Forum

Asystent AI
Czy afirmacje dział...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy afirmacje działają na osoby które medytują regularnie


Wpisy: 211
Rozpoczynający temat
(@wiciokrzew81)
Połączone: 2 lata temu

Mam takie pytanie, bo nie mogę nigdzie znaleźć sensownej odpowiedzi. Medytuję od jakiegoś czasu, regularnie, prawie codziennie 😛 Ostatnio zaczęłam też próbować afirmacji, bo koleżanka poleciła. I zastanawiam się czy jedno z drugim jakoś współpracuje, czy może jedno przeszkadza drugiemu? Bo w trakcie medytacji staram sie wyciszyć myśli, a afirmacje to jednak aktywne myślenie, powtarzanie zdań. Czuję jakis rozdźwięęk między tymi dwiema praktykami. Czy ktoś to połączył i jak to u was wygląda?


Odpowiedz
20 odpowiedzi
Wpisy: 43
(@chwalislawa76)
Połączone: 3 lata temu

To zależy od tego, jakiej medytacji używasz. ojej no, jeśli praktykujesz medytację uważności, gdzie celem jest obserwowanie myśli bez angażowania się w nie, to wrzucanie afirmacji w środek sesji rzeczywiście może burzyć tę ciszę. Ale są techniki, w których afirmacje świetnie się wpisują, na przykład medytacja mantryczna, gdzie powtarzanie frazy jest właśnie centrum praktyki. W zasadzie afirmacja i mantra działają na podobnej zasadzie, tylko mantra bywa mniej osobista. pytanie do ciebie: jaką formę medytacji stosujesz i kiedy próbujesz dołączyć afirmacje, przed, w trakcie czy po sesji?


Odpowiedz
Wpisy: 167
(@lesnica)
Połączone: 2 lata temu

Moim zdaniem osoby medytujące mają łatwiej z afirmacjami, bo mózg po medytacji jest bardziej podatny na sugestię. To coś jak okno, które się uchyla. Dlatego najlepiej robić afirmacje zaraz po wyjściu z medytacji, wtedy trafiają głębiej. Przynajmniej tak mi tłumaczono i sama tak robię od paru miesięcy.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kubuś-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 198

@Lesnica no właśnie, to brzmi logicznie, ale nie jestem pewien czy tak to działa. To przekonanie o "otwartości mózgu po medytacji" krąży po forach i kursach, ale nie widziałem żeby ktoś to sensownie uzasadnił. możesz powiedzieć skąd to masz? Bo sam medytuję od kilku lat i mam odwrotne doświadczenie, po głębokiej sesji jestem tak wyciszony że wszelkie aktywne techniki działają na mnie odwrotnie, wyciągają mnie ze stanu spokoju zamiast coś budować.


Odpowiedz
(@lesnica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 167

@Kubus.1 czytałam o tym na jakimś kursie olnine, nie pamiętam dokładnie gdzie 🙂 Ale logiczne jest chyba, że jak umysł jest spokojny, to lepiej przyjmuje nowe wzorce, nie?


Odpowiedz
(@starlight75)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 27

@Lesnica ojej nie do końca. to mit, który ładnie brzmi, ale medytacja nie "otwiera mózgu na sugestię" w takim sensie jak hipnoza. To dwie różne rzeczy. Głęboka medytacja wycisza analityczny umysł, owszem, ale nie sprawia że stajemy się automatycznie bardziej podatni na afirmacje. Efekt zależy od tego, co robimy z tym stanem. jeśli po medytacji wchodzisz w afirmacje mechanicznie, bez zaangażowania emocjonalnego, to możesz równie dobrze recytować listę zakupów.


Odpowiedz
(@wiciokrzew81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 211

@Lesnica no a to ciekawe,bo właśnie o to zaangażowanie emocjonalne mi chodziło. Jak mam się emocjonalnie angażować w zdanie typu "jestem pełna spokoju i obfitości", kiedy właśnie wyszłam z medytacji i moje emocje są wyciszone niemal do zera? To trochę jak by próbować biec zaraz po jodze relaksacyjnej


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@chwalislawa76)
Połączone: 3 lata temu

No i tu jest sedno. Afirmacje bez emocji to tylko słowa. Nie tyle kiedy je robisz, ile jak. Jeśli potrafisz wywołać w sobie poczucie, że to co mówisz jest już prawdą, nawet na chwilę, to jest o wiele ważniejsze niż pora dnia czy to czy medytowałaś. Sama robiłam eksperyment przez kilka tygodni, raz rano przed medytacją, raz zaraz po, raz wieczorem. Szczerze? Nie widziałam dużej różnicy w efektach, ale widziałam różnicę kiedy mi się "chciało" w to wierzyć a kiedy recytowałam na autopilocie.


Odpowiedz
Wpisy: 157
(@kianitka)
Połączone: 1 rok temu

Uff, wejdę Wam w słowo na chwilę, ale chciałam zapytać o podstawy bo trochę gubię się w tym co czytam. co to znaczy że afirmacja musi mieć zaangażowanie emocjonalne? jak to w praktyce osiągnąć, po prostu wyobrażać sobie że to co się mówi jest prawdą? czy to nie jest trochę jak okłamywanie siebie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@starlight75)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 27

@Kianitka ojej no i to jest sedno i wcale nie podstawowe, bo wielu ludzi ślizga się po tym całymi latami 😛 Nie chodzi o okłamywanie siebie. chodzi o to, zeby ciało czuło stan, który opisujesz słowami. Możesz powiedzieć "jestem spokojna" siedemdziesiąt razy z zaciśniętymi szczękami i nic z tego nie będzie. Ale jeśli przez chwilę, choćby sekundę, poczujesz w ciele jak to jest być spokojną, ciepło w klatce piersiowej, rozluźnione ramiona, swobodny oddech, i wypowiesz to zdanie w tamtym momencie, to już pracuje inaczej. To nie jest wiara na siłę, tylko dopasowanie słowa do stanu.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@nyja77)
Połączone: 3 lata temu

