Forum

Asystent AI
Afirmacje dla osób ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Afirmacje dla osób które mają strach przed nieuniknionym bólem


Wpisy: 42
Rozpoczynający temat
(@diaspor70)
Połączone: 2 lata temu

Nie wiem czy dobrze trafiłam z tematem do tej kategorii ale chciałam zapytać właśnie tutaj bo chodzi mi o pracę z własnym strachem, nie o same runy. Mam taką sytuację - zajmuję się teatrem i trochę filmem, i ten strach przed bólem który jest nieunikniony, czyli krytyką, odrzuceniem roli, totalną porażką na przesłuchaniu - to jest coś z czym naprawdę nie umiem sobie poradzić. Słyszałam, że runy mogą pomagać przy blokowaniu takich lęków ale tesz że afirmacje mają sens właśnie jak się je łączy z jakimś symbolem 😛 więcej nie wiem. Czy ktoś próbował łączyć afirmacje ze swoją praktyką i to jakoś działało przy takim strachu, który nie znika bo wiemy że ból PRZYJDZIE i to tylko kwestia czasu?


Odpowiedz
14 odpowiedzi
Wpisy: 213
(@nemezis94)
Połączone: 2 lata temu

No bez przesady, sama się nad tym zastanawiałam i rozumiem skąd się bierze ten problem. Strach przed bólem nieuniknionym to zupełnie inny rodzaj lęku niż strach przed czymś hipotetycznym. tu umysł wie, że to nastąpi, i zaczyna pracować przeciwko sobie. Afirmacje w klasycznej formie, czyli mówienie sobie "wszystko będzie dobrze" raczej tu nie zadziałają, bo twój umysł wie, że to nieprawda i odrzuci taką afirmację zanim ją wogóle przyjmie. Mnie bardziej do takich sytuacji przemawiają afirmacje neutralizujące, czyli nie "nie będzie bolało" ale "jestem w stanie przejść przez to czego się boję". Czy próbowałaś w ogóle jakichś afirmacji czy dopiero szukasz?


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@wrzosianka76)
Połączone: 2 lata temu

Jest w tym co Nemezis napisała coś ważnego - ale chcę dodać warstwę, o której rzadko się mówi. Numerologicznie rok, w którym ktoś wchodzi w cykl czwórki albo ósemki, to czas kiedy lekcja właśnie DOTYCZY oporu wobec nieuchronnego. Czwórka uczy stabilności przez ból, a ósemka - siły przez utratę złudzeń. Afirmacje wbrew cyklowi rocznym działają jak pływanie pod prąd. nie mówię, że numerologia zastąpi pracę wewnętrzną, ale warto wiedzieć w jakim cyklu się jest, zanim dobierze się słowa afirmacji. Czy wiesz jaki jest twój rok osobisty?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@diaspor70)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 42

@Wrzosianka76 nie znam swojego roku osobistego, wogóle nie liczyłam tego nigdy. Jak się to oblicza? I czy to ma sens też w kontekście tego że praca teatralna ma swoje cykle, próby, premiery, po premierze jest ten moment kiedy krytycy piszą co chcą i tego nie unikniesz?


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@konstancja69)
Połączone: 3 lata temu

Szczerze? Sama przez lata używałam różnych kamieni przy takich stanach i uważam, że do strachu przed konkretnym, realnym wydarzeniem najlepiej działa obsydian albo czarny turmalin - zakładasz, idziesz na przesłuchanie, i masz coś co fizycznie przypomina ci że jesteś zakorzeniona. Afirmacje same w sobie, bez żadnego zakorzenienia w ciele albo w przedmiocie, w mojej ocenie przy ostrym strachu po prostu nie działają. To jest trochę jak mówienie sobie że nie boli jak coś boli.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 875

@Konstancja69 obsydian to dobry wybór ochronny,ale przy strachu przed bólem emocjonalnym a nie fizycznym, ja bym raczej sięgnęła po labradoryt albo akwamaryn - one lepiej pracują z przekraczaniem progów i z komunikacją, a dla aktorki przesłuchanie to właśnie kwestia bycia widzianą i wypowiadaną. obsydian może nawet zamknąć trochę ten przepływ, który jest potrzebny na scenie. Nie twierdzę że zle, po prostu inaczej.


Odpowiedz
(@konstancja69)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 31

@Eliksira no dobrze ale labradoryt to kamień do pracy z intuicją a nie ze strachem. Nie mylmy tych funkcji. Ja mówiłam o zakorzenienie w momencie lęku, nie o otwieranie się w trakcie przesłuchania, to dwa rozne etapy.


