Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy mówicie innym, że zajmujecie się kartami tarota?


Wpisy: 97
Rozpoczynający temat
(@ola-99)
Połączone: 16 lat temu

Kiedyś w pracy gadaliśmy sobie o zainteresowaniach i... no, nie powiedziałam. Nawet nie wiem czy bym potrafiła, bo reakcje ludzi bywają różne i niekoniecznie pozytywne. W CV zresztą też niektórzy wpisują hobby, ale wstawić tam tarota to chyba faktycznie dyskwalifikujący pomysł. Ciekawe co wy na to, przyznajecie się otwarcie czy raczej temacie?


Odpowiedz
3 odpowiedzi
Wpisy: 43
(@brzask197)
Połączone: 16 lat temu

Temat jak najbardziej życiowy. Generalnie ludzie reagują na to dość kiepsko - raz przyznałam się w pracy że interesuję się takim klimatem i zjawiskami nadprzyrodzonymi, to patrzyli na mnie jak na jakąś naiwną dziwaczkę. Ci bardziej „przyziemni” po prostu uważają nas za oderwanych od rzeczywistości, wiec teraz karty stawiam tylko sobie i nikomu się z tym nie afiszuję.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamil-24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 535

@brzask197 no właśnie, to zależy od środowiska i od ludzi. Wśród znajomych bez problemu się przyznam, natomiast w pracy raczej wolę milczeć. Choc jakis czas temu wspomniałem gdzieś przy okazji, że interesuję się runami i mam je zawsze przy sobie. I co? Potem co chwilę ktoś mnie zaczepiał żeby mu postawić rozkład 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@lukasz-86)
Połączone: 16 lat temu

no właśnie, do CV to bym tego nie wpisywał, zwłaszcza za tamtych czasów, to byłoby chyba niezbyt mądre posunięcie.

W pracy sprawa jest różna, bo można trafić na ludzi zupełnie nietolerancyjnych i potem człowiek ma przechlapane. Znajomym przyznaję się bez problemu, wychodzę z założenia że są uczciwi i jeśli mają coś podobnego, to też powiedzą. Ale wiem że nie każdy tak podchodzi do tematu.

Co mnie bawi to takie teksty w stylu... no tak, mam karty! (super, ja też...) ...ale ich nie stawiam!!! No to po co w ogóle o tym mówisz, wszystkie sa o seksie czy co? 😉

Aa no i ta „tajemnicza siła myląca palce” zaliczyła niezłą wpadkę, bo wyszło mniej więcej jak „gwałcisz” 😀

No tak, to Manara i Kochankowie, klasyk


Odpowiedz
Udostępnij: