Forum

Asystent AI
Kiedy afirmacje nie...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Kiedy afirmacje nie pomagają osobie depresyjnej - realistyczne ograniczenia


Wpisy: 64
Rozpoczynający temat
(@betelgeza)
Połączone: 2 lata temu

Chciałam otworzyć temat, bo widzę że na forum jest dużo wpisów o afirmacjach jako cudownym lekarstwie na wszystko, a nikt nie mówi wprost kiedy to zwyczajnie nie działa. Konkretnie mam na myśli sytuacje depresyjne. Wiem z doświadczenia - i nie tylko własnego - że wpychanie komuś afirmacji w środku epizodu to może być wręcz szkodliwe. Osoba która nie może wstać z łóżka i słyszy "jestem pełna energii i radości" czuje głównie dysonans i jeszcze większą bezsilność, bo "skoro to nie działa, to co ze mną nie tak"... No i jest jeszcze ten watek czakry gardłowej, piątego ośrodka. Ktoś tu kiedyś pisał że blokada na tej czakrze sprawia że afirmacje w ogóle nie przechodzą, bo człowiek nie wierzy własnemu głosowi. ciekawe czy ktoś to łączy z depresją


Odpowiedz
23 odpowiedzi
Wpisy: 29
(@ewunia60)
Połączone: 4 lata temu

Ojej, właśnie o to mi chodzi! Ja ostatnio próbowałam robić afirmacje bo wyczytałam że pomagają i po tygodniu poczułam się gorzej, nie lepiej. Siedziałam i powtarzałam te zdania i miałam wrażenie że kłamię sama sobie. Nie wiedziałam że to może mieć coś wspólnego z czakrą gardłową, możesz coś więcej napisać? bo nie bardzo rozumiem jak to działa od strony energetycznej


Odpowiedz
Wpisy: 725
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co opisujesz Ewunia to ma nawet nazwę w psychologii - reaktancja. Kiedy umysł "wykrywa" sprzeczność między stwierdzeniem a wewnętrznym stanem, reaguje oporem. W depresji ten mechanizm jest wyostrzony, bo ocena rzeczywistości jest zaburzona w kierunku negatywnym i każda pozytywna afirmacja uderza w tę zaburzoną percepcję jak w mur. Więc to nie jest tylko kwestia czakr, to jest mechanizm neurologiczny. nie mówię że aspekt energetyczny nie istnieje, ale redukowanie tego wyłącznie do blokady gardłowej to uproszczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@betelgeza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 64

@Gnostyk no to jest właśnie ta rzecz którą chciałam tu omówić. Bo na tym forum często jest tak, że albo czysto energetyczne tłumaczenie, albo czysto psychologiczne. A mi chodzi o to żeby zobaczyć gdzie te dwa podejścia sie spotykają. Reaktancja - tak, znam to pojęcie. Ale co z osobami które mówią że po pracy z gardłową coś się odblokowało i afirmacje zaczęły działać? Czy to placebo, czy rzeczywiście jest jakaś korelacja?


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@tygrysica53)
Połączone: 1 rok temu

Wpadam tu z boku, ale z mojego doświadczenia z horoskopami - Merkury i jego pozycja w natalu mocno rzutuje na to jak człowiek przetwarza słowo mówione, w tym afirmacje. Merkury w złym aspekcie do Saturna potrafi generować dokładnie ten blok o którym piszecie, wewnętrzny cenzor który każde pozytywne zdanie przekreśla. I to idzie w parze z piątą czakrą, bo Merkury zarządza komunikacją, a gardłowa to centrum komunikacji w ciele energetycznym. Więc morze nie "albo-albo" tylko oba poziomy opisują to samo zjawisko innym językiem?


Odpowiedz
Wpisy: 28
(@telepata-ka)
Połączone: 3 lata temu

Dokładnie, a do tego kamień lapis lazuli bezpośrednio aktywuje piątą czakrę i jak się go trzyma podczas afirmacji to te bloki energetyczne się rozpuszczają 😛 Polecam tesz niebieski kyanit, on wyrównuje wszystkie czakry jednocześnie wiec gardłowa sama się udrożni. Sam tak robiłem i różnica jest wyraźna


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@betelgeza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 64

@Telepata.ka poczekaj, bo to trochę za szybko. kamienie mogą wspierać, zggoda ale "bloki energetyczne się rozpuszczają" to mocne słowo. Szczególnie w kontekście depresji. Nie chcę żeby ktoś z prawdziwą depresją kliniczną odkładał leczenie bo sobie kupi lapis lazuli.


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

A w ogóle to mam pytanie morze głupie - skąd wiadomo że ktos ma zablokowaną piątą czakrę a nie po prostu jest w złym momencie życia? bo jak czytam opisy to prawie każdy by pasował do każdego 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tygrysica53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 143

@Alinka nie ma tu jednej metody i to jest uczciwa odpowiedź. Można skanować czakry przez bioenergoterapeutę, można próbować wahadłem, można obserwować objawy. W przypadku piątej ośrodki typowe objawy blokady to trudność z mówieniem o sobie, chrypka bez fizycznej przyczyny, poczucie że głos "nie wychodzi" że nikt mnie nie słucha albo że nie mam prawa mówić. W depresji wiele z tych objawów naturalnie się pojawia, wiec tak - rozróżnienie jest trudne.


Odpowiedz
Wpisy: 101
(@radoslawa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Hej, no właśnie i tu mam problem z tym całym podejściem... Przychodzi człowiek w depresji, mówi że afirmacje nie działają, to mu się tłumaczy że ma zablokowaną gardłową, potem że zły aspekt Merkurego, potem że zły kamień. W pewnym momencie winne jest wszystko poza tym, że może afirmacje po prostu nie są dla każdego i nie zawsze. Czy nie prościej powiedzieć - idź do terapeuty, bo afirmacje to nie jest terapia?


Odpowiedz
Wpisy: 725
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Radosława trafia w sedno. Afirmacje wywodzą się z metody Emila Coué z początku XX wieku, on sam zaznaczał że autosugestia działa tylko jeśli wyobraźnia i wola idą w tym samym kierunku. Przy depresji wyobraźnia jest zainfekowana negatywnym schematem i wola jest osłabiona, więc punkt wyjścia jest zły. Coué mówił wprost - jeśli walczysz z własną myślą, zawsze przegrywa wola, nie myśl. Stąd właśnie w depresji afirmacje mogą pogłębiać poczucie porażki. To nie jest ezoteryczny dogmat, to była jego oryginalna obserwacja


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewunia60)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 29

@Gnostyk ale czy on mówił coś o tym jak to ominąć? bo nie wyobrażam sobie żeby rozwiązaniem było po prostu "nie rób afirmacji" i tyle. na pewno jest jakieś wyjście pośrednie?


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Ewunia60 coué proponował formuły neutralne zamiast pozytywnych. Nie "jestem szczęśliwa" tylko "każdego dnia,pod każdym względem, jest coraz lepiej". Ta różnica jest kluczowa, bo neutralna formuła nie atakuje bezpośrednio negatywnego przekonania. Czy to działa w ciężkiej depresji klinicznej? Wątpię, ale przy łagodniejszych stanach może być pomostem. Nie zastępuje terapii.


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@ilonka54)
Połączone: 2 lata temu

Przeglądam ten temat i mam pytanie może trochę z boku - czy ktoś próbował afirmacji wypowiadanych szeptem albo w myślach zamiast na głos? Słyszałam że przy problemach z gardłową czakrą sam dźwięk głosu może blokować, a cicha afirmacja jakoś omija ten blok. Nie wiem czy to ma sens energetycznie, pytam 😀


Odpowiedz
Wpisy: 64
Rozpoczynający temat
(@betelgeza)
Połączone: 2 lata temu

To jest ciekawy trop Ilonka. Z tego co wiem w pracy z piątą czakrą paradoksalnie właśnie mówienie na głos ma znaczenie, bo ta czakra jest o wyrażaniu. Cisza może ominąć blok ale jednocześnie nie przepracowuje go. To jak omijanie węzła zamiast jego rozwiązywania. Ktoś ma inne zdanie?


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@zaneczka61)
Połączone: 2 lata temu

A mi się wydaje że jest jeszcze jeden problem o którym nikt tu nie wspomniał. Osoba w depresji często nie wierzy że na cokolwiek zasługuje, a afirmacje zakładają że mam prawo do tej dobrej zmiany. Bez pracy z tym przekonaniem żadna formuła nie trafi, czy głośna czy cicha czy z kamieniem. to chyba ważniejsze niż technika?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tygrysica53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 143

@Zaneczka61 tak i to jest właśnie blokada piątej czakry od środka, nie od strony technicznej tylko od strony poczucia wartości. W tradycji jogi ta czakra jest połączona z prawdą osobistą, vishuddhą. jeśli głęboko wierzę że jestem bezwartościowa, to moje gardło dosłownie zaciska się na tej prawdzie i słowa nie przechodzą. W tym sensie czakrowe i psychologiczne wyjaśnienie mówią o tym samym.


Odpowiedz
Wpisy: 101
(@radoslawa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ok ale czy ktoś tu może powiedzieć jasno - kiedy afirmacje są ok a kiedy lepiej je odłożyć? :/ bo dyskutujemy o mechanizmach, a osoba która trafi na ten wątek i jest w depresji potrzebuje konkretnej odpowiedzi, nie teorii


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@betelgeza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 64

@Radoslawa uczciwa uwaga. Z mojej strony tak: jeśli afirmacja wywołuje wyraźne poczucie "to kłamstwo", silny dyskomfort albo wręcz smutek to znak żeby jej nie forsować. jeśli jest tylko lekki opór to można próbować z neutralniejszymi formułami, które Gnostyk opisał. Jeśli ktoś jest w trakcie leczenia depresji, to afirmacje mogą być dodatkiem ale nigdy zamiast. To tyle ile mogę powiedzieć odpowiedzialnie.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@antek_52)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ojejciu,no dobra ale ile czasu trzeba żeby w ogóle zobaczyć efekt? bo ja próbowałam przez dwa tygodnie i nic. czy to za krótko czy może faktycznie nie dla mnie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Antek_52 ojejku dwa tygodnie to za mało żeby cokolwiek oceniać, ale tu jest ważniejsze pytanie - czy w tych dwóch tygodniach czułaś jakiś opór, niechęć, że "to nie ma sensu"? Bo jeśli tak, to nie chodzi o czas, tylko o to co Betelgeza i Radosława opisywały wcześniej. Sama długość praktyki nic nie mówi.


Odpowiedz
(@antek_52)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 225

@Gnostyk no właśnie czułam ten opór, szczególnie jak mówiłam że "wszystko idzie dobrze" bo wiedziałam że nie idzie. ale jak zmienić coś żeby ten opór nie był? bo jeśli neutralne formuły to jakie dokładnie, bo nie bardzo wiem jak to ma wyglądać w praktyce


Odpowiedz
Wpisy: 64
Rozpoczynający temat
(@betelgeza)
Połączone: 2 lata temu

Antek, ta neutralna formuła którą Gnostyk przywoływał wcześniej - "każdego dnia jest coraz lepiej" - brzmi banalnie ale ma w sobie jedną ważną rzecz, nie twierdzi że teraz jest dobrze, tylko że zmiana jest możliwa. To nie atakuje tego co czujesz tu i teraz. Dla kogoś w naprawdę złym miejscu to może być jedyna afirmacja którą umysł w ogóle przepuści bez natychmiastowego odrzucenia.


Odpowiedz
Wpisy: 101
(@radoslawa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dobra, ale czy ktoś mi wytłumaczy dlaczego wogóle mamy liczyć na to że jakaś formuła słowna zmieni stan kliniczny? bo rozumiem że dla osoby lekko przybitej to może działać ale przy prawdziwej depresji to chyba trochę jak przyklejanie plastra na złamanie. i mam wrażenie że w tym wątku to trochę gubimy, chodziło o ograniczenia a dyskutujemy jak dobrać lepszą wersję afirmacji


Odpowiedz
Udostępnij: