i zupełnie nie ma tych cech o których tu piszecie. Poza tym znałam przez zycie kilka innych osob spod tego znaku i to byli naprawdę różni ludzie, jedni lepsi drudzy gorsi, jak to w życiu. więc nie rozumiem po co takie uogólnianie...
Hmm, naprawdę dziwna ta wypowiedź...
