Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Jak będę się utrzymywać po zamknięciu firmy?


Wpisy: 65
Rozpoczynający temat
(@darek-38)
Połączone: 16 lat temu

Hej, mam taki problem... musiałem niedawno zamknąć działalność gospodarczą, bo w marcu kompletnie nic nie zarobiłem i dosłownie nie miałem już z czego płacić ZUSu. Zawieszenie z różnych powodów nie wchodziło w grę, poza tym doszedłem do wniosku że na tym interesie po prostu nie da się zarobić.

Wysyłam CV na okrągło, ale wszystko wraca z odrzuceniem, bo niby nie spełniam wymagań. No to pomyślałem żeby zapytać tutaj, z czego w ogóle będę żył po zamknięciu tej działalności. Wyciągnąłem 4 karty: Słońce, Król Monet, 5 Pucharów i 2 Monet.

Sam widzę w Słońcu jakąś pomoc od znajomych, choć szczerze to nie mam w tej chwili nikogo kto mógłby mi pożyczyć kasę. Król Monet razem z 5 Pucharów jakoś tak mi się układa, że będę się dalej zadłużał, pewnie tym razem w jakichś parabankach, bo skoro nie ma stałego dochodu to normalne banki raczej odpuszczą. 2 Monet to pewnie dwa źródła finansowania, moze ktoś znajomy pożyczy i do tego jakies chwilówki. Oferty pracy tutaj raczej nie widzę, no chyba że ten Król Monet może też oznaczać pracodawcę? Bo u mnie zawsze wychodził jako ktoś z finansjery, nie jako szef dający robotę.


Odpowiedz
6 odpowiedzi
Wpisy: 535
(@kamil-24)
Połączone: 16 lat temu

Wygląda mi to na jakąś drobną pożyczkę, może nawet pod zastaw czegoś. Dwójka co prawda pojawiała mi się przy krotkich, sezonowych zajęciach... może chodziłoby o jakąś fuchę za gotówkę od ręki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@darek-38)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 65

@kamil-24 dzięki za odpowiedź. szczerze mowiac to tak jak tonący brzytwy się chwyta, gotowy jestem na dosłownie wszystko ale problem jest taki że ta działalność pochłaniała za dużo czasu i za mało szukałem ofert pracy no i nic konkretnego się nie pojawia. Planuje w końcu usiąść do tego spokojnie jak już pozamykam ten biznes bo to sporo roboty przy tym wszystkim, umowy i inne takie... może uda sie wyciągnąć jakieś zlecenia na umowę o dzieło, to by już był jakiś start


Odpowiedz
Wpisy: 65
Rozpoczynający temat
(@darek-38)
Połączone: 16 lat temu

z tymi kartami to ciekawa sprawa bo u mnie jak tylko robię jakiś rozkład na temat finansow czy dodatkowych zleceń to wychodzi mi Diabeł i 4 buław z dociągnięcia... prawie za każdym razem. Trochę mnie to niepokoi, żebym nieświadomie nie wlazł w jakies podejrzane interesy. Tym bardziej że szukając kiedyś dodatkowej roboty przez internet to omal nie wpadłem przez niewiedzę w piramidę finansową, więc Diabeł od razu mi się z tym kojarzy. Teraz już wiem że trzeba uważać, traktuję tą kartę jako ostrzeżenie żeby nie dać się wciągnąć w coś czego potem nie będę w stanie wyprostować. Może ktoś miał podobne doświadczenia z Diabłem w kontekscie finansowym?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kamil-24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 535

@darek-38 no ja bym jednak nie łączył tego Diabła wyłącznie z piramidami i szemranymi sprawami. Dla mnie ta karta to przede wszystkim jakieś poczucie ograniczenia, osadzenia w miejscu... może chodzi o dług albo o coś co trzyma człowieka i nie pozwala mu ruszyć do przodu.

Swoją drogą, znam przypadek gdzie Diabeł wyciągnął się w rozkładzie dotyczącym nowej pracy i wszystko wskazywało na jakieś kłopoty. Tymczasem nic z tego, firma niby płaciła przeciętnie, ale za to pakiet pracowniczy byl naprawdę solidny, prywatna opieka medyczna, akcje ze sporą zniżką i do tego atmosfera w tym miejscu okazała się po prostu dobra. Czyli karta pokazała pewne związanie z tym pracodawcą, ale wcale nie negatywne.

Więc nie zawsze trzeba się bać jak wyskoczy Diabeł w sprawach finansowych.


Odpowiedz
(@darek-38)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 65

@kamil-24 dzięki za odpowiedź 🙂 ja też tak to widzę, jeśli Diabeł siedzi w towarzystwie pozytywnych kart to chyba nie ma co panikować. Mam nadzieje, że to oznacza faktycznie jakąś konkretną ofertę pracy, a nie chwilówkę albo wplątanie się w coś podejrzanego... bo wiadomo, jak człowiek jest w desperacji to potrafi nabrac głupich decyzji i potem trudno sie z tego wyplątać.


Odpowiedz
(@kamil-24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 535

@darek-38 no właśnie, ten podział na „dobre” i „złe” karty to w ogole trochę naiwne uproszczenie. Diabeł sam w sobie nie jest żadnym wyrokiem. Jak ktoś pyta np. o to jak mu pójdzie randka, to Diabeł w towarzystwie Cesarzowej bywa calkiem sensowną odpowiedzią 😀 Kontekst robi całą robotę. Pamiętam że kiedyś wyciągnałem Diabła jako kartę dnia i... spędziłem kilka godzin na porządnym sprzątaniu, takim gruntownym, łącznie z zakamarkami do których normalnie nie zaglądam. Potem usiadłem z lampką wina i z satysfakcją patrzyłem na efekt. Był to bardzo produktywny dzień, gdzie wysiłek dał wyraźny, konkretny rezultat. Karta pokazała po prostu energię, zaangażowanie i skupienie na celu. Więc tak jak mówisz, to co ją otacza jest kluczowe.


Odpowiedz
Udostępnij: