ta rozmowa o testowaniu bardzo mi pomogła, ale nadal mam jedno pytanie na które nie znalazłam tu odpowiedzi. kiedy już wiesz że afirmacja zadziałała i chcesz przejść do głębszej wersji, jak Pytia opisywała, to nową afirmację układasz samodzielnie czy są jakieś zasady jak to robić? bo boje się że zrobię coś źle i cofnę to, co już zadziałało.
cofnąć tego co już zadziałało raczej nie możesz, bo zmiana w przekonaniu jest już wbudowana. Nowa afirmacja zaczyna oddzielny proces, nie nadpisuje poprzedniego. Co do zasad układania, najważniejsze to żeby nowa afirmacja wywoływała jakiś opór, nawet minimalny. Jeśli od razu brzmi całkowicie prawdziwie, to albo jest za szeroka, albo trafia w coś co już masz. Szukaj takiej, która jest trochę poza zasięgiem, ale nie z kosmosu.
ale jak mam wiedziec czy ta afirmacja wywoluje opor? to znaczy ze mam jakis nieprzyjemny odczucie jak ją powtarzam, czy ze mi sie nie chce jej mowić? bo czestpo po prostu mi sie nie chce i nie wiem czy to opór czy zwykłe lenistwo
a wracając do tego co Brzozka pisała o dzienniku, czy ktoś ma jakiś konkretny sposób na to żeby ten dziennik faktycznie prowadzić regularnie? bo ja zaczęłam kilka razy i zawsze odpuszczałam po kilku dniach. nie wiem czy to problem z nawykiem czy może po prostu dziennik nie jest dla mnie
to co Majka.ka pisze o trzech zdaniach mi dużo daje. chyba właśnie o to mi chodziło, że pisałam regularnie ale bez żadnej treści, żeby tylko 'zaliczyć'. może problemem było to że patrzyłam na to jak na zadanie a nie obserwację
dokładnie. I tu wraca pytanie z tytułu tematu, bo zastanawiam się czy ekstrawertycy mają z tym dziennikowym śledzeniem łatwiej czy trudniej. Mam wrażenie że osoby które dużo przetwarzają na zewnątrz, przez rozmowę, mogą mieć opór przed pisaniem, bo to inny kanał
nie chcę za bardzo upraszczać tego podziału, bo on potrafi wprowadzać więcej zamieszania niż porządku. Część tego co przypisujemy ekstra- albo introwersji to są po prostu indywidualne style przetwarzania informacji i nie zawsze pokrywają się z tym jak ktoś funkcjonuje społecznie. Ktoś może być bardzo ekstrawertyczny towarzysko i jednocześnie świetnie prowadzić dziennik, bo lubi analizować. Pytanie do Pytii, czy w twojej praktyce z afirmacjami obserwowałaś w ogóle jakiś wzorzec związany z tym jak ktoś przetwarza, słownie czy pisemnie?
mam głupie pytanie ale nie rozumiem jednej rzeczy. jak mówicie że afirmacja 'wchodzi' przez mówienie na głos, to co sie wtedy właściwie dzieje? bo brzmi jakby to był jakiś mechanizm ale nie wiem jaki
więc może zamiast szukać jednej metody dla wszystkich introwertyków albo ekstrawertyków, lepiej po prostu sprawdzać co działa na mnie konkretnie? tylko jak to sprawdzać jeśli nie wiem nawet od czego zacząć
