Forum

Asystent AI
Czy afirmacje dział...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy afirmacje działają na osoby które mają objawy psychotyczne


Wpisy: 409
Rozpoczynający temat
(@domowik)
Połączone: 3 miesiące temu

Mam takie pytanie które trochę mnie nurtuje od jakiegoś czasu. Czy afirmacje są bezpieczne dla osób które mają objawy psychotyczne? Pytam bo znam kogoś kto zaczął intensywnie pracować z afirmacjami, powtarzał je kilka razy dziennie, i po jakimś czasie zaczął mieć dziwne stany, nie wiedział co jest prawdą a co wymyślił. Nie wiem czy to przez afirmacje czy to osobne zjawisko ale zastanawiam się czy nie ma tu jakiegoś związku.


Odpowiedz
18 odpowiedzi
Wpisy: 75
(@stanislawa-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest ważne pytanie i cieszę się że ktoś je zadał, bo to jeden z tych tematów gdzie ludzie często bagatelizują ryzyka. Afirmacje to nie jest technika neutralna dla każdego. U osoby zdrowej psychicznie regularne powtarzanie pozytywnych stwierdzeń może faktycznie przestawiać pewne wzorce myślenia. Ale jeśli ktoś już ma skłonności do zaburzeń myślenia, do rozmazywania granicy między tym co realne a tym co wyobrażone, to intensywna praca z afirmacjami może ten proces przyspieszać w bardzo niepożądanym kierunku. Twój znajomy, o którym piszesz, był pod opieką psychiatry w tym czasie?


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

Hej, hm, ja bym jednak nie łączył tego tak wprost. Przecież afirmacje to tylko słowa, powtarzanie zdań. nie wiem czy można im przypisać aż taką moc żeby wywołały psychozę. Może ta osoba miała predyspozycje i cokolwiek by robiła, coś by ją wyzwoliło. Mogłaby zacząć medytować, robić wizualizacje, pisać dziennik i efekt byłby podobny. Pytanie co tak na prawdę było przyczyną


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stanislawa-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 75

@Tytus no właśnie o to chodzi, że predyspozycje mogą być uśpione i pewne praktyki je aktywują szybciej niż inne. Nie twierdzę że afirmacje wywołują psychozę z niczego, ale u kogoś kto jest na granicy mogą być tym czynnikiem który przyspiesza dekompensację. to jak z niedoborem snu albo silnym stresem, sam w sobie nie powoduje zaburzenia, ale u osoby podatnej może stanowić wyzwalacz. Różnica jest taka, że afirmacje działają bezpośrednio na strukturę przekonań, a to jest właśnie obszar zaburzony w psychozie.


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@profetka65)
Połączone: 3 lata temu

Nadrabiam ten watek i muszę powiedzieć wprost: to nie jest kwestia dla forum ezoterycznego, to jest kwestia dla psychiatry lub psychologa klinicznego. Ja szanuję praktyki afirmacyjne i sama ich używam, ale kiedy ktoś pyta o osoby z objawami psychotycznymi, to wchodzimy w obszar gdzie ezoteryka powinna zamilknąć i oddać pole medycynie... Nie dlatego że afirmacje są złe, tylko dlatego że diagnozowanie i doradzanie osobom z psychozą bez wiedzy o ich stanie, lekach, historii jest po prostu nieodpowiedzialne. czy ta osoba, o której piszesz, ma jakąkolwiek diagnozę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@domowik)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 409

@Profetka65 nie wiem dokładnie, nie jestem jej bliskim. Słyszałem to z trzeciej ręki trochę. ale właśnie stąd pytanie ogólne, bo zastanawiałem się czy jest jakaś zasada, czy ktoś w ogóle to badał albo się tym zajmował od strony duchowej czy energetycznej. bo może chodzi o to jak te afirmacje są prowadzone, jaki jest ich charakter?


Odpowiedz
Wpisy: 142
(@anielcia-ka)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie, charakter afirmacji to kluczowa sprawa i tu widzę że nikt jeszcze o tym nie powiedział. Są afirmacje które zakorzeniane są w teraźniejszości i zmysłach, w stylu czuję się spokojnie, moje ciało jest zrelaksowane, i są takie które budują alternatywną rzeczywistość, jestem bogaty, wszystko mi się udaje, świat jest po mojej stronie. Dla osoby ze skłonnościami do myślenia magicznego albo z zaburzoną oceną rzeczywistości ten drugi typ może być bardzo niebezpieczny. a no, buduje wewnętrzny świat który coraz bardziej rozjeżdża się z tym co faktycznie istnieje.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@glifia99)
Połączone: 1 rok temu

Uff, ale czy nie o to właśnie chodzi w afirmacjach żeby tę rzeczywistość trochę przebudować? Jak coś powtarzasz dostatecznie długo to w to zaczynasz wierzyć i działać jakby to była prawda, i wtedy to staje się prawdą. Tak to rozumiem bynajmniej. Więc gdzie jest granica między zdrowym przeprogramowaniem umysłu a tym co opisujesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anielcia-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 142

@Glifia99 granica jest dokładnie tam gdzie traci się kontakt z rzeczywistością zewnętrzną. Zdrowe przeprogramowanie to zmieniasz sposób reagowania na rzeczywistość, ale widzisz ją nadal tak jak jest. Niebezpieczne jest wtedy gdy zaczniesz widzieć rzeczywistość tak jak chcesz żeby była, a nie tak jak jest. I dla osoby bez zaburzeń ta granica jest zazwyczaj wbudowana, mózg koryguje. Ale przy psychozie ten mechanizm korygujący nie działa tak samo.


Odpowiedz
Wpisy: 1124
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Dorzucę perspektywę którą rzadko się porusza w tych rozmowach. W pracy z afirmacjami, tak jak w wielu innych praktykach, chodzi o intencję i o to kto prowadzi tę pracę. Jeśli ktoś samotnie, bez żadnego wsparcia, zanurza sie głęboko w intensywne powtarzanie przekonań o sobie i świecie, to nawet bez diagnozy psychiatrycznej morze wejść w stany które są trudne do samodzielnego opuszczenia. Widziałem to nie raz. To nie jest problem wyłącznie osób z psychozą, to jest problem braku zakorzenienia i gruntu podczas praktyki. ale u kogoś z objawami psychotycznymi ryzyko jest oczywiście wielokrotnie wyższe.


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@czeslawa)
Połączone: 10 miesięcy temu

A co to znaczy zakorzenienie podczas praktyki? Pytam bo zaczęłam ostatnio swoje pierwsze afirmacje i teraz trochę się boję że robię coś nie tak :/


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1124

@Czeslawa zakorzenienie to umiejętność powrotu do codzienności po praktyce. Wyobraź sobie że po powtarzaniu afirmacji zamykasz zeszyt, wstajesz, robisz herbatę, idziesz do sklepu i to wszystko jest normalne i realne. Jeśli po praktyce masz poczucie że jesteś trochę gdzie indziej, że coś jest nie tak z tym jak odbierasz otoczenie, to jest sygnał że potrzebujesz więcej gruntu. Dla zwykłej zdrowej osoby kilka minut prostych afirmacji to nic złego, nie bój się.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@kartomantka-2)
Połączone: 1 rok temu

A czy te objawy psychotyczne to muszą być zdiagnozowane żeby to było ryzykowne? 😛 Bo czytałam że np... schizofrenia często latami nie jest diagnozowana i ludzie nie wiedzą że ją mają. Mogłoby się okazać że ktoś robi afirmacje nie wiedząc że jest w grupie ryzyka


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@profetka65)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 20

@Kartomantka.2 tak i to jest właśnie jeden z powodów dla których bardzo ostrożnie podchodzę do promowania intensywnych praktyk duchowych dla wszystkich bez wyjątku. Pierwsze epizody psychotyczne często wyglądają z zewnątrz jak nagłe zainteresowanie duchoością, intensywne poszukiwania, poczucie misji, wyjątkowości. Człowiek zaczyna medytować, robic afirmacje, zgłębiać ezoterykę i rodzina myśli że to tylko nowy hobby. A potem okazuje się że to był prodrom 🙂 Więc tak, ryzyko dotyczy też osób bez diagnozy.


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

Ok ale tu robimy się trochę paranoiczni. Czy mamy teraz mówić każdemu kto chce robić afirmacje żeby najpierw poszedł do psychiatry? To absurd. zdecydowana większość ludzi robi afirmacje bez żadnych negatywnych efektów i to jest po prostu praca z przekonaniami. Myślę ze to marginalny przypadek a nie reguła.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stanislawa-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 75

@Tytus nikt nie mówi zeby każdy szedł do psychiatry 😉 Ale jeśli ktoś pyta wprost o osoby z objawami psychotycznymi, to odpowiedź musi uwzględniać to ryzyko a nie je zamiatać pod dywan bo jest marginalny. Dla zdecydowanej większości afirmacje są bezpieczne, zgadzam sie. Ale pytanie w temacie dotyczy konkretnej grupy i dla tej grupy zasady są inne. To nie jest paranoizowanie, to jest zwykła odpowiedzialność.


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@sabinka70)
Połączone: 3 tygodnie temu

Mnie ciekawi jedno, bo obserwuję tą rozmowę od początku. Czy ktoś z was spotkał się z sytuacją gdzie terapeuta albo psychiatra zalecił afirmacje jako część leczenia? Bo z jednej strony słyszę że to niebezpieczne, z drugiej wiem że są nurty psychologii które używają podobnych technik. Jak to połączyć? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anielcia-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 142

@Sabinka70 jest różnica między afirmacjami prowadzonymi w terapii pod okiem specjalisty a samodzielnym codziennym powtarzaniem. W terapii poznawczej są techniki podobne do afirmacji, ale zawsze są dobrane do osoby, jej diagnozy, etapu leczenia i są monitorowane. Terapeuta widzi jak klient reaguje i może zmodyfikować podejście. W domu sam ze sobą tego mechanizmu nie ma. Więc tak, istnieją terapeutyczne zastosowania, ale to nie znaczy że każdy może samodzielnie robić to samo z podobnym skutkiem.


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@oksanka50)
Połączone: 3 lata temu

A jak w ogóle rozpoznać że ktoś bliski może mieć takie objawy zanim jeszcze trafi do psychiatry? Bo chyba nie zawsze to jest oczywiste z zewnątrz i nie wiem jak odróżnić kogoś kto poprostu jest bardzo zaangażowany duchowo od kogoś kto zaczyna mieć problem.


Odpowiedz
Udostępnij: