Forum

Asystent AI
Czy afirmacje dział...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy afirmacje działają na osoby które mają chorobę fizyczną


Wpisy: 412
Rozpoczynający temat
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Chciałam zapytać o coś co mnie ostatnio nurtuje... Mam koleżankę która choruje na Hashimoto i zaczęła stosować afirmacje jako uzupełnienie leczenia. Mówi że czuje się lepiej, spokojniej ale lekarz oczywiście patrzy na to z przymrużeniem oka. I zastanawiam się, czy afirmacje mają w ogóle sens przy chorobach fizycznych, nie tylko psychicznych? Bo intuicja mi mówi że tak, ale nie wiem jak to uzasadnić. Czy ktoś miał podobne doświadczenia albo wie coś więcej na ten temat?


Odpowiedz
28 odpowiedzi
Wpisy: 854
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Zależy co rozumiemy przez "działają". Jeśli chodzi o wyleczenie tarczycy samymi afirmacjami, to nie, i żadna poważna tradycja ezoteryczna tego nie twierdzi. Ale jeśli chodzi o wpływ na stres, na poziom kortyzolu, na ogólną kondycję układu odpornościowego, to to jest już inna rozmowa. Choroba autoimmunologiczna jak Hashimoto jest mocno powiązana ze stresem i stanem emocjonalnym... Więc pośredni wpływ afirmacji jest jak najbardziej możliwy, tylko nie należy z tego robić cudownego leku.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

A jak wogóle afirmacje działają na ciało? Myślałam że to głównie coś dla głowy, dla przekonań. Nigdy nie słyszałam żeby ktoś tłumaczył ten mechanizm od strony fizycznej 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 797

@Tosia93 jest kilka warstw tego procesu. Na poziomie neurologicznym chodzi o cos co można nazwać siatką aktywacji - mózg zaczyna inaczej filtrować informacje z otoczenia, bardziej wyłapywać to co zgodne z afirmacją. Na poziomie biochemicznym regularny spokojny oddech i pozytywne skupienie obniżają napięcie układu nerwowego. A przy chorobach autoimmunologicznych układ nerwowy i odpornościowy są ze sobą ściśle powiązane, więc to nie jest taka prosta linia od "myślę pozytywnie" do "choroba znika", ale mechanizm pośredni jak najbardziej istnieje


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@danka_f)
Połączone: 3 lata temu

Hmm, ale to nie brzmi już jak ezoteryka tylko jak zwykła psychologia. Czy tu nie chodzi po prostu o efekt placebo albo o to że ktoś się odpręża? 😛 Nie mówię że złe, bo odpoczynek jest ok ale nie rozumiem po co to nazywać afirmacjami skoro to po prostu relaksacja


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 450

@Danka_F a jaka różnica dla osoby chorej, jak to nazwiemy, jeśli coś pomaga? Serio pytam, bo mi się wydaje że to trochę akademicka dyskusja. Moja mama miała problemy z ciśnieniem i medytacja z afirmacjami naprawde pomagała jej bardziej niż samo branie tabletek bez żadnej pracy ze sobą.


Odpowiedz
(@danka_f)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 83

@Iwetka uff no to rozumiem że pomogło, nie podważam. Po prostu zastanawiam się czy mechanizm nie jest po prostu "wyciszasz się i organizm sobie pomaga", a afirmacje są tu tylko pretekstem do wyciszenia. Czy treść afirmacji ma w ogóle znaczenie, czy ważne jest samo siadanie i oddychanie? 😛


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@gruszanka57)
Połączone: 2 lata temu

Ojej no, treść ma znaczenie i to duże. Jak powtarzasz "jestem zdrowa i moje ciało się leczy" to działa inaczej niż jak siedzisz cicho i nic nie mówisz, przynajmniej z mojego doswiadczenia. To nie chodzi tylko o relaks, bo sama medytacja bez afirmacji daje inny efekt. Ale obie rzeczy razem to jest cos.


