Zauważam, że sporo wątków na tym forum zakładają ludzie którym mało co wyszło z wróżby, i to nie u jakiejś przypadkowej osoby. A potem pod takim wpisem zbiera się kolejnych kilka osób z podobnymi historiami. Totalna plaga serio 🙂
I to nie jest tak, że chodzi tylko o wróżbiarstwo. Ludzie próbują regresingu, hipnozy, esencji, ustawień hellingera, ftp, rytów, pracy z aniołami, modlitw do świętych... i też jakoś tych spektakularnych efektów brak jeśli popatrzeć na statystyki. Nagle wychodzi, że coś co jest wszędzie zachwalane i ma działać na każdego, w praktyce kompletnie nie strzela. no i powstaje pytanie gdzie leży przyczyna?
To naprawdę ciekawe pytanie i myślę, że powodów może być sporo.
Po pierwsze, są takie osoby, które chcą żeby ktoś im zrobił rytuał za nie... i tylko czekają na efekty. No to rzadko kiedy działa, chyba że trafimy na wyjątkową osobę z odpowiednim darem.
Poza tym bywa tak, że wróżka mówi „proszę zrobić to i to”, a pytająca... nic nie robi. I potem zdziwienie, że się nie sprawdziło. Cóż, to trochę jak z lekarstwem, które leży na półce.
Ale jest jeszcze inny powód nieskuteczności, który uważam za kluczowy. Przez czary chcecie zmusić kogoś do miłości, wpłynąć na jego wolę. A tego po prostu zrobić się nie da, wola drugiego człowieka jest jego własną sprawą. Dużo lepiej i skuteczniej byłoby otworzyć się na miłość w ogóle, wyobrazić sobie wymarzaonego partnera, opisać jego cechy, zapisać to w rytuale i takim zapisem uruchomić całą energie. Bo wtedy nie próbujecie niczego wymuszać, tylko sami siebie przygotowujecie na to co może przyjść.
Hmm, ciekawe pytanie tak naprawdę 🙂
