Witam, chciałabym zapytać o kilka rzeczy które mnie nurtują. Czy będę jeszcze kiedyś szczęśliwa? coś we mnie umarło jakieś trzy miesiące temu, czuję się wypalona, straciłam kogoś bliskiego, przyjaciela, osobę ważną dla mnie. I jeszcze jedno pytanie, czy w końcu dojdzie do rozwodu? mąż ciągnie tę sprawę w nieskonczoność, szantażuje moją mamę i wymyśla o mnie różne bzdury, które po prostu nie mają nic wspólnego z prawdą. Przepraszam za tyle pytań naraz, ale naprawdę potrzebuję jakiejś odpowiedzi. Pozdrawiam.
Witam, chciałabym sie zapytać czy bedę jeszcze kiedys szczęśliwa... coś we mnie umarło jakieś 3 miesiące temu, zupełnie brak mi sił. Straciłam przyjaciela, osobę bardzo bliską mojemu sercu. I jeszcze jedno pytanie, czy w końcu doczekam sie rozwodu, bo mąż cały czas przeciąga te sprawe, szantażuje moją mamę i wymyśla na mój temat totalne bzdury. Przepraszam za tyle pytań naraz i dziękuję z góry.
moja data ur. 02.07.1962
jego data ur. 07.05.1963
Ile wy w ogóle tym się zajmujecie?
Warto dopytać znajomych, u mnie to zadziałało najlepiej. Oj, tyle razy się na tym przejechałam, że już wolę nie ryzykować.