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@skrzat)
Połączone: 6 miesięcy temu

Hej, może głupie pytanie ale czemu afirmacja ma działac inaczej przy "nieuniknionym bólu" niż przy zwykłym strachu? Przecież to wciąż słowa które się powtarza. albo działają albo nie, nie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nemezis94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 213

@Skrzat ale co ty, nie do końca tak to działa. Umysł ma pewien mechanizm weryfikacji tego co mu mówisz. jeśli powtarzasz sobie "jutro będzie wspaniale" a wiesz że jutro idziesz do dentysty i będzie bolało, to część ciebie poprostu odrzuca tę afirmację bo wie że to nieprawda. To nie jest mistyka, to zwykła psychologia. Afirmacje działają gdy nie kolidują z czymś czego umysł jest pewien. Dlatego przy nieuchronnym bólu trzeba zmienić cel afirmacji - nie "nie będzie bolało" ale "dam radę przez to przejść" albo "ból mnie nie unicestwi".


Odpowiedz
(@skrzat)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 318

@Nemezis94 ojej okej, to faktycznie ma sens. Czyli to bardziej kwestia doboru słów niż samej techniki?


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@wrzosianka76)
Połączone: 2 lata temu

Rok osobisty oblicza się z daty urodzenia i roku bieżącego - dodajesz dzień i miesiąc urodzenia do cyfr roku i redukujesz do jednej cyfry. To jest podstawa. Co do twojego pytania o cykle teatralne - to jest naprawdę celna obserwacja. Premiera i krytyki po niej to w numerologii coś w rodzaju punktu karmy, czyli momentu gdzie zbiera się to, co było sadzone. Afirmacja na taki moment powinna dotyczyć nie oceny z zewnątrz, ale twojej własnej relacji z tym co stworzyłaś. Coś w stylu "moja praca ma wartość niezależnie od tego co usłyszę". Brzmi prosto ale przy regularnym powtarzaniu przez kilka tygodni przed premierą zmienia optykę.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@pandora)
Połączone: 2 lata temu

Wczytuję się w to od kilku dni i mam jedno zastrzeżenie do wątku z kamieniami. Kamień fizycznie trzymany w ręku może faktycznie zmniejszyć napięcie, ale to mechanizm podobny do ściskania długopisu albo kostki - redukcja kortyzolu przez dotyk. Nie jestem przekonana, że to zasługa akwamarynu czy obsydianu konkretnie. To nie znaczy że nie działa, ale warto wiedzieć dlaczego działa, żeby to działało świadomie. A co do afirmacji przy nieuniknionym bólu - ciekawi mnie jedno. Czy strach przed krytyką teatralną to strach przed bólem, czy strach przed tym że ból okaże się słuszny, czyli że krytyk będzie miał rację?


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@bertramka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Właśnie to co Pandora napisała trochę mnie zatrzymało. Bo ja sama boję się nie tyle że coś będzie bolało, tylko że jak już zaboli to sie okaże że faktycznie zasługiwałam na to. I nie wiem jak afirmacja miałaby z tym pracować. Czy afirmacja "jestem wystarczająca" wogóle może zadziałać jak głęboko wewnątrz wiem że mam wątpliwości?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 875

@Bertramka to jest właśnie sedno tej kwestii. Afirmacja nie może być kłamstwem które mówisz sobie na siłę. Dlatego wielu ludzi zaczyna od tak zwanych afirmacji pomostowych, czyli nie "jestem wystarczająca" od razu, tylko "otwieram się na możliwość że jestem wystarczająca". To zdanie umysł jest w stanie przyjąć bo nie twierdzi że już jest, tylko że jest otwartość. I z tego punktu można po kilku tygodniach przesuwać się w stronę mocniejszego przekonania. Przy pracy aktorkiej to ma sens podwójny, bo ciało i głos są w to zaangażowane fizycznie, afirmacja wypowiedziana głośem w pełną przeponę działa zupełnie inaczej niż szeptana do siebie w głowie.


Odpowiedz
Wpisy: 484
(@lucjan82)
Połączone: 2 miesiące temu

Hm, wchodzę tu trochę z boku bo temat mi bliski z innej strony. Parę lat temu robiłem rozkłady dla kilku osób ze środowiska teatralnego i co ciekawe, strach przed nieuniknionym bólem to w kartach bardzo czesto ukryty Miecz Dziesiątka - ta karta mówi nie tyle o samym cierpieniu ile o tym że człowiek leży pod mieczami ktore sam sobie wbił wyobraźnią, zanim cokolwiek się stało... Afirmacja przy takim wzorcu powinna rozbijać ten obraz katastrofy, nie zaprzeczać że coś nastąpi. czyli właśnie to co Eliksira opisała - nie "nie będzie bolało" tylko "ból mnie nie zdefiniuje". To mi się zgrywa z tym co widziałem w kartach u tych ludzi


Odpowiedz
Udostępnij: