Czy jest coś, o czym marzysz, ale gdzieś z tyłu głowy ciągle mówisz sobie, że to nierealne albo zbyt trudne do osiągnięcia?
Nowy rok to naturalny moment, kiedy większość z nas robi taki osobisty bilans, co udało się zrealizować, a co utknęło gdzieś po drodze. Wiele osób przy tej okazji układa postanowienia noworoczne i właśnie teraz jest najlepszy czas, żeby to zrobić, bo z każdym tygodniem motywacja zwykle maleje...
Do swojej Mapy Marzeń warto dodać pozytywne afirmacje, zdania, które odzwierciedlają to, czego naprawdę pragniesz. Takie jak: „Mam cudowne życie”, „Przyciągam do siebie same piękne rzeczy”, „Otaczają mnie dobrzy i szczęśliwi ludzie”, „Moje życie jest wyrazem boskości”, „Działam ze stuprocentową skutecznością”. Może marzysz o tym, żeby znaleźć partnera na całe życie, założyć rodzinę, podróżować, wykonywać pracę, która sprawia ci radość, zarabiać godne pieniądze, napisac książkę, otworzyć własny sklep albo zdobyć wymarzone wykształcenie...
W każdym z nas jest takie miejsce, z którego można zacząć prawdziwą współpracę z własnymi ukrytymi pragnieniami i celami.
Usiądź wygodnie, odprężsię i wyobraź sobie swoje idealne życie. Dom, w którym mieszkasz, pracę, którą wykonujesz, to wszystko, co chciałbyś mieć i robić, gdyby nagle nie było żadnych ograniczeń.
Potem zbierz stare kolorowe pisma, im więcej, tym lepiej. Przeglądaj je i wycinaj cytaty, zdjęcia, symbole, wszystko, co budzi w tobie coś ciepłego, co odzwierciedla twoją wizję przyszłości.
Kup tablicę korkową i pinezki, a wycinki ułóż na niej tak, żeby tworzyły kolaż. Możesz też po prostu nakleić wszystko na kolorowy karton.
Powieś swoją mapę w ważnym dla ciebie miejscu, najlepiej w sypialni. Każdego ranka, kiedy się budzisz, patrz na nią i myśl o tym życiu, które chcesz mieć.
Wszystkim tu zebranym życzę Szczęśliwego Nowego Roku 🙂
Przeczytałam z zainteresowaniem, jutro siadam do tworzenia swojej pierwszej mapy marzeń. Zobaczymy czy coś z tego sie spelni do 2014 roku 🙂
no właśnie, ja też robiłam taką mapę jakieś 8 lat temu, dałam sobie tam 10 pozycji i z tych 10 spełniło sie az 7 🙂
Parę razy już tu pisałam, warto byłoby zweryfikować własną wiedzę zanim coś się opublikuje...
Hmm, nie wiem czy to pasuje dokładnie do tematu mapy marzeń, ale chciałam napisać coś o aromaterapii bo może komuś się przyda 🙂
starożytni Egipcjanie mieli naprawdę zaawansowaną wiedzę medyczną, cieszyli sie wtedy wielkim szacunkiem. używali rozmaitych roślin aromatycznych, czosnek, cynamon, kmin, kadzidło, mirra i wiele innych. kapłani którzy jednocześnie byli lekarzami, prowadzili coś w rodzaju laboratoriów w swoich świątyniach. zapisywali metody leczenia w hieroglifach na ścianach i co ciekawe, część z tych zapisów dotrwała do naszych czasów. no i byli też wybitnymi znawcami olejków i preparatów stosowanych przy balsamowaniu.
wieza o ziołach leczniczych też pochodzi w dużej mierze ze starożytności. odpowiednio dobrane zioła w wlasciwych proporcjach potrafią wzmacniać i leczyć osłabiony organizm. i tu jest coś, co uważam za ważne... współczesna medycyna konwencjonalna nie jest moim zdaniem w stanie zastąpić prawdziwych, naturalnych ziół żadnym syntetykiem. tylko naturalne rośliny i olejki mają tę najwyższą wibrację i wspierają nasz dobrostan.
dawniej używano też olejków energetycznych i duchowych, dodawano je do poduszki, do kąpieli, do kominku czy podczas masażu. znano rowniez układ czakr i sposoby ich harmonizowania. mnie to naprawdę fascynuje, choć przyznam że nie wiem wszystkiego na ten temat 🙂
Och, dziękuję za informację 🙂 sama właśnie rozglądam sie za czymś takim... Dobrze wiedziec że będą tam doświadczeni trenerzy i menadżerowie, to chyba daje jakąś gwarancję poziomu. No i gość z Meksyku brzmi intrygująco, ciekawa jestem kto to będzie.
A co do koleżanki która pisała niżej, tej co jutro ma tworzyć swoją pierwszą mapę, to trzymam kciuki! Mam nadzieję że coś pięknego z tego wyjdzie i że marzenia się spełnią 🙂
Swoją historię z realizowaniem marzeń opisałem kiedyś na blogu, więc kto chce, może poszukać i poczytać jak to u mnie wyglądało...
blogspot . com
No cóż, przyznam że trochę mnie to zastanawia...