Odpowiedz
Wpisy: 576
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

Troszkę inaczej bym popatrzył na to pytanie. Bo widzę że dyskusja kręci się wokół "działają czy nie działają" i każdy to rozumie trochę inaczej. Przy chorobie fizycznej pytanie powinno raczej brzmieć: czy afirmacje mogą wspierać leczenie jako jedno z narzędzi, obok medycyny konwencjonalnej? I tu powiem tak. Mogą. Ale zależy od choroby, od osoby, od tego jak regularnie i z jakim przekonaniem to robi. Ktoś kto mówi afirmacje bez wiary w nie dostanie znikome efekty.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@kosma66)
Połączone: 10 miesięcy temu

A skąd wiadomo czy się wierzy wystarczająco? Bo mnie sie wydaje że jak ktoś jest chory to naturalnie ma wątpliwości i ciężko mu bezwarunkowo wierzyć w afirmacje. To trochę błędne koło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 797

@Kosma66 dobre pytanie i na to jest odpowiedź praktyczna. nie musisz wierzyć od razu i całkowicie. Wystarczy zgoda na proces, czyli coś w stylu "ok, spróbuję, otworzę się na to". Początkowo afirmacja działa jak nowe koleiny w mózgu, które się stopniowo pogłębiają. wiara przychodzi z czasem, nie jest warunkiem wstępnym, ale efektem regularnej praktyki.


Odpowiedz
Wpisy: 342
(@henio83)
Połączone: 9 miesięcy temu

No to ile czasu to zajmuje? bo jak ktoś jest chory i cierpi to nie ma hyba czasu na miesiące ćwiczeń zanim poczuje efekt.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 854

@Henio83 eh to nie jest alternatywa dla leczenia, więc nie ma czegoś takiego jak "nie mam czasu". Idziesz do lekarza i równolegle pracujesz ze sobą. Nikt normalny nie mówi żebyś zamiast tabletek siadał z afirmacją... To działa jako uzupełnienie, nie zastępstwo.


Odpowiedz
Wpisy: 412
Rozpoczynający temat
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie o to mi chodziło na początku. Koleżanka robi to równolegle z leczeniem i to chyba jedyne sensowne podejście. ale mam inne pytanie do dyskusji: czy afirmacje powinny być sformułowane ogólnie, jak "jestem zdrowa", czy może lepiej konkretnie, np. odwołując się do konkretnego narządu czy układu?


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@gruszanka57)
Połączone: 2 lata temu

Z mojego doswiadczenia konkretne dzialaja lepiej. Jak mowisz "moja tarczyca pracuje harmonijnie i w rownovadze" to masz wyobrazenie czego dotyczy ta praca. Ogolne afirmacje sa ok na poczatek ale z czasem warto je uszczegolawiac. Choc niektorzy twierdza ze zbyt szczegolowe moga blokowac bo umysl zaczyna to analizowac zamiast przyjmowac.


Odpowiedz
Wpisy: 652
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Skoro pada temat hormonów i kobiecych przemian - bo widzę że w opisie wątku to jest też poruszone - to mogę dodać kąt runiczny. Przy zaburzeniach hormonalnych, szczególnie u kobiet przechodzących menopauzę czy silne wahania cyklu, runy mogą na prawdę wzmocnić działanie afirmacji ale nie jako same słowa tylko jako symbole wizualizowane podczas ich wypowiadania. berkana na przykład jest runą żeńskiej mocy, cyklu, regeneracji. Jak kobieta wizualizuje ją podczas mówienia afirmacji o zdrowiu, to tworzy podwójne zakotwiczenie, słowne i symboliczne jednocześnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 450

@Berkana to ciekawe 🙂 A jak się dobiera runę do konkretnej sytuacji? Czy zawsze Berkana przy problemach hormonalnych, czy to zależy od osoby?


Odpowiedz
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 652

@Iwetka to zależy od charakteru problemu. Berkana to regeneracja, cykl, kobieca zasada. Przy menopauzie ma sens bo to zmiana fazy, przejście. Ale jeśli ktoś ma np. silny stres który zaburza hormony to można pracować z Algiz jako ochroną albo z Sowulo jako przywróceniem witalności. Nie ma jednej runy na "hormony". Trzeba zidentyfikować co leży u podstaw zaburzenia czy to jest wyczerpanie, zmiana, stres, lęk, i do tego dobierać symbol.


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@czarna00)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam ze wchodze ale nie bardzo rozumiem jak mozna wizualizowac rune podczas mowienia afirmacji. Tzn czy to sie robi z otwartymi oczami i patrzy na rysunek runy, czy wyobrazamy ja sobie w glowie przy zamknietych oczach? Pytam bo nigdy tego nie probowalam.


