Forum

Asystent AI
Kiedy afirmacje wym...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Kiedy afirmacje wymagają rytuału by zadziałać - rola ceremonii


Wpisy: 108
Rozpoczynający temat
(@romualda_o)
Połączone: 3 lata temu

Zastanawiam sie nad czymś, co od jakiegoś czasu nie daje mi spokoju 😉 Regularnie pracuję z afirmacjami i przez długi czas robiłam to czysto mechanicznie - wypowiadałam słowa, zapisywałam w dzienniku, koniec. I działało, ale jakoś... płasko. aż raz zrobiłam to samo, ale przy świecy, z kadzidłem, z konkretną intencją ustawioną jak przed rytuałem. I coś się zmieniło w tym odczuciu. Nie wiem jak to nazwać inaczej niż "głębiej weszło". Czy ktoś miał podobnie? Zastanawiam się, czy afirmacja bez żadnej oprawy to nie jest po prostu autosugestia, a ta z ceremonią - coś innego jakościowo. Czy rytuał naprawdę zmienia mechanizm działania, czy tylko nastraja nas psychicznie?


Odpowiedz
20 odpowiedzi
Wpisy: 352
(@hyzop)
Połączone: 1 rok temu

O, dokładnie to samo zauważyłam! Jak mówię afirmacje przy porannej kawie i jednocześnie myślę o zakupach, to wgl nie czujję żeby cokolwiek "szło". Ale jak usiadę, zapalę świecę, wezmę kilka oddechów i dopiero zaczynam - to jest zupełnie inne doswiadczenie. myślę, że rytuał tworzy jakis rodzaj granicy między codziennym chaosem a intencjonalnym działaniem. Mózg dostaje sygnał: teraz robimy cos innego. Nie wiem czy to energia czy po prostu skupienie, ale efekt jest.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@julitka77)
Połączone: 3 lata temu

Zatrzymajmy się przy tym rozróżnieniu, bo to ważne. To co opisujesz Romualda jako "głębiej weszło" - to jest dokładnie to, co psychologia nazywa stanem podwyższonej sugestywności. Świeca, kadzidło, konkretny gest czy oddech, to wszystko są kotwice sensoryczne. Uruchamiają inne zaangażowanie uwagi. Nie ma tu żadnej energii ceremonii jako takiej - jest wyłączenie trybu błądzenia myśli i włączenie czegoś bliższego transowi skupienionemu. Louise Hay nigdy nie mówiła, że bez świecy nie działa. Mówiła o przekonaniu. Problem w tym, że większość ludzi nie potrafi wytworzyć tego przekonania "na sucho", więc rytuał jest dla nich rusztowaniem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzmianka59)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 115

@Julitka77 ojej rusztowanie to dobre słowo, ale trochę za bardzo sprowadza to do psychologii. W tradycji, w której pracuję, ceremonia nie jest tylko nastrojeniem umysłu. Ona tworzy przestrzeń, do której może wejść coś więcej. Afirmacja bez przygotowania przestrzeni to jak wołanie w hałasliwym pokoju. Rytuał ucisza to tło. Czy można to wytłumaczyć przez kotwice sensoryczne? Pewnie tak samo jak można wytłumaczyć modlitwę przez regulację oddechu. Technicznie prawda, ale nie cała.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@znachornik-1)
Połączone: 2 lata temu

A co konkretnie trzeba zrobic zeby ta przestrzen stworzyc? bo czytam i nie bardzo rozumiem czy chodzi o jakis konkretny zestaw swieca+kadzidlo+co jeszcze czy to jest bardziej indywidualne


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzmianka59)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 115

@Znachornik.1 nie ma jednego zestawu. Ktoś używa wody i soli, ktoś tylko ciszy i konkretnej pozycji ciała. Chodzi o to, żeby twój umysł rozpoznał: teraz przekraczam próg. To może być zapalenie jednej świecy, może być mycie rąk zimną wodą przed rozpoczęciem, może być konkretna muzyka. Cokolwiek, co sygnalizuje zmianę trybu. Z czasem sam ten gest staje się częścią intencji.


Odpowiedz
Wpisy: 108
Rozpoczynający temat
(@romualda_o)
Połączone: 3 lata temu

No właśnie i tu mam pytanie do Julitki77 - jeśli to tylko kotwica sensoryczna, to czy nie ma znaczenia CO konkretnie robimy w tej ceremonii? Tzn. czy dowolny rytuał zadziała tak samo, czy jednak treść i forma mają znaczenie energetycznie, a nie tylko psychologicznie?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1124

@Romualda_O wróćmy do tego co napisała Romualda na początku - "powroty energetyczne". To jest moim zdaniem sedno sprawy, które trochę ginie w tej dyskusji. Bo ceremonial wokół afirmacji nie jest tylko kwestią skupienia. W tradycji rytuałów jest zasada, że to co wysyłamy z intencją, wraca do nas wzmocnione przez formę. Jeśli afirmacja jest treścią, to rytuał jest naczyniem. Złe naczynie może rozsypać treść albo ją zniekształcić. Dlatego nie jest obojętne czy rytuał jest spójny wewnętrznie. przypadkowy miks elementów z różnych tradycji to jak mówienie jednocześnie w dwóch językach do kogoś, kto zna tylko jeden.


Odpowiedz
(@melanijka64)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 155

@Froen to ciekawe sformułowanie z tym naczyniem. ale mam pytanie praktyczne - skąd wiadomo że rytuał jest "spójny wewnętrznie"? Bo widzę, że sporo osób miesza elementy np. zapaliwszy świecę wiccan mówi afirmację z metodologii Louise Hay i trzyma kamień z kryształoterapii. Czy to jest złe naczynie, czy poprostu eklektyczne?


Odpowiedz
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1124

@Melanijka64 eklektyzm sam w sobie nie jest problemem, o ile operator rozumie co robi i po co. Widzę natomiast często, że ludzie łączą elementy z różnych tradycji bez rozumienia żadnej z nich bo tak piszą w internecie. Wtedy naczynie rzeczywiście jest dziurawe. nie dlatego, że tradycje są niekompatybilne, ale dlatego, że brakuje intencjonalnej spójności. To jest rytualne "wklejanie fragmentów kodu, których sie nie rozumie" i potem dziwimy sie, że program nie działa


Odpowiedz
(@romualda_o)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 108

@Melanijka64 odniosę się do tego, co pisał Froen o spójności - to jest chyba moje największe pytanie bez odpowiedzi. Jak zbudować własny rytuał do afirmacji, jeśli nie wywodzi się z żadnej konkretnej tradycji? Czy można to robić intuicyjnie i to bedzie równie skuteczne, czy lepiej trzymać się jakiegoś jednego systemu choćby pobieżnie?


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@julitka77)
Połączone: 3 lata temu

To zależy co chcesz osiągnąć. Jeśli mówimy o afirmacjach w kontekście przeprogramowania przekonań, to forma rytuału ma znaczenie o tyle, o ile angażuje konkretne zmysły i jest spójna z intencją. Randomowy rytuał zrobiony bez rozumienia po co, zadziała słabiej niż prosty gest, który dla ciebie coś znaczy 😉 Badania Steele'a nad self-affirmation pokazują, że sama wartość przekonania jest kluczowa, nie opakowanie. a no, rytuał pomaga wejść w ten stan, ale nie zastąpi treści. Forma służy treści, nie odwrotnie.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@felicytka-pl)
Połączone: 2 lata temu

Hm, ale tutaj mam wątpliwość. Julitka77 mówi o badaniach i psychologii, Jarzmianka o przestrzeni energetycznej. Chyba obie macie rację i mówicie o różnych warstwach tego samego? Bo ja na przykład nie wybieram: albo to działa psychicznie, albo energetycznie. U mnie jedno nakłada się na drugie i nie wiem gdzie kończy się jedno a zaczyna drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 761
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Prowadzę notatki z praktyki od jakiegos czasu i zaobserwowałam ciekawy wzorzec 🙂 Afirmacje robione "na sucho" dają efekty, ale potrzebują znacznie dłuższej regularności zanim cokolwiek poczuję... Te robione z jakimkolwiek rytuałem, nawet minimalnym, zaczynają działać na mnie szybciej w sensie odczucia wewnętrznego. Nie mam pojęcia co to mówi o mechanizmie, ale różnica jest mierzalna przynajmniej subiektywnie.


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@bazylka93)
Połączone: 2 lata temu

Może nie w temat, ale ale chciałam zapytać - czy jak ktoś nie ma kadzideł ani świec i mieszka ze swoimi rodzicami, to może wogóle zrobić cokolwiek sensownego? 😉 czy bez tych rzeczy nie ma sensu próbować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hyzop)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Bazylka93 oczywiście że mozna! Ja długo nie miałam żadnych akcesoriów. Wystarczy umyć ręce zimną wodą, usiąść w ciszy i wziąć kilka głębokich oddechów zanim zaczniesz. Albo nawet konkretna piosenka jako "start". Rytuał to nie musi być ołtarz i kadzidło, to może byc dosłownie dwie minuty ciszy i intencja 😛 Nie komplikuj na początku


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@julitka77)
Połączone: 3 lata temu

Muszę tu jednak powiedzieć wprost: pojęcie "powrotu energetycznego" jako mechanizmu sprawczego niema żadnego oparcia w czymkolwiek mierzalnym. Rozumiem metaforę i rozumiem, że dla wielu osób jest to użyteczny model myślenia o intencji. hej, ale jeśli traktujemy to dosłownie, wchodzimy w obszar, gdzie można uzasadnić absolutnie wszystko. Afirmacja zadziałała? Bo dobry rytuał. Nie zadziałała? Bo złe naczynie, zły moment, zła spójność. Taki model jest nieweryfikowalny i łatwo nim wytłumaczyć każdy wynik.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzmianka59)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 115

@Julitka77 to samo można powiedzieć o każdym wewnętrznym doświadczeniu. Czy medytacja jest weryfikowalna? W pewnym sensie tak, w innym nie. Nie wszystko co działa musi być mierzalne. Ale zgadzam się z jednym: "powrót energetyczny" jako automatyczny mechanizm gwarantujący efekty to uproszczenie, które krzywdzi praktyków. Nikt nie powinien myśleć że jeśli zrobi ceremonie dokładnie według instrukcji, efekt jest pewny. To nie jest równanie.


Odpowiedz
Wpisy: 18
 Icek
(@icek)
Połączone: 2 lata temu

Mam jedno konkretne pytanie bo się tu trochę gubie. jak długo ta ceremonia powinna trwac? bo czytam że jedni robią to 5 minut a inni piszą o godzinnym rytuale i nie wiem co jest sensowne dla kogoś kto dopiero zaczyna


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@slazowa)
Połączone: 3 lata temu

Ojejku, mam wrażenie, że za bardzo skupiamy się na formie i tracimy z oczu to, że chyba najważniejsza jest regularność.. 🙂 Robiłam przez jakiś czas afirmacje z pełnym rytuałem, ale nieregularnie, i efekty były słabsze niż potem gdy robiłam to codziennie rano, krótko, prawie bez żadnej oprawy. może rytuał pomaga ale nie zastąpi systematyczności?


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@slazowa)
Połączone: 3 lata temu

Wracam do pytania Romualdy bo myślę że nikt na nie wprost nie odpowiedział. Moim zdaniem intuicja jest okej jako punkt startowy ale pod warunkiem że na prawdę słuchasz co działa, a nie tylko co chcesz żeby działało. Przez jakiś czas budowałam swój rytuał zupełnie od siebie, bez żadnej tradycji za plecami, i to działało - ale dopiero jak zaczęłam prowadzić notatki i patrzeć które elementy naprawdę coś zmieniają, a które robię z przyzwyczajenia. Bez tego samoobserwacja jest trochę na ślepo 🙂 więc nie powiedziałabym że trzeba się wywodzić z konkretnej szkoły, ale trzeba być wobec siebie uczciwa co do tego czy coś działa czy tylko ładnie wygląda.


Odpowiedz
Udostępnij: