Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wahadełko nie kłamie?


Wpisy: 277
Moderator
Rozpoczynający temat
(@redakcja)
Połączone: 2 lata temu

Wahadełko od pokoleń uchodzi za narzędzie, które potrafi odpowiedzieć na niemal każde pytanie. Radiestezja, a wraz z nią praca z wahadełkiem, budzi jednak tyle samo fascynacji, co wątpliwości. Czy wahadełko naprawdę nie kłamie? Najkrótsza odpowiedź brzmi: odpowiada ono dokładnie na to, o co zostaje zapytane — a to nie zawsze jest tym samym, co chcemy usłyszeć. W artykule znajdziesz praktyczny przewodnik: jak wybrać pierwsze wahadełko, jak je oczyścić i skalibrować oraz jak formułować pytania, by uzyskać wiarygodną wskazówkę.

Cały wpis dostępny tutaj: Wahadełko nie kłamie?


Odpowiedz
79 odpowiedzi
Wpisy: 806
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Cześć wszystkim! Dopiero zaczęłam przygodę z wahadełkiem — kupiłam swoje pierwsze, mosiężne, i szczerze mówiąc czuję się zagubiona. Próbowałam zadać kilka pytań, ale odpowiedzi wydają się przypadkowe. Od czego właściwie powinno się zacząć? Słyszałam coś o kalibracji, ale nie wiem, o co chodzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

@Golta witaj! Kalibracja to absolutna podstawa i właśnie od niej trzeba zacząć. Bierzesz wahadełko, uspokajasz oddech i prosisz: „pokaż mi TAK" — i obserwujesz, w którą stronę się porusza. Potem „pokaż mi NIE", a na końcu „pokaż mi, że nie znam odpowiedzi". U każdej osoby te ruchy są inne, dlatego nie ma jednego uniwersalnego klucza. Ja robię to przed każdą sesją.


Odpowiedz
Wpisy: 798
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

A czy materiał wahadełka ma znaczenie? Widziałem plastikowe, drewniane, kryształowe, metalowe… Zastanawiam się, czy jako początkujący nie przepłacam, kupując kryształ.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2219

@Nibir mosiądz albo kryształ górski to świetny wybór na start — są wszechstronne i stabilne. Materiał ma pewne znaczenie, ale o wiele ważniejsza jest twoja relacja z wahadełkiem. Widziałem ludzi pracujących skutecznie ze zwykłą nakrętką na sznurku. Nie musisz przepłacać.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 1328

Nie zgodzę się. Najlepsze jest plastikowe, bo jest neutralne i napewno nie zakłóca energii. I wogóle nie trzeba żadnej kalibracji — dobre wahadełko samo wie, co odpowiedzieć. Tak robię od lat i działa.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2421

@Dzikitaurus muszę sprostować. W radiestezji plastik uchodzi raczej za „martwy energetycznie" — to akurat przeciwieństwo tego, co piszesz. A kalibracja nie jest opcją, tylko fundamentem: bez ustalenia, jak wygląda twoje „tak" i „nie", nie odczytasz żadnej odpowiedzi. (I drobiazg: „na pewno" piszemy osobno 😉)


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 828

Potwierdzam z własnego doświadczenia. Zaczynałam od plastikowego i odpowiedzi były chaotyczne. Gdy przeszłam na kryształ górski, poczułam wyraźną różnicę — ruch stał się czytelniejszy. I tak, kalibruję za każdym razem, bo reakcje potrafią się zmieniać z dnia na dzień.


Odpowiedz
Wpisy: 806
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Dzięki! A jak oczyścić nowe wahadełko? Czytałam, że zbiera energię i trzeba je czyścić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1621

@Golta tak, oczyszczanie jest ważne, zwłaszcza na początku i po „ciężkich" pytaniach. Możesz położyć je na soli na noc, okadzić szałwią albo palo santo, przepłukać pod bieżącą wodą z intencją oczyszczenia lub zostawić w świetle księżyca. Uwaga tylko na kryształy — nie każdy lubi wodę, sól czy słońce, ale o tym za chwilę.


Odpowiedz
Wpisy: 798
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Okej, mam już skalibrowane i oczyszczone. Ale moje odpowiedzi nadal bywają dziwne. Jak właściwie zadawać pytania, żeby to miało sens?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1982

@Nibir to klucz do wszystkiego. Pytania muszą być zamknięte i precyzyjne. Zła forma: „Czy ta randka ma sens?" — bo to ocena i emocje. Dobra forma: „Czy ta osoba jest obecnie w związku?" — bo to fakt. Jedno pytanie naraz i pytaj o stany albo fakty, nie o cudze decyzje. Wahadełko odpowiada dokładnie na to, o co pytasz.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1951

Dorzucę rzecz, której długo nie doceniałam: emocje. Kiedy bardzo się czegoś boję, dostaję dokładnie tę odpowiedź, której się obawiam. Dlatego jeśli zależy mi na czymś zbyt mocno, odkładam pytanie na później. Spokój to połowa sukcesu.


Odpowiedz
Wpisy: 1328
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

A ja używam wahadełka do sprawdzania, na co jestem chory i które leki brać — conajmniej taniej niż wizyta u lekarza. Narazie działa, więc po co przepłacać za przychodnię.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2219

@Dzikitaurus STOP. Tego absolutnie nie wolno robić. NIGDY nie zastępuj diagnozy lekarskiej wahadełkiem — to naprawdę niebezpieczne. Wahadełko może być co najwyżej dodatkowym wsparciem w pracy z energią, ale nie narzędziem diagnostycznym. Z objawami idzie się do lekarza. (I: „co najmniej" oraz „na razie" — osobno.)


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

Podpisuję się pod tym, co napisał @Szaman, obiema rękami. @Dzikitaurus zdrowie to nie jest temat dla wahadełka. Znam historie osób, które zwlekały z wizytą, bo „wahadełko pokazało, że jest dobrze". Proszę, nie idź tą drogą.


Odpowiedz
Wpisy: 1620
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Żeby było jasne, skąd się to wszystko bierze: ruch wahadełka pochodzi z mikroskurczów mięśni dłoni, których nie jesteśmy świadomi — to tzw. efekt ideomotoryczny. To nie umniejsza praktyce, raczej tłumaczy, dlaczego twoje nastawienie ma tak ogromny wpływ na wynik.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 798

Czekaj… czyli to ja sam poruszam wahadłem? To trochę burzy mi obraz tego wszystkiego.


Odpowiedz
(@froen)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 918

@Nibir i tak, i nie. Świadomie nim nie poruszasz, ale twoja podświadomość przekłada to, co już wiesz albo wyczuwasz, na widoczny ruch. Dlatego mówi się, że „wahadełko nie kłamie" — ono po prostu odbija twoje wnętrze. Im czystszy umysł, tym czytelniejszy sygnał.


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 828

Dokładnie tak to czuję. Kiedy jestem spokojna i naprawdę otwarta na każdą odpowiedź, wyniki są spójne. Gdy mam z góry przyjętą tezę — wahadełko „grzecznie" ją potwierdza.


Odpowiedz
Wpisy: 806
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

A czy faza księżyca ma znaczenie? Widziałam, że niektórzy pracują tylko przy pełni.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1666

@Golta faza księżyca potrafi pomóc skupić intencję i wielu osobom daje poczucie rytmu, ale nie jest warunkiem koniecznym. Stosuję ją, gdy robię coś ważniejszego, lecz na co dzień o wiele istotniejsze są kalibracja i twój stan wewnętrzny.


Odpowiedz
Wpisy: 1328
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dla mnie radiestezja, różdżkarstwo i wróżenie z kart to dokładnie to samo. Można wziąść dowolne narzędzie i działa identycznie, bez różnicy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2421

@Dzikitaurus to jednak nie to samo. Radiestezja i różdżkarstwo to praca z subtelnymi sygnałami ciała — wahadło, różdżka. Tarot czy inne karty to system symboliczny, który się interpretuje. Inny mechanizm, inne podejście. (Drobiazg: mówimy „wziąć", nie „wziąść".)


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1047

Dodam tło historyczne: radiestezja wywodzi się z różdżkarstwa — różdżką leszczynową szukano wody i złóż. W latach trzydziestych Abbé Mermet opisał nawet teleradiestezję, czyli pracę nad mapą. To jedna rodzina metod. Karty to zupełnie osobna tradycja.


Odpowiedz
Wpisy: 2217
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

A praktyczne pytanie: czy wahadełkiem da się szukać zgubionych rzeczy? Ciągle gubię klucze 😅


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1621

@Zorka da się traktować to jako wsparcie intuicji — sama robiłam tak nieraz. Można wodzić wahadełkiem nad planem mieszkania i obserwować reakcje. Tylko bez cudów: to wskazówka, nie GPS. Czasem po prostu „przypomina" ci to, co już gdzieś zarejestrowałaś.


Odpowiedz
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 485

Jako tarocistka używam wahadełka do doprecyzowania kart — gdy rozkład jest niejednoznaczny, zadaję wahadełku proste „tak/nie". Świetnie się uzupełniają, każde robi co innego.


Odpowiedz
Wpisy: 798
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

A ile czasu zajmuje, żeby to ogarnąć? Tygodnie? Lata?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1982

@Nibir podstawy złapiesz w kilka dni. Ale prawdziwa biegłość to lata — głównie dlatego, że najtrudniejsza jest praca z własnymi emocjami i nauczenie się, kiedy NIE pytać.


Odpowiedz
Wpisy: 806
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Mam pierwszy sukces! Zapytałam o coś konkretnego i się sprawdziło. Ale raz spytałam, czy kolega coś do mnie czuje, i dostałam mocne „tak", a okazało się, że nie. Czemu tak się stało?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

@Golta bo pytania o cudze uczucia i decyzje są najbardziej obciążone twoją projekcją. Chciałaś usłyszeć „tak", więc wahadełko odbiło twoje pragnienie, nie jego uczucia. Pytaj o fakty, które da się zweryfikować, a nie o to, co dzieje się w czyjejś głowie.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2072

To klasyka. Pamiętam dokładnie ten przykład z poradników: „Czy powinnam iść z nim na randkę?" to nie to samo, co „Czy ten mężczyzna jest wolny?". Pierwsze pyta o ocenę i emocje, drugie o fakt. Różnica ogromna.


Odpowiedz
Wpisy: 1328
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

No nie wiem, mi wahadełko przepowiada przyszłość w 100%. Z przed tygodnia pokazało mi liczby w lotto. No, akurat nie trafiłem, ale to chyba przypadek.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@froen)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 918

@Dzikitaurus delikatnie zwrócę uwagę: przyszłość zależy od mnóstwa zmiennych i nie jest „pewna". Wahadełko pokazuje raczej skłonności i stan na teraz, a nie wyniki losowania. Gdyby było inaczej, nie pisalibyśmy tu, tylko liczyli wygrane 😉 (i: „sprzed", nie „z przed")


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1951

Gdyby wahadełko trafiało w lotto, wszyscy radiesteci dawno byliby milionerami 😄 @Dzikitaurus mówię to z sympatią — sama przerabiałam ten etap.


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 828

Pytania o liczby i loterię to pułapka ego. Chcemy „dowodu", a tak naprawdę testujemy wahadełko zamiast siebie. Odpuściłam to dawno temu.


Odpowiedz
Wpisy: 798
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

A jak nie jestem pewien odpowiedzi, mogę zapytać o to samo kilka razy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2219

@Nibir lepiej nie. Wielokrotne zadawanie tego samego pytania miesza energię i zwykle daje sprzeczne wyniki. Zadaj raz, a potem usiądź z odpowiedzią i ją przemyśl.


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

I jeszcze jedno: jeśli pytasz w kółko o to samo, to najczęściej znak, że nie chcesz przyjąć odpowiedzi, którą już dostałeś. To informacja bardziej o tobie niż o sprawie.


Odpowiedz
Wpisy: 806
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do oczyszczania — mam ametystowe wahadełko i bałam się włożyć je do wody albo wystawić na słońce. Dobrze myślałam?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1621

@Golta bardzo dobrze. Ametyst blaknie w słońcu, a sól potrafi porysować powierzchnię. Dla takich kamieni lepszy jest dym z szałwii, światło księżyca albo położenie na selenicie. Wodę bym sobie odpuściła.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1666

Potwierdzam — selenit i druza kwarcu to moi ulubieńcy do ładowania wahadełek. Ale jak zawsze: intencja jest ważniejsza niż konkretny środek. Stosuję to, co mam akurat pod ręką, byle świadomie.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 1328

Co do dymu to akurat się zgadzam, u mnie też działa. Pytanie tylko, co konesie taka energia z szałwii — ale napewno czyści, to czuję.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2421

@Dzikitaurus widzę postęp 😉 (tylko: „na pewno" osobno, a chodziło ci pewnie o „co niesie"). Tak, dym szałwii i palo santo to sprawdzone metody oczyszczania. Selenit świetnie się nadaje do ładowania — bez wody, więc bezpieczny dla kamieni.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

Podzielę się rytuałem: po każdej trudniejszej sesji oczyszczam wahadełko dymem i odkładam na selenit. Może to kwestia nastawienia, ale naprawdę czuję wtedy, że ruch jest „lżejszy".


Odpowiedz
Wpisy: 798
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

A jak właściwie trzymać wahadełko? Jaka długość łańcuszka jest dobra?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1982

@Nibir oprzyj łokieć albo ustabilizuj rękę, łańcuszek trzymaj luźno między kciukiem a palcem wskazującym, długość mniej więcej 10–15 cm. Resztę dobierzesz eksperymentem — sam tak ćwiczyłem, aż znalazłem swoją długość.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

I koniecznie rozluźnij dłoń oraz oddech. Napięcie w ręce psuje ruch — wtedy łatwo pomylić własne drżenie z odpowiedzią. Zauważyłam, że im spokojniejsza jestem, tym wyraźniejsze wychylenia.


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 828

Dokładnie. Sztywna ręka i pośpiech to przepis na chaos. Sprawdziłam wielokrotnie na sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 806
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

A czy wahadełkiem można badać „energię" mieszkania? Słyszałam o strefach pod łóżkiem i ciekach wodnych.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1047

@Golta tak, to klasyczne zastosowanie radiestezji — badanie cieków wodnych i stref, np. pod miejscem do spania. Badałem tak własną sypialnię. Tylko ostrożnie z interpretacją: łatwo tu o sugestię.


Odpowiedz
(@froen)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 918

Dorzucę zdrowy rozsądek: wyniki traktuj jako wskazówkę i je weryfikuj, a nie popadaj w lęk o „złe promieniowanie". Strach robi z wahadełka generator paniki, a nie narzędzie wglądu.


Odpowiedz
Wpisy: 1328
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

Słyszałem, że trzeba spać z wahadłem pod poduszką, żeby naładowało się snami — i wtedy napewno mówi prawdę. Wogóle bez tego ponoć nie działa.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2219

@Dzikitaurus to kolejny mit. Wahadełko nie „ładuje się" snami — liczą się oczyszczenie i twój stan w chwili pytania. Spanie z nim pod poduszką niczego nie zmienia. (I znów: „na pewno", „w ogóle" — osobno.)


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

Takie „zasady" mnożą się w internecie w nieskończoność. @Dzikitaurus zamiast zbierać kolejne, wróć do trzech podstaw: czysta intencja, kalibracja, spokój. Reszta to ozdobniki.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1951

Przyznaję bez bicia — na początku wierzyłam w połowę takich mitów. Z czasem odpadły same, gdy zaczęłam po prostu testować, co naprawdę działa.


Odpowiedz
Wpisy: 798
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

A co zrobić, gdy wahadełko po prostu stoi i nie chce odpowiedzieć?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1982

@Nibir najczęściej znaczy to jedno z trzech: pytanie jest źle postawione, brakuje danych, albo masz wewnętrzny opór przed odpowiedzią. Przeformułuj pytanie albo odpuść na dziś i wróć później.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

I uszanuj „nie wiem". Czasem brak ruchu to najuczciwsza odpowiedź — informacja, że tej wiedzy po prostu (jeszcze) nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 806
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Czuję, że zaczynam to rozumieć! Chcę zapytać o pierwszą realną decyzję — mam dwie oferty pracy i nie wiem, którą wybrać. Jak to ugryźć wahadełkiem?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

@Golta nie pytaj „która lepsza" — to za ogólne. Rozbij to na fakty i wartości: „Czy oferta A wspiera mój rozwój?", „Czy oferta B daje mi stabilność?", „Czy w firmie A poczuję się dobrze?". Z kilku małych „tak/nie" ułożysz sobie pełniejszy obraz.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2072

Mnie wahadełko właśnie tak pomogło — nie „przepowiedziało" wyboru, tylko pomogło usłyszeć, czego naprawdę chcę. Czasem już samo zadanie dobrego pytania ustawia odpowiedź w głowie.


Odpowiedz
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 485

A jak chcesz więcej kontekstu niż samo „tak/nie", dołóż karty. Wahadełko da ci kierunek, tarot opowie „dlaczego". Łączę je właśnie przy takich życiowych skrzyżowaniach.


Odpowiedz
Wpisy: 1328
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

Hmm… czytam to wszystko i zaczynam myśleć, że faktycznie robiłem trochę błędów. Te moje pytania o lotto nigdy nie wyszły, a o zdrowie… no, lepiej chyba odpuszczę. Może rzeczywiście warto zacząć od kalibracji.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2421

@Dzikitaurus i to jest właśnie dobry moment. Dobrze, że testujesz i kwestionujesz. Radiestezja lubi pokorę i weryfikację — to nie wstyd zmienić zdanie.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2219

Doceniam tę zmianę, naprawdę. Zacznij od małych, sprawdzalnych pytań i notuj wyniki. Zobaczysz, jak szybko wyłapiesz, kiedy to intuicja, a kiedy twoje życzenia.


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 828

@Dzikitaurus trzymam kciuki! Sama przeszłam tę samą drogę — od „wahadełko wie wszystko" do „wahadełko pokazuje mnie samej". To dużo zdrowsze podejście.


Odpowiedz
Wpisy: 798
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

A jak ćwiczyć dokładność? Jest jakiś sensowny trening dla początkujących?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1621

@Nibir prosty trening: pytaj o rzeczy, które za chwilę zweryfikujesz — np. w której dłoni schowałeś monetę. Notuj trafienia. Robiłam tak na początku i to świetnie uczy odróżniać czysty sygnał od myślenia życzeniowego.


Odpowiedz
Wpisy: 806
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Robię ten „test monety" i mam ciekawe spostrzeżenie: trafiam dużo częściej, gdy jestem spokojna, a tracę celność, gdy się spieszę albo zależy mi na wyniku.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1951

@Golta to chyba najlepszy możliwy dowód na rolę nastawienia. Sama obserwuję u siebie dokładnie to samo od lat.


Odpowiedz
(@froen)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 918

I to pięknie domyka cały mechanizm: spokój oznacza mniej „szumu" od ego, a mniej szumu to czytelniejszy sygnał intuicji. Cała sztuka radiestezji sprowadza się w gruncie rzeczy do wyciszenia siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 1328
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dzięki wam wszystkim. Zacząłem od nowa — skalibrowałem wahadełko, pytam tylko o fakty i odpuściłem zdrowie oraz loterię. Przepraszam za te „mądrości" z internetu, które tu wcześniej wrzucałem. Robi się ciekawiej, gdy pytam z głową.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

@Dzikitaurus bardzo miło to czytać. Właśnie tak wygląda dojrzewanie w temacie — wszyscy przez to przeszliśmy. Powodzenia!


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2219

Zbiorę wątki dla nowych osób: czysta intencja, kalibracja przed sesją, precyzyjne pytania zamknięte, spokój ciała i umysłu oraz twarde granice — zero diagnoz medycznych i zero loterii. Tyle wystarczy na bardzo długo.


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

A w skrócie czego NIE pytać: o choroby i leki (od tego jest lekarz), o cudze uczucia i decyzje, o sprawy, na które nie masz wpływu, oraz o to samo w kółko. Te granice chronią głównie twoją psychikę.


Odpowiedz
Wpisy: 798
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Dziękuję, czuję, że mam wreszcie konkretny plan! Gdzie mogę poczytać o tym więcej, najlepiej spokojnie i bez magicznych bajek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1047

@Nibir zajrzyj do artykułu, z którego wyrósł ten wątek — jest na portalu, link na górze tematu. A jeśli interesuje cię pokrewne narzędzie poznawania siebie, polecam też nasz materiał o chiromancji. Dobrze się to czyta równolegle.


Odpowiedz
Wpisy: 806
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Domknę to ładnie z mojej strony: po tych wszystkich radach rozumiem już, że wahadełko nie kłamie — to ja muszę nauczyć się dobrze pytać i nie przeszkadzać sobie emocjami. Dziękuję całemu wątkowi, zostaję z wami na dłużej! 💜


Odpowiedz
Udostępnij: