Forum

Asystent AI
Sny, w których mówi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, w których mówimy językiem, który brzmi jak melodia


Wpisy: 153
Rozpoczynający temat
(@nyja95)
Połączone: 1 rok temu

Eh, dobra, muszę to komuś powiedzieć bo za długo trzymam to w sobie. Od jakichś może trzech miesięcy śni mi się, że mówię jakimś językiem, który w ogóle nie przypomina żadnego języka jawy. To znaczy, mówię i w śnie rozumiem co mówię, ale jak się budzę to mi zostaje tylko melodia, takie wrażenie jakbym śpiewała zamiast mowila. Żadnych słów, zero. Tylko ta linia melodyczna w głowie, bardzo wyraźna, prawie jak muzyka. Czy ktoś miał coś takiego? Bo ja nie wiem co z tym zrobić, pierwsze co mi przyszło do głowy to że może to jakieś poprzednie wcielenie, ale nie chcę od razu wyciągać takich wniosków bez rozmowy z kimś bardziej ogarniętym w te tematy. We śnie czuję że to jest bardzo ważne co mówię, jakbym przekazywała coś komus albo odprawiała coś, ale po przebudzeniu mam tylko tę dziwną melodię i uczucie że coś straciłam.


Odpowiedz
18 odpowiedzi
Wpisy: 53
(@mietowa_90)
Połączone: 3 lata temu

O ja cię, to brzmi bardzo intensywnie. Ja miałam raz coś podobnego, tyle że moje było jednorazowe i dotyczyło raczej śpiewu niż mówienia. Ale ta melodia która zostaje po przebudzeniu - to mnie bardzo zastanawia. Jak ona brzmi? Czy jest rytmiczna, jednostajna, czy zmienia się, ma jakieś kulminacje? Bo to może mieć znaczenie. W niektórych tradycjach te melodie ze snu traktuje sie jako mantry, które dusza nosi w sobie niezależnie od wcielenia. Nie mówię że tak jest na pewno, ale kierunek może być ciekawy do zbadania.


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@piolunka95)
Połączone: 2 lata temu

Hmm, obserwuję i trochę mnie to kręci ale też sceptycznie podchodzę. Mam jedno pytanie konkretne, bo jestem ciekawa. Czy we śnie masz rozmówcę? Ktoś ci odpowiada tym samym językiem, czy mówisz jakby do przestrzeni albo do kogoś kto milczy? Bo to by dużo zmieniało w tym jak to interpretuję.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nyja95)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 153

@Piolunka95 Tak! Jest ktoś, zawsze jest ktoś naprzeciwko mnie, ale jego twarzy nie widzę wyraźnie, jest jakby zamazana. I on mi odpowiada, też tym samym melodycznym językiem, i we śnie mam poczucie że rozmawiamy o czymś naprawdę konkretnym, jakby negocjowaliśmy albo coś ustalaliśmy. 🙂 Ale nie ma w tym napięcia, jest spokój. Budzę się z takim uczuciem jak po bardzo ważnej rozmowie z kimś bliskim.


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@jacenty)
Połączone: 7 miesięcy temu

bez twarzy to moze byc przewodnik. albo ktos z poprzedniego zycia. 😮 Ja raz miałem sen w którym ktoś do mnie mówił ale nie rozumiałem kompletnie nic, to bylo jak szum. Ale u ciebie jest inaczej bo ty rozumiesz w trakcie. To chyba istotna roznica nie?


Odpowiedz
Wpisy: 319
(@florka96)
Połączone: 2 lata temu

Warto się tu zatrzymać i dodać pewien kontekst, bo temat jest nieprzypadkowy. Gardłowe, melodyjne języki w snach pojawiają się w literaturze dotyczącej czakry gardłowej, Vishuddhi. Ta czakra odpowiada za komunikację, ale nie tę codzienną, tylko głębszą, archetypową. Kiedy jest aktywowana w snach, sniacy czasem doświadcza właśnie tego: mówi w sposób który jest bardziej muzyką niż mową. Nie twierdzę że to jedyna interpretacja, ale jeśli szukasz wejścia w temat, to tutaj bym zaczęła.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Florka96 Ojejciu, zgadzam się z tym kierunkiem, ale dodam że sama czakra gardłowa to nie wszystko. Ten rodzaj śnienia gdzie język staje się melodią może też sygnalizować że komunikacja ze sferą duchową odbywa się przez dźwięk, nie przez obraz. Niektórzy po prostu tak działają. Wzrokowcy śnią w obrazach, słuchowcy w dźwiękach i tonach. pytanie do autorki tematu: czy na jawie masz jakiś szczególny stosunek do muzyki, dźwięku, śpiewu? Coś co wyróżnia cię w tym sensie?


Odpowiedz
(@nyja95)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 153

@Malachitka98 No właśnie to jest ta dziwna sprawa, bo na co dzień kompletnie nie jestem muzyczna. Nie śpiewam, nie gram, słucham muzyki jak większość ludzi ale nic specjalnego. A w tych snach czuję się jak ktoś kto całe życie posługuje się właśnie tym językiem, jakby to było moje naturalne medium. To rozbieżność, którą sama trudno mi wyjaśnić.


