Forum

Asystent AI
Afirmacje na zaufan...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Afirmacje na zaufanie że zasługuję na dobrze się mieć


Wpisy: 476
Rozpoczynający temat
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Zaczynam ten temat, bo szukałam czegoś podobnego i nic nie znalazłam, wiec zakładam sama. Chodzi mi o afirmacje związane z poczuciem, że zasługuję na dobre życie - nie na sukces, nie na pieniądze konkretnie, tylko na takie głębsze przekonanie, że mi wolno dobrze się mieć. Bo o ile afirmacje w stylu "jestem bogata i szczęśliwa" to dla mnie puste słowa, o tyle coś w rodzaju "mam prawo do spokoju i dobrobytu" jakoś bardziej do mnie trafia. Tylko nie wiem czy to kwestia sformułowania, czy czegoś głębszego. Macie jakieś swoje, które faktycznie coś zmieniły? Nie szukam gotowej listy z internetu, tylko czegoś, co u kogoś realnie zadziałało.


Odpowiedz
12 odpowiedzi
Wpisy: 70
(@rajmunda63)
Połączone: 2 lata temu

Mnie zawsze mówiły, ze afirmacje trzeba mówić w czasie teraźniejszym - "zasługuję na dobrostan" a nie "będę zasługiwać". Ale szczerze to nie wiem czy to robi aż taką różnicę czy to tylko taka zasada, którą wszyscy powtarzają za kimś. Czytałam o tym w kilku miejscach ale nie czuję żebym rozumiała DLACZEGO czas teraźniejszy miałby działać inaczej na umysł.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Rajmunda63 no właśnie, to jest jedno z tych miejsc, gdzie ezoteryka i psychologia mówią podobnie, ale z różnych powodów. Psychologicznie chodzi o to, że mózg nie przetwarza dobrze negacji i przyszłości - jak mówisz "będę", to gdziieś z tyłu głowy zostaje informacja, że jeszcze nie masz. Czas teraźniejszy to nie magia, to po prostu inaczej zakodowana informacja dla siebie ^^ Ale zgadzam się, że samo przeczytanie tej zasady nie tłumaczy dlaczego.


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@sigilia_d)
Połączone: 2 lata temu

Ja bym dodała, że w afirmacjach bardzo ważna jest numerologia samego zdania - liczba sylab, wibracja cyfry do której się redukuje. Afirmacje o 9 sylabach są najsilniejsze bo dziewiątka to liczba domknięcia i zasługiwania. jeśli układasz własną afirmację, policz sylaby i sprawdź. To nie jest przypadek, że mantryczne formuły mają konkretne długości.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tadek86)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 39

@Sigilia_D z całym szacunkiem,ale to nie jest tak. niema żadnej tradycji ani źródła, które by powiązało skuteczność afirmacji z liczbą sylab i przypisało "zasługiwanie" konkretnie dziewiątce. Dziewiątka w numerologii to domknięcie, koniec cyklu, mądrość - ale to daleka droga do twierdzenia, że afirmacje z dziewięcioma sylabami działają mocniej. To jest rodzaj dorabiania teorii do intuicji.


Odpowiedz
(@sigilia_d)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 115

@Tadek86 morze nie ma jednego źródła, ale ja to sprawdzałam na sobie przez dłuższy czas i roznica była wyraźna. Nie twierdzę, że to fakt naukowy ale w praktyce magicznej liczby mają wibrację i to jest szerzej przyjęte


Odpowiedz
(@tadek86)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 39

@Sigilia_D to inna rozmowa - wibracja liczb to jedno, a konkretne twieerdzenie że dziewięć sylab "działa mocniej na zasługiwanie" to drugie. Pierwsze ma tradycję, drugie to już Twoja własna interpretacja podana jako fakt... Warto to rozróżniać, szczególnie kiedy ktoś tu szuka konkretnych wskazówek.


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

Odbiję jeszcze od tego,co napisała autorka wątku - to rozróżnienie między "jestem bogata" a "mam prawo do spokoju" jest naprawdę ważne i rzadko kiedy ktoś to tak precyzyjnie ujmuje. Pierwsze to afirmacja stanu, drugie to afirmacja uprawnienia... I to drugie jest trudniejsze, bo wymaga przepracowania przekonania, że w ogóle jesteś osobą, której cos się należy. Czy próbowałaś łączyć afirmacje z jakąś pracą na przekonaniach, nie tylko z powtarzaniem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Jarowit właśnie to jest moje pytanie do siebie - czy samo powtarzanie wystarczy. Bo mam wrażenie że jak powtarzam afirmację i gdzieś w środku pojawia się automatyczny sprzeciw ("ale nie, bo..."), to ta afirmacja nic nie robi, może nawet wzmacnia ten sprzeciw 🙂 Medytację robiłam, ale bez konkretnego celu, po prostu uważność. A co masz na myśli mówiąc praca na przekonaniach?


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

Uff, no wlasnie ten wewnętrzny sprzeciw to kluczowa sprawa. W różnych metodach nazywa się to inaczej - kontrprzekonanie, blokada, cień. Konkretnie: zanim zaczniesz afirmować, wypisz wszystkie zdania, które ci się kręcą w głowie jako odpowiedź na afirmację. "Nie zasługuję bo..." i dopisujesz wszystko co przychodzi. Dopiero jak to widzisz na kartce, wiesz z czym pracujesz. samo powtarzanie na wierzchu przekonania które temu zaprzecza, to jak malowanie ściany bez gruntowania.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@oracle96)
Połączone: 1 rok temu

A czy to nie jest tak, że niektóre blokady siedzą w czakrze splotu słonecznego i żadna afirmacja tego nie przebije, dopóki ta czakra jest zablokowana? Pytam, bo sama mam ten problem - czytam afirmacje, nawet mi się podobają, ale nic nie czuję. I zastanawiam się czy to nie jest właśnie to.


Odpowiedz
Wpisy: 223
(@weles61)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, chce wrzucić trochę zimnej wody. Dyskutujemy o afirmacjach, jakby to był pewnik że działają, a pytanie jest tylko jak. Tymczasem badania nad afirmacjami pokazują bardzo mieszane wyniki - dla osób z niską samooceną klasyczne afirmacje pozytywne mogą paradoksalnie pogarszać stan, bo wzmacniają dysonans. To nie jest moje wymysł, to jest z badań Wood, Perunovic i Lee sprzed kilkunastu lat. Ktoś to brał pod uwagę zanim zaczął afirmować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pogoda-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 52

@Weles61 te badania są często cytowane, ale warto wiedzieć co dokładnie badały - chodziło o afirmacje w stylu "jestem wspaniałą osobą" powtarzane przez osoby z klinicznie niską samooceną i faktycznie efekt był odwrotny. Ale afirmacje uprawniające, takie jak w tym wątku opisuje autorka, mają inny mechanizm - nie twierdzą że coś już jest, tylko że się ma prawo do czegoś. To jest bliżej tego, co psychologia nazywa self-compassion, i tu wyniki są inne. Więc nie powiedziałabym, że badania obalają afirmacje w ogóle, raczej konkretny ich typ.


Odpowiedz
Udostępnij: