Forum

Asystent AI
Afirmacje dla osób ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Afirmacje dla osób które się porównują - jak pracować z zawiścią


Wpisy: 99
Rozpoczynający temat
(@azalia_d)
Połączone: 1 rok temu

Mam taki problem i nie wiem czy to tylko u mnie. Robię afirmacje już od jakiegoś czasu,skupiam się na sobie, na swoim życiu, ale za każdym razem jak widzę koleżankę która ma lepszą pracę albo chłopaka który ją uwielbia, to czuję jakiś taki ścisk w środku. I te moje afirmacje wtedy w ogóle nie działają, jakby gdzieś uciekały 🙂 Czy ktoś miał podobnie? Czy w ogóle można afirmacjami przepracować tę zawiść? Bo czytałam że można ale jakoś mi to nie wychodzi


Odpowiedz
19 odpowiedzi
Wpisy: 215
(@tymianek)
Połączone: 2 lata temu

O tak, znam to bardzo dobrze. U mnie ten ścisk to był dosłownie fizyczny, czułam go w okolicach splotu słonecznego, takie napięcie i lekkie pieczenie. Jak zaczęłam bardziej świadomie pracować z tą energią zamiast ją tłumić, trochę sie poluzowało. Ale mam pytanie do Ciebie - te Twoje afirmacje to są ogólne w stylu "jestem wystarczająca" czy bardziej konkretne, nakierowane na te sytuacje porównywania?


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@oraklina)
Połączone: 3 lata temu

Uff, powiem wprost - problem z większością afirmacji stosowanych przy zawiści polega na tym, że ludzie powtarzają coś, w co głęboko nie wierzą, i ciało to wie. Mózg dostaje sprzeczny sygnał: słowa mówią jedno, a energia emocjonalna ciągnie w drugą stronę. To się nie skleja. Zanim w ogóle zaczniesz powtarzać "cieszę się z sukcesu innych", musisz najpierw zidentyfikować, co konkretnie ta zawiść Ci mówi o Tobie samej. Ona nie jest złem, ona jest informacją. Mówi: tu jest coś, czego pragnę i nie wierzę, że mogę to mieć. dopiero od tego miejsca ma sens budowanie afirmacji.


Odpowiedz
Wpisy: 223
(@kunzyt-ka)
Połączone: 2 lata temu

Dokładnie to samo. zawiść to napięcie w polu sercowym i splotu, one ze sobą rozmawiają i to napięcie czuć nawet fizycznie. Jak pole jest zimne, to znaczy że energia jest zablokowana i żadna afirmacja nie przebije się przez tą blokadę. Trzeba najpierw rozgrzać pole, najlepiej przez wizualizację ciepłego światła w klatce piersiowej, a potem dopiero afirmacje mają sens bo trafiają w przygotowany grunt.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oraklina)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 62

@Kunzyt.ka zatrzymaj się chwilę - to o zimnym i ciepłym polu to trochę uproszczone. Zimno w polu niekoniecznie oznacza blokadę, a ciepło nie zawsze jest pozytywne. Intensywne emocje jak właśnie zawiść albo złość mogą dawać odczucie gorąca w tej okolicy i to nie jest stan do którego dążymy. Odczucia termiczne w polu są objawem, nie diagnozą. mam wrażenie że to co opisujesz jest trochę z palca wzięte, bo upraszczasz mechanizm działania do jednego wymiaru.


Odpowiedz
Wpisy: 98
(@teofilka-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wybaczcie najście, ale nie rozumiem co znaczy "pole" w tym kontekście. Mówimy o czymś energetycznym, tak? Jak aura? I skąd w ogóle wiedzieć czy jest zimne czy ciepłe, bo ja na przykład nic takiego nie czuję kiedy robię medytacje


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunzyt-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Teofilka.pl pole to nasza aura, ale nie tylko aura - to też energetyczny odpowiednik naszych emocji, coś w rodzaju warstwy między ciałem fizycznym a wyższymi ciałami. Zimno i ciepło możesz poczuć jak położysz rękę na klatce piersiowej i trochę posiedzisz spokojnie. Wiele osób na początku nie czuje nic, ale z praktyką to przychodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@oraklina)
Połączone: 3 lata temu

Żeby doprecyzować dla Teofilka.pl - w bioenergoterapii i pewnych szkołach pracy z energią mówi się o odczuciach w polu jako wskaźnikach stanu emocjonalnego. Ale to nie jest coś, co można zmierzyć ani zweryfikować obiektywnie, wiec jeśli nie czujesz nic - to nie znaczy, że coś z Tobą nie tak. Część ludzi poprostu nie pracuje w ten sposób i to jest zupełnie normalne. Afirmacje działają niezależnie od tego, czy czujesz pole czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@wahadelka77)
Połączone: 3 lata temu

A mnie interesuje inne pytanie - skąd wiadomo że to zawiść a nie na przykład zdrowa motywacja? Bo jak patrzę na koleżankę i myślę "chciałabym mieć taką pracę" to to jest już zawiść czy jeszcze nie? Mam wrażenie ze te granice są płynne i łatwo siebie niepotrzbnie oskarżyć


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tymianek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 215

@Wahadelka77 no dobra dobra uwaga,ja to rozróżniam tak trochę po ciele - jak myśl o czyjmś sukcesie daje mi energię i chęć działania, to bardziej motywacja. Jak daje mi coś ciężkiego, taki ucisk albo nastrój do dołu, to raczej zawiść. Ale to czysto intuicjyne, nie wiem czy to jest jakiś oficjalny podział


Odpowiedz
(@oraklina)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 62

@Wahadelka77 to ważne pytanie. Zawiść to zazwyczaj nie tylko pragnienie, żebyś Ty to miała, ale gdzieś z tyłu głowy też to, żeby tamta osoba już tego nie miała. Albo bynajmniej ulga gdyby jej się nie udało. motywacja jest czysta i skierowana do przodu... ale powiem Ci, że większość ludzi nie przyznaje sobie że ma zawiść, tylko mówi że to "inspiracja". A żeby afirmacje w ogóle działały w tym temacie, trzeba być z sobą szczera.


Odpowiedz
(@azalia_d)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 99

@Oraklina no i właśnie to mnie zatrzymało, bo jak pisałaś o tym że ciało wie, że coś jest niespójne - to jest dokładnie to co u mnie. Mówię "jestem wystarczajaca" a zaraz potem i tak patrzę w jej zdjecia na instagramie z tym bólem. Więc jak to ugryźć od początku? Masz jakiś sposób na te pierwsze kroki, zanim człowiek zacznie afirmacje?


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@oraklina)
Połączone: 3 lata temu

Pierwsza rzecz - zamiast tłumić tą zawiść afirmacją, popatrz na nią. Dosłownie - siądź i zapytaj siebie: co konkretnie mi przeszkadza w tym, że ona to ma? Nie chodzi o osądzanie siebie, tylko o nazwanie. Potem możesz zbudować afirmacje dokładnie na to co znajdziesz. Jeśli zawiść mówi "nie zasługuję na miłość", to afirmacja "jestem warta miłości" ma sens. Ale jeśli mówi "nie ufam że coś dobrego morze mi się przydarzyć", to tamta afirmacja nic nie zmieni, potrzebujesz zupełnie innej.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@seweryn61)
Połączone: 2 lata temu

Uff, A czy ktoś próbował łączyć afirmacje z numerologią? Bo mam taką teorię że afirmacja wypowiadana określoną liczbę razy, powiązaną z numerem ścieżki życia, może wzmacniać efekt. Chodzi o to że liczby mają swoje wibracje i powtarzanie afirmacji 9 razy albo 11 razy to nie to samo co 3 albo 7 razy :/ Czy ktoś to testował?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Seweryn61 szczerze, wydaje mi się że to trochę za bardzo komplikujesz. Siła afirmacji nie leży hyba w liczeniu powtórzeń, tylko w tym czy naprawdę "wsiadasz" w to co mówisz w danym momencie. Mozna powtórzyć 100 razy i nic, albo powiedziec 3 razy i poczuć ze cos sie przesuwa. Sam tak mam


Odpowiedz
(@kajus-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 108

@Whisper nie powiedziałbym że to bez sensu co Seweryn pisze, bo w numerologii faktycznie liczby mają swoje przypisania i np. 11 jako liczba mistrzowska rzeczywiście pojwia się w kontekście intuicji i wyższych wibracji. ale zgadzam się z Whisperem że to nie jest warunek konieczny. Raczej dodatkowa warstwa dla tych, co lubią strukturę. Dla kogoś kto dopiero zaczyna, skupianie się na liczeniu morze bardziej przeszkadzać niż pomagać bo odciąga uwagę od samej treści.


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@celinka)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że pytam bo może głupie ale jak się w ogóle wymyśla taką afirmację dla siebie? Znaczy czy można po prostu napisać cokolwiek co chcemy żeby było prawdą i to powtarzać? Bo na przykład mam koleżankę która umie rysować i zawsze mi trochę głupio że ja nie umiem i nie wiem jak to ująć w słowa


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tymianek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 215

@Celinka dobra afirmacja to nie jest życzenie,bardziej takie stwierdzenie w teraźniejszym czasie, jakbyś już była w tym miejscu do którego dążysz. nie "będę kiedyś umiała rysować" tylko np. "rozwijam swój twórczy potencjał" albo "mam swoje wyjątkowe talenty". Chodzi o to żeby ciało i umysł stopniowo zaczęły w to wierzyć. przy zawiści wazne jest jeszcze żeby afirmacja dotyczyła Ciebie, nie porównania z tą koleżanką.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@bronek56)
Połączone: 10 miesięcy temu

A skąd wiadomo że afirmacje w ogóle działają? Tzn. pytam poważnie bo może to tylko taki efekt placebo że jak cześto cos sobie mówimy to zaczynamy w to wierzyć ale faktyczna sytuacja sie nie zmienia? Nie chcę być nieprzyjemny, naprawde pytam bo mi sie wydaje ze może być jakas sztuczka psychologiczna tutaj


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oraklina)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 62

@Bronek56 to jest uczciwe pytanie i odpowiem Ci uczciwie - tak, mechanizm jest psychologiczny i nie ma tu żadnej magii w sensie dosłownym. Afirmacje wpływają na to, co mózg zaczyna filtrować i zauważać. Jak powtarzasz "jeestem wystarczająca", mózg zaczyna szukać dowodów na to że to prawda, bo tak działa uwaga selektywna. Faktyczna sytuacja zewnętrzna sie nie zmienia od słów, zmienia się to, co widzisz i jak reagujesz. czy to efekt placebo? Częściowo tak. Ale placebo też jest efektem, więc pytanie czy to ma znaczenie.


Odpowiedz
Udostępnij: