Hmm, zastanawiam się nad jedną rzeczą... czy naprawdę zostaniemy sobie kiedyś przedstawieni? Czy to się po prostu wydarzy samo z siebie?
Kiedy siedzę z tym pytaniem, przychodzą mi dwie myśli.
Pierwsza jest taka, że tak, to nastąpi za sprawą kogoś, kogo oboje znamy, kogoś nieco młodszego ode mnie. Jakby ta nić miała się spleść przez pośrednika.
Druga mysl jest trochę inna: wszystko w moich rękach. Jeśli sama coś zrobię w tym kierunku, jeśli wykonam jakiś krok, to się stanie. Nic nie jest tu odgórnie dane, żadna siła nie popchnie mnie sama z siebie.
Ciekawa jestem co wy na to, jak to widzicie?
Dzieki za wszelkie odpowiedzi 🙂
Los nas połączy czy może już połączył? Mam wrażenie że wędrujemy podobnymi ścieżkami, chociaż może jeszcze o tym nie wiemy...
Układ kart sugeruje, że informacyjnie - tak. Osemka Buław, Król i Dom, a do tego 8 Monet jako inwestycje i starania o tego mężczyznę. Ale czy do czegoś konkretnego dojdzie mimo tej szybkiej, dynamicznej szostki Buław... szczerze nie wiem
Król tutaj mówi, że on tego nie zainicjuje, po prostu się boi. Jeśli przyjdzie co do czego, to nie wyjdzie z inicjatywą, więc ten ruch powinien należeć do Ciebie.
7 buław wskazuje na niezręczność i niezdecydowanie, ale uwaga, to dotyczy Was obojga, nie tylko jego.
8 monet sugeruje, że to się nie stanie szybko i łatwo, trzeba się troche postarać i uzbroić w cierpliwość.
3 buław to karta bramy, są ku temu warunki, pokonasz swój strach.
Patrząc na całość, myślę że jeśli Ty wyjdziesz z inicjatywą, to będzie sukces i właśnie ta karta bramy to potwierdza. On będzie raczej nieśmiały, przynajmniej na początku. Inicjatywa więc powinna być po Twojej stronie, choć może to wyglądać trochę sztucznie, na przykład jak specjalnie zaaranżowane spotkanie. No ale liczą się efekty 😉
Słuchajcie, chyba nie o te karty tu chodzi... widzę że odczytujecie je trochę na opak.
Na zdjęciu są: Walet Pucharów, 7 Buław i 8 Denarów