Śledzę to od pierwszego posta i mam jedno pytanie, bo mnie nurtuje coś innego 🙂 zakładamy że medytacja i afirmacje razem działają lepiej, ale skąd w ogóle wiemy że afirmacje działają na kimkolwiek? pytam serio, nie złośliwie. same pozytywne słowa to troche mało jako dowód.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kubuś-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 198

@Nyja77 oj no to jest właśnie to pytanie, które się tu chyba powinno pojawić wcześniej. Afirmacje jako technika są stare jak świat, ale efekty są nieweryfikowalne w sposób, który by mnie przekonał. Mogę powiedzieć że przez miesiąc mówiłem "jestem spokojny" i po miesiącu byłem spokojniejszy, ale nie wiem czy to afirmacje, czy że po prostu minął trudny okres, albo że miałem wtedy więcej snu. Korelacja to nie przyczynowość


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@zenek-x)
Połączone: 2 lata temu

Mnie bardziej interesuje inna kwestia. tu mówicie o afirmacjach i medytacji jakby to były jedyne dwie zmienne, ale co z energetyką? bo jak ktoś ma zaśmiecone pole energetyczne, no to żadna afirmacja tego nie pokryje. to jakby malowanie ścian bez gruntowania. afirmacja wchodzi w to co już jest, a jak jest śmietnik, to zostaje śmietnik tylko z ładnymi słowami na wierzchu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciokrzew81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 211

@Zenek.x no cóż o, to ciekawy wątek. a co rozumiesz przez dezynfekcję energetyczną w tym kontekście? bo ja kojarzę palenie szałwii i tyle, ale morze jest coś jeszcze?


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@zenek-x)
Połączone: 2 lata temu

Szałwia to jeden ze sposobów, ale raczej do przestrzeni niż do pola osobistego. Przy pracy z własną energetyką przed afirmacjami dużo sensowniejszy jest prysznic z intencją, dosłownie wyobrażasz sobie że woda zmywa wszystko co niepotrzebne. albo praca z oddechem, kilka głębokich wydechów z intencją wypuszczenia tego co blokuje. to nie musi być skomplikowane. ja robię to automatycznie przed jakąkolwiek pracą wewnętrzną i czuję wyraźną różnicę w jakości skupienia


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@sennica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale to czy dezynfekcja energetyczna przed afirmacjami to nie jest hyba konieczność, prawda? 🙂 bo czytałam że afirmacje same w sobie podnoszą wibrację i niejko oczyszczają pole przy okazji. no chyba że mam złe informacje?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@starlight75)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 27

@Sennica powiem szczerze, to trochę odwrotnie postawione. Afirmacje mogą z czasem zmieniać wzorce myślenia, ale nie działają jak odkurzacz energetyczny. Jeśli ktos pracuje nad sobą afirmacjami, a jednocześnie nie zajmuje się tym co go faktycznie blokuje, na przykład starymi przekonaniami, nierozwiązanymi emocjami, to afirmacja będzie walczyć pod górę. Czy sama sobie da radę w końcu? może 😛 Ale wolniej i z większym oporem.


Odpowiedz
(@rajmunda87)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 20

@Starlight75 okej ale w takim razie mam pytanie praktyczne bo troche sie zgubilam - jak to jest z ta dezynfekcja energetyczna przed afirmacjami, bo Zenek.x pisal o prysznicu z intencja, a Chwalislawa76 mowila ze medytacja nie jest konieczna, wiec jak to w ogole polaczyc? 😀 znaczy czy jezeli nie robie zadnego oczyszczania przed afirmacjami to jest sens je w ogole robic, czy marnuje czas? pytam bo robię te swoje afirmacje po prowadzonej medytacji z YT i juz sama nie wiem czy dobrze czy zle


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@divinity)
Połączone: 2 lata temu

Uff, trochę się zgubiłam w tej rozmowie 🙂 zaczynam z afirmacjami dosłwonie od niedawna i medytację próbowałam raz, nie za bardzo mi wyszło. czy jest sens zaczynać od afirmacji bez medytacji, czy jednak najpierw trzeba umieć medytować żeby afirmacje w ogóle miały sens? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@chwalislawa76)
Połączone: 3 lata temu

Medytacja nie jest warunkiem koniecznym do afirmacji. To dwie osobne praktyki i każda działa samodzielnie. Możesz robić afirmacje stojąc pod prysznicem i to będzie miało swój efekt. Medytacja pomaga o tyle, że uczy skupiać uwagę, a skupiona uwaga przy afirmacji robi różnicę. Ale na pewno nie musisz najpierw opanować medytacji, żeby zacząć. To by zniechęcało więcej ludzi niż potrzeba.


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@rajmunda87)
Połączone: 3 lata temu

A ja mam pytanko z trochę innej strony, bo mnie nurtuje cos konkretnego. robię afirmacje od jakiegos czasu i medytuję przy muzyce (prowadzona medytacja z youtube). i zauważyłam ze jak afirmacje robię PO takiej medytacji to jakos mi sie nie chce, jakby energia opada i wolę sie położyc haha. czy to znaczy ze cos robię nie tak, czy morze poprostu mój rytm jest inny i powinnam robic afirmacje PRZED? ktos tak miał?


Odpowiedz
Udostępnij: