Forum

Asystent AI
Afirmacje dla osób ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Afirmacje dla osób które nie potrafią się radować dla innych


Wpisy: 134
Rozpoczynający temat
(@monisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ojej, długo się wahałam, ale zakładam temat, szukałam czegoś takiego i nie znalazłam. Chodzi mi o afirmacje konkretnie dla osób które mają problem z tym żeby cieszyć sie ze szczęscia innych. Wiem że to brzmi może dziwnie ale chyba nie jestem jedyna. Widzę że koleżanka dostała awans i zamiast sie cieszyć to czuje jakiś nieprzyjemny ścisk w środku. Albo jak ktoś wrzuca zdjecia z wakacji to zamiast "o super" to mam w głowie "czemu nie ja". I to jest okropne uczucie bo wiem że to złe ale nie umiem tego wyłaczyc. Próbowałam poprostu mówić sobie "cieszę się za Anię" ale to jest takie... puste. Jakby słowa szły w powietrze. Czy są jakieś konkretne afirmacje do pracy z zawiścią? Albo może coś innego żeby wogóle dojść do stanu gdzie można szczerze komuś kibicować?


Odpowiedz
16 odpowiedzi
Wpisy: 372
(@marcel50)
Połączone: 6 miesięcy temu

O rany, to jest dokładnie mój problem i nigdy nie wiedziałem jak to nazwać. Myślałem że jestem po prostu złym człowiekiem. U mnie to najgorzej wychodzi przy sukcesach znajoymch w pracy albo jak ktoś zaczyna związek kiedy ja jestem sam. To nie jest tak że im źle życzę, ale jest taki moment gdzie mam wrażenie że ich szczęście jakoś odbiera mi możliwości. Jakby był jakis limit i ktoś go wykorzystał... Głupie wiem, ale tak to czuję


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@pyromantka_97)
Połączone: 4 lata temu

Ten problem ma swoją nazwę w psychologii - to porównywanie społeczne i poczucie niedoboru. Afirmacje mogą tutaj pomóc ale trzeba podejść do tego w odpowiedniej kolejności, bo jeśli za szybko zaczniesz mówić "kocham sukcesy innych" to twój umysł to odrzuci jak fałszywe. Najpierw trzeba przepracować to co jest pod spodem, czyli to poczucie że świat jest grą o sumie zerowej - że coś co ma ktos inny, tobie odbiera. Polecam zaczynać od neutralnych afirmacji, nie od razu pozytywnych. Np. "moje dobro nie zależy od cudzego niepowodzenia" albo "jest wystarczająco dużo dla każdego z nas". To jest spokojniejszy wstęp zanim dojdziesz do "cieszę się z sukcesów innych".


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@monisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 134

@Pyromantka_97 właśnie to! Ten opis z grą o sumie zerowej - tak to dokładnie czuję tylko nie umiałam tego nazwac. czyli rozumiem,że te neutralne afirmacje to taki etap przejściowy? A ile mniej więcej to trwa zanim można przejść do tych bardziej pozytywnych? Bo próbowałam różnych rzeczy i zawsze po tygodniu rzucałam bo nie widziałam różnicy.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

Nie chce gasić entuzjazmu ale mam jedno pytanie do tej "kolejności afirmacji" - skąd wiadomo że akurat ta sekwencja działa? Bo brzmie to logicznie i rozumiem tok rozumowania ale logiczne brzmiące rzeczy nie zawsze są prawdziwe. no cóż, czy ktoś to faktycznie testował na sobie, czy to jest teoria? Sam z afirmacjami mam mieszane doświadczenia - u jednych działa, u innych placebo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pyromantka_97)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 25

@Felicjan99 ech no to jest trochę z własnego doświadczenia a troche z tego co czytałam. Nie twierdzę że to naukowy dowód. ale ta logika z odrzucaniem przez umysł afirmacji które są zbyt daleko od aktualnego stanu, to jest opisywane dość często w materiałach o programowaniu podświadomości. Masz rację że nie każdy schemat pasuje do każdego.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, to przynajmniej uczciwa odpowiedź 🙂 Ta kwestia z "odrzucaniem przez umysł" - to jest coś co faktycznie mnie przekonuje bardziej niż abstrakcyjne "przyciągaj dobro". Jak mówisz sobie coś w co absolutnie nie wierzysz to mózg to wie i efekt jest żaden. To ma sens nawet bez ezoteryki


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@brygidka)
Połączone: 11 miesięcy temu

A czy to w ogóle jest ok mówić afirmacje na głos czy można tesz tylko w myślach? Bo u mnie w domu nie mam prywatności żadnej i wstydziłabym sie jak ktoś usłyszy. Pytam bo może to ma znaczenie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@turmalinka_f)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 105

@Brygidka ja też się zastanawiałam nad tym. Czytałam gdzies że głos ma większą moc bo angażujesz ciało fizyczne a nie tylko myśl, ale nie wiem czy to prawda. Może ktoś wie?


Odpowiedz
(@pyromantka_97)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 25

@Brygidka hmm można pisać, to też działa i jest lepsze niż tylko myśl bo angażuje ruch fizyczny 😉 szept też wystarczy, nie musisz na cały dom. Ale w myślach to jest najsłabsze, bo umysł łatwo odpływa na inne tory i afirmacja staje sie takim tłem które przestajesz słyszeć


Odpowiedz
Wpisy: 372
(@marcel50)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ech, A ja mam inne pytanie, morze trochę z boku tematu. to co napisałem wczesniej, że ich szczęście "odbiera mi możliwości" - czy to wogóle można przepracować samymi afirmacjami? Bo to brzmi jak coś głębszego i zastanawiam sie czy afirmacja to nie jest za mało na takie przekonanie. Mialem epizod że powtarzałem cos przez miesiąc i potem jeden moment zawiści i jakby wszystko wracało do zera.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chryzoprazka86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 112

@Marcel50 mnie interesuje to co napisał Marcel, bo sama mam podobne doświadczenie z afirmacjami ogólnie - mówię mówię i potem jeden trudny dzień i jakby nic nie zostało. Czy to znaczy że to po prostu nie działa czy że trzeba inaczej?


Odpowiedz
Wpisy: 134
Rozpoczynający temat
(@monisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

No właśnie też miałam to samo co Marcel i Chryzoprazka. Jeden moment i reset. Może za mało czasu? Albo może afirmacje same w sobie to za mało i trzeba jeszcze coś innego równolegle?


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@pyromantka_97)
Połączone: 4 lata temu

Myslę że to kwestia tego czy trafiłaś w przekonanie które leży pod spodem albo tylko w jego objaw. Jak mówisz "cieszę się z sukcesów innych" a pod spodem siedzi "nie jestem wystarczająco dobra" to ta pierwsza afirmacja nic nie zmienia bo atakuje symptom nie źródło. Dlatego według mnie powinno sie najpierw zapytać - skąd wogóle to poczucie że czyjeś szczęście mi zagraża? Co konkretnie mi odbiera?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 399

@Pyromantka_97 to jest właśnie to gdzie afirmacje jako technika mają ograniczenia i trzeba być szczerym. jeśli ktoś ma głębokie przekonanie że na coś nie zasługuje albo że jest w permanentnym niedoborze,to powtarzanie zdań nie przepisuje tego. Afirmacja to nie jest kod który nadpisujesz na dysku 🙂 To bardziej jak ćwiczenie, które powoli zmienia tor myślenia ale tylko jeśli naprawdę regularnie i jeśli jesteś uczciwy co do tego gdzie jesteś teraz.


Odpowiedz
Wpisy: 9
(@nadzieja50)
Połączone: 3 lata temu

Nie do końca kupuję że same słowa cokolwiek zmieniają w środku 😀 Ale rozumiem że chodzi bardziej o taki trening uwagi - zeby przez chwilę dziennie wychodzić z tego automatycznego trybu myślenia. Czy tak to rozumieć? Bo wtedy ma to dla mnie jakiś sens.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@monisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 134

@Nadzieja50 hmm, nie myślałam o tym tak ale to ciekawe ujecie. chociaż jak siedzę z tym ściskiem w klatce kiedy widzę czyjś sukces, to nie wiem czy sam trening uwagi wystarczy żeby to rozpuścić. Może ktoś ma afirmacje które nie są ogólne tylko konkretnie do tej sytuacji z zawiścią? Coś co mówisz w tym konkretnym momencie kiedy to czujesz, nie rano przed lustrem.


Odpowiedz
Udostępnij: