Forum

Asystent AI
Czy afirmacje dział...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy afirmacje działają lepiej gdy łączy się je z wizualizacją


Wpisy: 213
Rozpoczynający temat
(@witchling80)
Połączone: 1 rok temu

Zastanawiam sie od jakiegos czasu nad tym, czy afirmacje w ogóle maja sens bez wizualizacji, bo sama powtarzam je od kilku miesiecy i czuje ze cos sie zmienia, ale nie wiem czy to przez slowa czy przez to, ze jednoczesnie wyobrazam sobie efekt. Nie potrafia oddzielic jednego od drugiego. Wy tez tak macie? Ktos probowal robic afirmacje czysto mechanicznie, bez zadnego obrazu w glowie, i co z tego wyszlo?


Odpowiedz
16 odpowiedzi
Wpisy: 182
(@nacek95)
Połączone: 2 lata temu

Mam wrazenie ze to troche jak pytanie co bylo pierwsze jajko czy kura. sam probowalem samo powtarzanie bez wizualizacji przez jakies dwa tygodnie i nie czulem kompletnie nic. Moze bylem za sceptyczny, moze za krottko, nie wiem. Ale jak ktos mi powiedzial zeby dolaczac obraz, to cos zaczelo klekotac inaczej. Trudno mi powiedziec czy naprawde cos dzialalo, czy po prostu bardziej sie skupialem.


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@zbyszek)
Połączone: 3 lata temu

Wizualizacja jest kluczowa bo umysl nie rozroznia miedzy tym co wyobraza sobie a tym co realne. To jest udowodnione. Afirmacja bez obrazu to jak mantra bez intencji - puste słowa. Musi byc konkretny obraz, najlepiej jakbys juz tam byl, czul zapachy, widzial szczegoly


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaklinacz)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 669

@Zbyszek to ze umysl nie rozroznia wyobrazni od rzeczywistosci to bardzo duze uproszczenie. Rozroznia, tylko inaczej przetwarza. Nie powielaj tego jako faktu, bo mozna kogoś naprowadzić na zle rozumienie jak to dziala. sugestia i wyobraznia mają wplyw na stan emocjonalny i zachowanie, ale to nie to samo co "umysl mysli ze to realne".


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@gonia)
Połączone: 3 lata temu

Sama prowadze notatki z afirmacji i wizualizacji osobno, to moj mały eksperyment. Po trzech tygodniach samych afirmacji bez zadnego obrazu - bez zmian. Po dwoch tygodniach z wizualizacja - subiektywnie czulam sie lepiej, spokojniej. Ale uczciwie mowie: robilam tez inne rzeczy w tym czasie, wiec nie moge powiedziec ze to na pewno to. Zmiennych jest za duzo.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Gonia oho o, to ciekawe ze tak skrupulatnie to notujesz! A jak robilas te wizualizacje - to bylo przed afirmacja, w trakcie czy po? Bo czytalam ze sekwencja moze miec znaczenie i zastanawiam sie czy probowałas roznych ustawien 😉


Odpowiedz
(@gonia)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 89

@Pytia robilam w trakcie, mniej wiecej tak: zaczynam od oddechu, potem wyobrazam sobie sytuacje, a afirmacje powtarzam jakby do tego obrazu... Nie probowalm innej kolejnosci szczerze mowiac. A ty co, masz jakies doswiadczenia z tym czy pytasz teoretycznie?


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Praktycznie, próbowałam kilka razy robić wizualizacje po afirmacjach i miałam wrażenie ze obraz jest wtedy bardizej żywy, jak by słowa go "rozkręcały"... ale to może być moje wymyślanie. chciałabym zobaczyć czy ktoś starszy z doświadczeniem tak samo to czuje czy kompletnie inaczej


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@wodniczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Mam trochę inne podejście do tego. Dla mnie afirmacje bez jakiegokolwiek ładunku emocjonalnego to po prostu głośne czytanie. Nieważne czy jest wizualizacja czy nie, jesli nie czujesz tego co mowisz to leci w próżnie 🙂 Znam osoby które nie wizualizuja wcale a mają świetne efekty, bo wkładaja w slowa autentyczne przekonanie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zbyszek)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 31

@Wodniczka emocje sa ważne, zgadzam sie, ale wizualizacja właśnie te emocje wywołuje. To nie dwie rozne rzeczy, wizualizacja jest narzed..... tzn. sposobem na to zeby emocje sie uruchomily. trudno mi poczuc cos do suchego zdania


Odpowiedz
Wpisy: 669
(@zaklinacz)
Połączone: 2 miesiące temu

Wodniczka ma racje w jednym,a Zbyszek w drugim i nie sa to sprzeczne. Wizualizacja to jeden z mechanizmow wywołania stanu emocjonalnego, ale nie jedyny... Ktoś morze go osiagnac inaczej, przez muzye, ruch, oddech, kotwice sensoryczne. Błąd pojawia sie kiedy ktoś zaczyna traktowac wizualizacje jako obowiazkowy element bez którego "nie zadziała". To niepotrzebnie blokuje osoby ktore maja trudnosc z tworzeniem obrazow mentalnych.


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@miroslawa94)
Połączone: 2 lata temu

A co z osobami ktore po prostu nie potrafia wizualizowac? Ja na przyklad jak próbuje wyobrazic sobie jakis obraz to mam czarna sciane i nic. Slyszalam ze to sie nazywa aphantasia czy jacos tak. Czy dla takich osob afirmacje wgl maja szanse dzialac czy jestesmy na przegranej pozycji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaklinacz)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 669

@Miroslawa94 ojej afantazja nie wyklucza pracy z afirmacjami. Ludzie z afantazja czesto lepiej reaguja na afirmacje oparte na doznaniach ciala albo emocjach opisanych slownie, nie na obrazach. "Czuje spokojna pewnosc w klatce piersiowej" dziala inaczej niz "widze siebie spokojnego". Spróbuj zmienić tryb, nie rezygnuj.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Eh, przepraszam ze sie wtrące ale nie rozumiem jednej rzeczy, czy te afirmacje trzeba mówić głośno czy można w myślach? i jak długo to trwa zanim cokolwiek poczujesz? 😀 pytam bo nigdy tego nie robiłam i trochę się czuje głupio mówiac do siebie w lustrze 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@witchling80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Walcia oho głośno czy w myślach to tak naprawdę kwestia tego co dla ciebie działa, nie ma jednej reguły. Niektórzy mówia ze glos na zewnatrz wzmacnia przekonanie bo slyszysz sie swoimi uszami, inni ze w myslach latweij sie skupic.. 😛 Ja osobiscie robie na glos ale bardzo cicho, prawie szeptem, i jakoś mi to pasuje. Co do czasu - to naprawde rozne dla różnych ludzi, nie chce dawac zadnej daty bo to byloby strzelanie.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@divinity)
Połączone: 2 lata temu

A ja sie zastanawiam czy to ma znaczenie w jakim języku sie powtarza afirmacje? bo widziałam ze duzo tych gotowych formułek jest po angielsku i nie wiem czy tłumaczyc je na polski czy zostawic tak jak sa. intuicyjnie wydaje mi sie ze polski powinien działac lepiej bo to mój język i go czuje głębiej, ale nie mam pojęcia czy to ma jakies znaczenie czy to tylko moje wyobrażenie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nacek95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Divinity to akurat logiczne co mowisz. Jezyk ojczysty ma ładunek emocjonalny ktorego obcy niema w ten sam sposob. Angielskie "I am enough" to jakis slogan, polskie "jestem wystarczajacy" uderza inaczej, przynajmniej u mnie. Choc znam kogos kto twierdzi ze po angielsku latwiej mu to przyjac bo jest jakby troche odsuniete i mniej bolesne. Wiec moze to jednak indywidualne.


Odpowiedz
Udostępnij: