Forum

Asystent AI
Afirmacje dla osób ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Afirmacje dla osób które mają lęk przed samookreśleniem


Wpisy: 22
Rozpoczynający temat
(@rodonitka)
Połączone: 3 lata temu

Chciałam zapytać czy ktoś zna afirmacje które pomogą mi w pracy z tożsamością. Mam taki problem, że jak próbuję sobie powiedzieć kim jestem albo co lubię, to coś we mnie się zamraża. Nawet pisanie o sobie w pierwszej osobie jest dziwne. Szukałam trochę w necie ale większość afirmacji które znalazłam to takie ogólne w stylu "jestem wartościową osobą" i jakoś mi nie trafiają.


Odpowiedz
16 odpowiedzi
Wpisy: 318
(@astrolożkaa)
Połączone: 1 rok temu

No dobra, O, to ciekawy temat bo rzadko ktoś o tym pisze wprost. Ten rodzaj blokady, że czujesz opór przy mówieniu o sobie, często siedzi głębiej niż się wydaje. Ja zanim zaczęłam pracować z afirmacjami właściwie, to przez długi czas robiłam je mechanicznie i nic się nie zmieniało. Dopiero kiedy zaczęłam zaczynać od bardzo małych, konkretnych stwierdzeń - nie "jestem pewna siebie" ale coś jak "mam prawo mieć zdanie" - poczułam że coś drgnęło. Ale chciałam zapytać, czy ten lęk jest przy każdej próbie określenia siebie, czy tylko w jakichś konkretnych sytuacjach? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 12
(@zaklinacz55)
Połączone: 3 lata temu

Ojejciu, to co opisujesz ma swoją nazwę w psychologii transpersonalnej - lęk przed samookreśleniem często wynika z tego że na poziomie ego mamy zakodowane że zdefiniowanie siebie zamknie nas w pudełku. Dlatego te ogólne afirmacje nie działają, bo trafiają w próżnię. Polecałbym podejście trzystopniowe: najpierw afirmacje otwierające, potem doprecyzowujące, potem zakotwiczające. Przykładowo pierwszy stopień to "Jestem w procesie odkrywania siebie i to jest bezpieczne". Nic tu nie zamykasz, nie deklarujesz, tylko przyznasz sobie prawo do szukania


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@przybyslaw97)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 4

@Zaklinacz55 no fajnie to rozpisałeś ale mam pytanie - co rozumiesz przez te afirmacje zakotwiczające? bo brzmmi jak by to byl juz krok trzeci i ciekawy jestem jak to wyglada w praktyce. Bo znam ludzi co utkneli na etapie "jestem w procesie" i po roku nic dalej.


Odpowiedz
(@zaklinacz55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 12

@Przybyslaw97 dobre pytanie. Zakotwiczające to afirmacje ktore odwołują się do ciała i do konkretu, nie tylko do myśli. Na przykład "Kiedy mówię o sobie, mój głos jest spokojny i mój" albo "Moje zdanie o sobie ma większą wagę niż zdanie innych". Tu już wychodzisz z etapu szukania i zaczynasz deklarować coś konkretnego, ale nadal bez kategorialnych etykiet typu "jestem optymistką". Utknięcie na etapie pierwszym faktycznie się zdarza bo ten etap jest bezpieczny i komfortowy. trzeba się w pewnym momencie zdecydować na krok do przodu 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 4
(@mariuszek)
Połączone: 4 lata temu

A czy te afirmacje trzeba powtarzać na głos czy można w myślach? bo ja na przykład czuje sie głupio mówiac do siebie w lustrze i nie wiem czy to po prostu wstyd czy to właśnie jest ten lęk o którym tu piszecie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 515

@Mariuszek ojej to co czujesz przy lustrze jest ważną informacją, nie przeszkodą. Jeżeli lustro wywołuje opór, nie zmuszaj się do niego na początku. Napisz afirmację na kartce i połóż w miejscu gdzie ją często widzisz ^^ Albo nagraj ją własnym głosem i odtwarzaj. Chodzi o to, żeby mózg ją przetwarzał, a nie żebyś spełniał jakiś rytuał formy. Głośno, w myślach, pisemnie, wszystko działa, różnica jest tylko w tempie.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@augurkaa)
Połączone: 3 lata temu

Hmm ale mam pytanie do całej tej dyskusji. Czy nie jest tak, że jeśli ktoś ma realny, głęboki lęk przed samookreśleniem, to samo powtarzanie zdań mu nie wystarczy? Pytam szczerze, nie złośliwie. Znam osobę która przez rok robiła afirmacje i powiedziała że to było jak malowanie ściany bez gruntowania - ładnie wyglądało chwilę, potem wszystko z powrotem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astrolożkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 318

@Augurkaa no i masz rację i nie masz racji jednocześnie 🙂 Afirmacje nie zastąpią głębszej pracy jeśli problem jest naprawdę silny. Ale nie są tesz tylko malowaniem. Chodzi o regularność i o to żeby afirmacja nie była sprzeczna z tym co ciało i emocje mówią w tej chwili. Jeżeli powtarzasz "jestem pewna siebie" a w środku czujesz strach, to napięcie rośnie, bo kłamiesz sama sobie. Stąd te stopniowane wersje o których pisał Zaklinacz55 mają sens - zaczynasz od czegoś co mózg jest w stanie przyjąć bez buntu.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@leokadia93)
Połączone: 3 lata temu

Wczytuję się w to od kilku dni i jestem podzielona. Z jednej strony rozumiem logikę stopniowania. Z drugiej widzę że mnóstwo osób wchodzi w świat afirmacji z przekonaniem, że to szybka droga i potem jest rozczarowanie. Nie twierdzę że afirmacje nie działają, ale chciałabym żebyśmy nie sprzedawali tego jako prostego rozwiązania. Ten lęk przed tożsamością który opisuje Rodonitka może mieć różne źródła i nie każdy jest gotowy na afirmacje zakotwiczające w ciągu tygodnia.


Odpowiedz
Wpisy: 1708
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Leokadia93 ma punkt... Dodam jeszcze jedną rzecz która rzadko jest poruszana w dyskusjach o afirmacjach i tożsamości. Samo słowo "jestem" w afirmacji jest w wielu tradycjach duchowych traktowane inaczej niż w codziennej mowie. "Jestem" to deklaracja stanu, nie procesu. Jeśli ktoś boi się definiowania siebie, to użycie "jestem" od razu może wywoływać opór. Starsze tradycje używały formy "staję się" albo "uczę się być". To subtelne ale na poziomie nieświadomym robi różnicę. Nie mówię że jedno jest lepsze od drugiego, mówię że warto świadomie wybrać.


Odpowiedz
Wpisy: 9
(@remigiusz)
Połączone: 1 rok temu

To rozróżnienie na "jestem" i "staję się" jest dla mnie nowe i trochę otwiera głowę. Ale mam pytanie praktyczne bo nie bardzo wiem jak to połączyć. Powiedzmy że chcę pracować z tym że nie wiem kim jestem zawodowo, stale się zmieniam i to mnie stresuje... Czy byłoby lepiej "Staję się osobą która wie czego chce" czy coś innego? trochę głupio mi pytać o tak konkretny przykład ale wydaje mi się że teoria mi nie wystarczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaklinacz55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 12

@Remigiusz ojejciu niema głupich pytań przy pracy z tożsamością, serio. do twojego przykładu, ta afirmacja którą podałeś jest w miarę ok ale ma jeden problem - "stale się zmieniam i to mnie stresuje" wskazuje, że źródłem bólu nie jest brak wiedzy o sobie, tylko lęk przed zmianą jako taką... Więc lepiej byłoby zaadresować właśnie to. na przykład: "Moja zmienność jest moją siłą, nie słabością" albo "Mogę nie wiedzieć wszystkiego o sobie i nadal funkcjonować". To drugie jest ważne bo daje przyzwolenie na niekompletność.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@stachu07)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie zapisałem sobie to zdanie "Mogę nie wiedzieć wszystkiego o sobie i nadal funkcjonować" bo mam wrażenie że to jest właśnie to czego mi brakowało w moich afirmacjach. Zawsze szukałem jakichś kompletnych sformułowań, które obejmą całość i to chyba było moim błędem. Mam notatki z kilku miesięcy ćwiczeń i jak teraz patrzę, to te które najdłużej ze mną zostały były właśnie takie otwarte, niedokończone. Czy ktoś pracuje z afirmacjami pisanymi odręcznie? Słyszałem że pisanie ręczne robi różnicę w porównaniu do wklejania tekstu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Stachu07 pisanie ręczne angażuje inaczej, to prawda, ale nie fetyszyzowałabym samej metody. Ważniejsza jest intencja i regularność. ja pracuję z runami i analogicznie - wyrycie runy własną ręką daje więcej niż naklejka kupiona w sklepie, ale runa wyrzezana bez skupienia nie zrobi nic. Podobnie z afirmacjami. Piszesz ręcznie i myślami jesteś gdzie indziej, to nic nie zostaje.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@augurkaa)
Połączone: 3 lata temu

A no, ale to co pisze Filomena odnosi sie tez do mowienia na głos. Można gadać przez 20 minut do lustra i być myslami przy ostatnioszym obiedzie. Chyba kluczowe jest te kilka sekund kiedy naprawdę wchodzisz w te slowa, a nie mechaniczne powtarzanie? Tylko jak to osiągnąć kiedy masz wlasnie ten lęk i ciało się broni przed wchodzeniem w te słowa?


Odpowiedz
Wpisy: 515
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest chyba najtrudniejszy punkt całej tej rozmowy i cieszę się że Augurkaa to wyciągnęła. Kiedy ciało się broni, nie ma sensu forsować wejścia w afirmację na siłę. Jeden sposób który widziałam że działa to poprzedzenie afirmacji krótkimi oddechami albo kilkoma minutami ciszy, żeby zredukować napięcie zanim zaczniesz mówić. Nie jako rytuał, ale jako sygnał dla układu nerwowego że to jest bezpieczna przestrzeń. I jeszcze jedno, afirmacje przy lęku przed tożsamością najlepiej robić kiedy nie jesteś w środku ataku lęku, tylko w spokojnym momencie. W lęku mózg i tak nie przepuści nowego przekonania.


Odpowiedz
Udostępnij: