W popularnych opracowaniach Freja bywa sprowadzana do „nordyckiej Wenus”. To uproszczenie, które gubi najciekawszą część jej postaci: Freja rządzi miłością, ale też magią, złotem i połową poległych na polu bitwy.
Cały wpis dostępny tutaj: Freja - nordycka bogini miłości, magii i wojny
Freja to moja ulubiona postać z całej mitologii Północy. te koty w rydwanie chodzą za mną od dziecka 🙂
no ale przeciez freja i frigg to ta sama bogini tylko w dwoch wersjach, tak czytalem w jakiejs ksiazce
mnie najbardziej ujmuje ta historia z łzami ze złota. że bogini miłości płacze za mężem, który odszedł. to jakoś bardzo ludzkie
a ktos wie gdzie mozna dostac normalna edde po polsku, bo szukam od miesiaca i nic
Freja to napewno bogini Asow, wogóle caly ten podzial na Wanow to pozniejszy wymysl. conieco o tym czytalem
u mnie w domu piątek zawsze był takim dniem na siebie i dopiero teraz łapię, skąd to mogło się wziąć. babcia pewnie nie miała pojęcia o Frei 😀
Seid to dla mnie najciekawszy wątek w całym artykule. To, że mężczyzna praktykujący tracił pozycję społeczną, mówi więcej o tamtej kulturze niż całe rozdziały o bogach.
mam pytanie moze glupie ale czy da sie w ogole dzis pracowac z taka postacia jak freja skoro nie ma zadnej ciaglosci
u mnie na ołtarzyku stoi bursztyn i suszone płatki róży od dwóch lat. nie nazywam tego kultem, po prostu tak mi dobrze
wróciłam do tego wątku po tygodniu i muszę powiedzieć, że artykuł otworzył mi oczy. całe życie myślałam, że to taka nordycka Wenus i tyle
ciekawe, czy ten sokoli płaszcz to nie jest po prostu opis podróży w zmienionym stanie świadomości. wtedy cała historia z pożyczaniem go Lokiemu robi się zupełnie inna
