ostatni sen jaki miałem zanim wstałem...
śniło mi się że goniłem przez jakieś miasto wilka albo wilczyce, wyglądała troche jak pies ale w snie wiedziałem że to wilk. było nas kilka osób i jakiś łowca wilkołaków, wszyscy byliśmy przekonani że zwierze jest winne czemuś złemu więc pognaliśmy za nim.
na końcu tej pogoni były jakieś wysokie schody... dogoniłem go i przewróciłem na grzbiet. ale wilk mnie nie atakował i zaczałem się zastanawiać czy naprawde coś zrobił... wyglądał na przestraszonego, jakby uciekał tylko dlatego że się bał, nie dlatego że był winny.
obudziłem sie w momencie kiedy trzymałem go na grzbiecie a łowca biegł w naszą stronę... żeby go zabić?
niestety za szybko to wszystko się urwało i nie zdążyłem zapamiętać reszty 🙁
co to może znaczyć, macie jakis pomysł?
witam, wlasnie zarejestrowalam sie tutaj i troche mi zajelo zanim sie polapalam jak to wszystko dziala 🙂
Czasem naprawdę warto przyjrzeć się całemu temu zagadnieniu z różnych stron...
Nie wiem, ale postaram się to sprawdzić.