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@mieczowa)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, z całym szacunkiem, ale ta interpretacja z czakrą gardłową jest trochę doklejana na siłę. Sen gdzie coś mówisz melodyjnie i nie pamiętasz słów po przebudzeniu to może być po prostu specyfika fazy REM i tego jak mózg przetwarza skomplikowane informacje. Melodia zostaje bo jest bardziej spójna do zapamiętania niż ciąg słów. Nie mówię że to niemożliwe żeby miało znaczenie głębsze, ale zanim ktoś pójdzie w stronę czakr i poprzednich wcieleń, tak w ogóle, może warto zapytać czy sen nie jest po prostu odpowiedzią na jakiś stres komunikacyjny na jawie?


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@wieszczbitaa)
Połączone: 2 lata temu

a ja mam pytanie może głupie ale czakra gardłowa to jaki ma kolor i czy jakis kamień jej odpowiada? 🙁 Florka pisała o tej Vishuddhi i nie bardzo wiem co to jest, dopiero zaczynam sie w tym orientować. Tak pytam bo może to by pomogło zrozumieć skad takie sny


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@florka96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 319

@Wieszczbitaa Błękit, turkus. Kamienie to przede wszystkim akwamaryn, niebieski kwarc, sam nie wiem, lapislazuli. Ale uwaga, to jest skrót myślowy, kamień sam z siebie nic nie zrobi jeśli nie pracujesz z intencją. Nie lecz snów kryształem, to nie antybiotyk. Jeśli chcesz coś zrozumieć o tej czakrze i jej związku ze śnieniem, zacznij od medytacji z dźwiękiem, może manta HAM albo po prostu świadome słuchanie. To bardziej sensowna ścieżka niż kupowanie kamienia.;)


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@piwoniowa84)
Połączone: 3 lata temu

Wracając do samego doswiadczenia z pierwszego posta. Ten aspekt,że śniąca rozumie język w trakcie ale nie może go odtworzyć po przebudzeniu, jest mi znany z kilku opisów, które czytałam. To się pojawia szczególnie u osób, u których kanał komunikacji między stanami swiadomosci jest asymetryczny. W stanie sennym przepustowosc jest wysoka, po przebudzeniu cos się zamyka. Pytanie nie jest "jaki to język" ale "co powoduje że ten kanał się otwiera w nocy". Co robiłaś wieczorami zanim te sny zaczęły przychodzić? Zmieniłaś coś w rutynie, odżywianiu, ćwiczeniach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nyja95)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 153

@Piwoniowa84 Hmm, to ciekawe pytanie. Zaczęłam wtedy chodzić na wieczorne spacery, sama, bez muzyki w uszach. Brzmi banalnie ale to była duża zmiana dla mnie, wcześniej zawsze słuchałam czegoś. Trudno mi ocenić czy to związane.


Odpowiedz
Wpisy: 277
(@pelagia)
Połączone: 3 dni temu

Spacery w ciszy to jest cos. Serio mówię. kiedy odcinamy ten ciągły szum dźwiękowy z zewnątrz, podświadomość dostaje miejsce żeby się odezwać. I może się odzywa właśnie przez to, czego nam brakowało, czyli przez własny dźwięk, własny głos. Mam znajomą ktura zaczęła śnić o śpiewie dokładnie wtedy gdy w życiu milczała w sprawach dla niej ważnych. Nie że to przepowiednia, ale jakiś sygnał.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mieczowa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 48

@Pelagia No spoko, ale to co opisujesz to jest klasyczna interpretacja psychologiczna, nie ezoteryczna. Jeśli ktoś milczy w ważnych kwestiach to sen o mówieniu w nieznanym pięknym języku to może być po prostu tęsknota za ekspresją. Nie muszę tu od razu wyciągać poprzednich wcieleń.


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Mieczowa ma punkt, ale to nie wyklucza interpretacji duchowej. Te dwie warstwy moga siedzieć w jednym śnie jednocześnie. Psychologiczna i symboliczna. Jedno nie anuluje drugiego. To jest chyba częsty błąd w takich dyskusjach, że traktujemy to zero-jedynkowo. Mnie bardziej zastanawia ten element negocjowania czegoś z postacią bez twarzy. to jest specificzny motyw. W tradycji szamańskiej taka rozmowa mogłaby być traktowana jako negocjacja ze strażnikiem pewnego progu. Nie mówię że tak jest, ale jest ciekawe.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@datura)
Połączone: 2 lata temu

Hej, ja tu pierwszy raz w tym wątku, bo temat mnie złapał. Mam pytanie do autorki. Czy ten melodyjny język brzmi znajomo jako brzmienie, czyli na przykład przypomina jakiś istniejący jezyk, orientalny, słowiański, cokolwiek? Czy jest zupełnie obcy, jak z innej planety? Bo to by mogło coś powiedzieć o źródle.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nyja95)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 153

@Datura Bardzo obcy. Nawet nie ma takich dźwięków jakie znamy z alfabetu. Są tam jakieś wibracje, przejscia między tonami. Jak bym opisywała to komuś, to powiedziałabym że to bardziej śpiew ptaka niż mowa człowieka, ale jednocześnie jest w tym pełna składnia, pełne zdania, mam tego poczucie w śnie. To jest niesamowita sprzeczność.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

Hmm, ptaki to tez cos w ezoteryce wgl. u różnych kultur ptaki to posrednicy miedzy swiatami. moze ten jezyk jest wlasnie takim pomostem? nie ludzkim nie boskim ale czyms posrodku. To by sie zgadzalo z tym co Kornelia pisała o progu. A ta melodia co zostaje rano czy probujesz ja gdzies nagrywac? Moze gdybys zanucila by sie cos wyjasniło.


Odpowiedz
Udostępnij: