Mam takie pytanie bo szukałem trochę i nie znalazłem konkretnej odpowiedzi. Chodzi o afirmacje i o to czy w ogóle działają jak człowiek jest zmęczony, i to nie tak zwykłe zmęczenie po pracy, tylko takie chroniczne, gdzie wstajesz rano i już czujesz się jakbyś nie spał. Próbowałem kilka razy robić te afirmacje rano i wieczorem ale jakoś nie czuję żeby coś się zmieniało. Może robie coś źle? Może przy takim zmęczeniu to w ogóle nie ma sensu? Słyszałem też coś o runach jako alternatywie ale nie wiem czy to powiązany temat.
Zmęczenie chroniczne to akurat jeden z trudniejszych stanów do pracy z afirmacjami bo cały mechanizm opiera się na tym, żeby umysł był w miarę receptywny. Jak ktoś jest totalnie na dnie energetycznie, to afirmacje mogą odbijać się od ściany, dosłownie. Sam mialem podobnie z jedną osobą, która pytała mnie o runy - i to jest zresztą ciekawszy trop jeśli chodzi o zmęczenie. Eihwaz albo Sowilo wyryte czy narysowane na czymś bliskim ciału mogą działać subtelniej niż słowa, właśnie dlatego że nie wymagają aktywnego skupienia. Ale żeby nie zbiec za daleko od tematu - najpierw powiedz, kiedy te afirmacje próbowałeś robić i jak długo 🙂
Ja szczerze to jestem sceptyczna wobec afirmacji w ogóle, a co dopiero przy chronicznym zmęczeniu. Jak mi ktoś mówi "powtarzaj sobie że masz energię" kiedy ledwo żyjesz, to mi się śmiać chce. Ale mam pytanie do wątku z runami, bo to mnie zaciekawiło - te runy o których piszesz Zaklinacz92, to trzeba je samemu wyrzeźbić czy można po prostu narysować na kartce? Bo gdzieś czytałam że muszą być na drewnie albo kamieniu żeby działały 😛
Wchodzę w wątek bo sam się zastanawiam nad tym od jakiegoś czasu. Afirmacje wydają mi sie trochę jak placebo,no bo powtarzasz że jest super a jest jak jest. Ale ten wątek z runami brzmi ciekawiej, chociaż też jestem scpetyczny. Mam pytanie do znających się - czy runy to nie jest przypadkiem coś co wymaga dużego wtajemniczenia żeby cokolwiek z nimi robić? czy zwykła osoba bez przygotowania morze po prostu wziąć i coś z nimi zrobić?
Brzozowa kora - nie, nie trzeba żadnych specjalnych przygotowań, można zebrać z ziemi odpadłą korę i już. Brzozy zresztą naturalnie kojarzą się z odrodzeniem i odnową, w tradycji nordyckiej to nie przypadek. Jeśli chodzi o Sowilo przy zmęczeniu, to ta runa symbolizuje siłę słoneczną i powrót energii. Nie zadziała jak kawa, ale przy regularnym kontakcie, dosłownie trzymanie w kieszeni, odpoczywanie z nią, morze być wsparciem dla afirmacji a nie ich zamiennikiem.
Przeglądam ten temat i nie wiem co o tym myśleć. Bo z jednej strony rozumiem że afirmacje przy ekstremalnym zmęczeniu mogą nie dawać efektu, ale zaraz skaczemy do run i brzozowej kory, i to już jest inny poziom zaangażowania i ryzyka. pytanie do praktykujących - skąd wiecie że to runa "pomogła" a nie po prostu odpoczynek, lepsza dieta, zmiana rytmu dnia? xD Jakie macie metodę żeby to rozróżnić?
Ojej, ten wątek jest super! nie wiedziałam że runy można stosować przy zmęczeniu, myślałam że to bardziej do przepowiedni albo ochrony. A co z kryształami? Nie wiem czy to pasuje tu, ale cytrynem podobno można naładować energię? Czy ktos próbwoał łączyć runy z kryształami?
Wróćmy może do afirmacji bo to był oryginalny temat. Mam pytanie, bo też zdarza mi się mieć okresy takiego totalnego braku energii. Czy jest jakaś forma afirmacji która działa lepiej przy zmęczeniu? 🙂 Jak nie masz siły żeby stać przed lustrem i coś recytować, to może są jakieś krótsze, mniej wymagające formy?
A nie może być tak że chroniczne zmęczenie to jest sygnał że coś jest nie tak na głębszym poziomie i żadne afirmacje ani runy tego nie naprawią jeśli nie znajdziesz przyczyny? Trochę jak zaklejanie dziury w łodzi plastrem
Eh jeśli zaczynasz z Sowilo to jedno co bym powiedziała, nie używaj jej wieczorem ani przed snem. To runa aktywizująca, może zaburzać sen jeśli masz kontakt z nią w nocy. Trzymaj ją przy sobie w ciągu dnia, najlepiej przy klatce piersiowej, i zdejmuj na noc. Przy chronicznym zmęczeniu to ważna zasada, pomylenie razy zastosowania może dawać odwrotny efekt od zamierzonego.
No dobra, wcinam się na moment, ale chciałem zapytać, bo temat jest o afirmacjach a zeszło na runy - czy afirmacje i runy można stosować razem? Tzn. czy jest jakaś runa która wzmacnia afirmacje? Czy one w ogóle ze sobą współgrają, bo to jak by dwa różne systemy?
Dobre pytanie i nie jest wcale oczywiste. Można je łączyć ale z głową. afirmacja to praca werbalna, przez powtarzanie słów i przekonań, runa to symbol niosący energię pewnego archetypu... Nie wykluczają się. Niektórzy tworzą afirmacje słowne a przy tym trzymają w dłoni runę związaną tematycznie, np. Uruz przy afirmacjach o sile i zdrowiu. problem pojawia się kiedy ktoś bez żadnego przygotowania miesza różne systemy na raz i potem nie wie co działa a co nie. Na początku polecam jednak jedno albo drugie, zobaczyć efekty, i dopiero łączyć.
Trochę wchodzę z boku, ale przy chronicznym zmęczeniu jest jeszcze jedna rzecz której tu nikt nie poruszył - czas kiedy robisz afirmacje ma znaczenie... Nie chodzi tylko o wieczór przed snem jak pisałem wcześniej. Rano, tuż po przebudzeniu, umysł jest podobnie podatny na sugestię. Jeśli ktoś się mocno wyprowadza z łóżka i pierwsza myśl to "znowu ten dzień", to zamienia afirmację na antyafirmację zanim jeszcze wstanie. to trochę sabotuje całą resztę dnia 🙂
Czytam ten wątek od początku i mam pytanie może głupie, ale czy te runy przy zmęczeniu to jest coś jednorazowego czy trzeba to robić regularnie? bo rozumiem że afirmacje to codzienne powtarzanie, ale z runami nie wiem jak to działa. Czy np. Sowilo wyryta w drewnie to jest coś co masz cały czas przy sobie i to działa samo, czy trzeba robić z tym jakieś regularne ćwiczenia?
No,O matko, tyle się dowiedziałam z tego wątku! Berkana, mam pytanie bo się trochę zgubiłam - pisałaś zeby Sowilo zdejmować na noc. A jak ktos ma np. kamień, cytryn czy coś, to go też zdejmuje? Czy to zależy od przedmiotu? Pytam bo mam kilka kamieni i nigdy o tym nie myślałam
Ja mam cytryn od jakiegoś czasu i nigdy go nie zdejmuję, nie wiedziałam że to morze mieć znaczenie 🙂 ale wracając do afirmacji, bo mi się kęrci po głowie jeden pomysł - czy można po prostu napisać afirmację na kartce i położyć ją gdzieś widocznym miejscu, żeby wchłaniać ją jak by podświadomie? Czytałam coś takiego ale nie wiem czy to ma sens
Hej, a nikt tu nie wspomniał o afirmacjach nagranych własnym głosem. Słyszałam że to działa lepiej niż czytanie, bo swój własny głos mózg odbiera inaczej. Sama nie próbowałam ale jak by ktoś miał doświadczenie z tym to chętnie posłucham. Szczególnie przy tym zmęczeniu o którym pisze Heniuś, bo odtworzenie nagrania to mniejszy wysiłek niż recytowanie na głos
Słuchacie, a ja mam małe podsumowanie z mojej strony bo to naprawde dało mi sporo do myślenia. zamówię hyba ten kawałek brzozy, spróbuję z Sowilo w ciągu dnia. Do nagrywania się głosu jakoś nie przekonuję, ale to z afirmacją przy runie brzmi dla mnie bardziej do ogarnięcia niż samo mówienie do siebie przed lustrem. Mam jeszcze jedno pytanie do Berkany bo się boję że coś sknoczę - czy jest jakaś runa której przy zmęczeniu absolutnie nie powinno się używać?