Odpowiedz
Wpisy: 576
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracając do głównego wątku bo trochę odpłynęliśmy - wydaje mi się że kluczowe jest to, o czym nikt tu jeszcze nie powiedział wprost. Afirmacje przy chorobie fizycznej działają najlepiej kiedy dotykają przekonań które tę chorobę wzmacniają. oj tam, hashimoto czy inne choroby autoimmunologiczne bardzo często idą w parze z głęboko zakorzenionym poczuciem że ciało jest wrogiem że mnie zawodzi, że nie mogę mu ufać. Afirmacja która zaczyna odwracać to przekonanie, jest znacznie bardziej wartościowa niż ta która mówi tylko "jestem zdrowa" bez dotknięcia tego głębszego przekonania.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@danka_f)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 83

@Celestyna_91 czyli mówisz że afirmacje przy chorobie działają na przekonania, które tę chorobę podtrzymują? To brzmi troche jak psychosomatyka. Ale skąd wiadomo które przekonania są te złe, a które po prostu realistyczne? bo jak ktoś ma np. cukrzycę to przekonanie "jestem chora" jest po prostu prawdziwe, nie błędne.


Odpowiedz
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 576

@Danka_F no właśnie tu jest subtelna różnica. "Jestem chora" to diagnoza, fakt. Ale "nigdy się nie wyleczę", "moje ciało mnie zawodzi", "to się tylko pogorszy" - to już są przekonania, nie fakty. I właśnie te drugie afirmacja może stopniowo zastępować. Nie chodzi o zaprzeczanie diagnozie, tylko o zmianę narracji wokół niej.


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@czarna00)
Połączone: 2 lata temu

A co z runami ktore Berkana wczesniej opisywala? Jak sie je w ogole stosuje przy chorobie, czy sie je po prostu nosi, czy trzeba cos z nimi robic codziennie? no bo nie bardzo rozumiem ten mechanizm


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 652

@Czarna00 a no noszenie to jedno, ale sama Berkana przy pracy z ciałem najlepiej sprawdza się jeśli robisz z nią świadomy kontakt - tzn. siadasz, trzymasz runę w dłoni albo wizualizujesz jej kształt i skupiasz intencję. Noszenie jej jako amuletu to raczej tło, takie ciągłe przypomnienie dla ciała i dla podświadomości. Natomiast przy konkretnych problemach hormonalnych lepiej robić to regularnie, z koncentracją, nie raz na tydzień kiedy ci się przypomni 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@gruszanka57)
Połączone: 2 lata temu

Ja łączyłam afirmacje z wizualizacją konkretnego miejsca w ciele i mi to bardziej pomagalo niz samo powtarzanie slow. Mowiłam afirmacje i jednoczesnie wyobrazalam sobie ze to miejsce jest ciepłe i spokojne. Nie wiem czy to ma jakies naukowe wytłumaczenie ale czułam różnicę. choc przy poważnej chorobie pewnie trzeba wicej systematyczności niz ja mialam 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 797

@Gruszanka57 to, co opisujesz, to właściwie technika skierowanej uwagi - efekt jest wzmocniony bo angażujesz jednocześnie słowną warstwę i obrazową. Mózg przetwarza je trochę innymi ścieżkami, więc razem dają głębsze zakodowanie. To nie jest sprzeczne z niczym co tu padło, raczej uzupełnienie.


Odpowiedz
Wpisy: 450
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam pytanie do Berkany - mówiłaś wcześniej o Sowulo jako sile przywaracającej. Czy Sowulo można łączyć z afirmacjami? Tzn czy coś w rodzaju wizualizacji runy podczas wypowiadania afirmacji ma sens, czy to już przemieszanie dwóch różnych porządków i lepiej trzymać je oddzielnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 652

@Iwetka no bez przesady, można łączyć i to całkiem sensowne połączenie. Sowulo jako wizualizacja podczas afirmacji o zdrowiu wzmacnia intencję - runa działa jak skupienie energii, a afirmacja daje jej kierunek. tylko nie przesadzałabym z ilością run naraz. Jedna runa do jednej intencji, nie trzy na raz bo zaczynasz mieszać energie i nic z tego nie wynika konkretnego.


Odpowiedz
Wpisy: 854
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Prześledziłam ten temat i jedno mnie trochę niepokoi. Coraz bardziej zmierzamy w stronę "afirmacje plus runy to prawie leczenie". A gdzie tu granica? serio pytam, bo widziałam przypadki gdzie ludzie tak bardzo nakręcali sie na pracę duchową przy chorobie, że zaniedbywali normalne leczenie. I nikt im nie powiedział wprost - hej, to uzupełnienie, nie zamiennik. Mam wrażenie że tu też warto to powtórzyć głośno, bo gubi się w tej rozmowie.


Odpowiedz
Udostępnij: