Ojejku, sama głowię się czy to dobry dział, ale chyba tu pasuje. Od jakiegoś czasu śnią mi się sąsiedzi z góry. Dosłownie. Mieszkam na drugim piętrze, nad nami jest trzecie, i we śnie widzę ich mieszkanie, ich codzienne sytuacje, raz nawet śniła mi się kłótnia - a następnego dnia przez sufit słyszałam krzyki. Zbieżność? Może. Ale to się powtarza. Jakby ściana czy strop nie była dla mnie żadną przeszkodą w nocy. trafiło się to komuś jeszcze? z ludźmi, którzy są fizycznie blisko, ale bez kontaktu?
O to ciekawy temat. ja mam coś podobnego ale z sąsiadką z dołu. Śniło mi się pare razy że jest bardzo smutna, siedzi sama w kuchni i płacze. Nic między nami nie ma, gadamy może raz na miesiąc przy skrzynkach pocztowych. Nie wiem skąd te sny. Zapisuję je w notatniku i zauważyłem że zdarzają się głównie w nocy z wtorku na środę, co jest dziwne. Może to przypadek ale już trzeci raz ten sam dzień tygodnia.
To co opisujesz to klasyczny przykład odbioru energetycznego przez przestrzeń fizyczną. Budynki, szczególnie stare kamienice i bloki z wielkiej płyty, mają bardzo gęstą strukturę energetyczną - wiele osób śpi w tym samym rytmie, ściany są cienkie, pole energetyczne jednej osoby dosłownie nachodzi na pole drugiej. We śnie nasza świadomość jest bardziej przepuszczalna i zdarza się że odbieramy stany emocjonalne osób, z którymi dzielimy przestrzeń ale nie mamy kontaktu bezpośredniego. Pytanie do ciebie - czy te sny mają jakiś szczególny klimat, jakiś nastrój? Różnią się od twoich zwykłych snów?
o rany, to jest naprawde ciekawe. 😀 Ja mieszkam w akademiku i teraz się zastanawiam czy moje sny z nieznajomymi twarzami to nie sa przypadkiem współlokatorzy z innych pokojow których prawie nie znam. Bo miewam sny gdzie są jacys ludzie i coś robia i budze sie z poczuciem że ich znam ale nie potrafie powiedziec skąd. Dzieki za ten temat, otworzył mi oczy na nową możliwość
Nie chce byc tą od wiadra zimnej wody ale jednak muszę powiedziec - mamy cienkie sciany i słyszymy odgłosy od sąsiadów na jawie, mozg to przetwarza i potem we śnie buduje historię do tych dźwięków. Kłótnia którą usłyszałaś mogła byc wcześniej tej samej nocy zanim się obudziłaś, nie po. Sen o smutnej sąsiadce z dołu to nie musi byc żaden odbior, możemy po prostu na kogoś rzucic okiem i podświadomie wyłapac że jest przygnębiony. I tyle. Serio, zanim to nazwiemy połączeniem energetycznym to może warto sprawdzić prostsze wyjaśnienia?
Ewelinka, ale przecież podświadome wyłapywanie sygnałów to też jest jakaś forma połączenia, nie? Mozg rejestruje coś co osoba świadoma by zignorowała. To nie jest sprzeczne z energetycznym wytłumaczeniem, to może być ten sam mechanizm tylko opisany inaczej. Chyba że uważasz że wszystko co nieświadome jest od razu czysto fizjologiczne? 🙂
Moim zdaniem bloki i kamienice to generalnie bardzo trudne miejsca do spania z powodów energetycznych. Tyle osób na małej przestrzeni, różne emocje, różne energie - to się wszystko miesza. Robiłem kiedyś ochronę przestrzeni sypialni i od razu zrobiło się lepiej ze snami. Gdybyś chciała zablokować te zewnętrzne wpływy to mogę napisac jak to zrobiłem.
Kolor snu to bardzo istotna wskazówka. Stłumiona kolorystyka, szarość, wrażenie oglądania przez szybę - to typowe cechy snów które odbieramy z zewnątrz, nie generujemy sami. Nasze własne sny mają naszą własną sygnaturę energetyczną, są niejako zabarwione naszymi emocjami. Cudze przychodzą jakby z dystansem, bez tego osobistego ładunku. Ewelinka ma rację że warto sprawdzic proste wyjaśnienia, ale to nie wyklucza interpretacji energetycznej. Oba mogą byc prawdziwe jednocześnie.
A czy to wogole bezpieczne? Śnić o kimś z sąsiedztwa bez jego wiedzy i zgody? Pytam serio bo z jednej strony to nie wydaje się niczym złym, ale z drugiej - jeśli to rzeczywiście jest jakiś energetyczny kontakt to czy ta osoba wie że ktoś ją odwiedza nocą? To trochę dziwna sytuacja.
No właśnie, Diablik, to mnie też zastanawia. Ja przecież nic nie robię celowo, po prostu mi się śni. Nie wchodzę tam z zamiarem. Ale masz rację że to jest trochę osobliwe z etycznego punktu widzenia.
To ważne pytanie Diablik. Jeśli to pasywny odbiór, a nie aktywne wejście w cudzą przestrzeń senną, to raczej nie ma tu etycznego problemu. Różnica jest podobna jak między celowym podglądaniem a przypadkowym usłyszeniem rozmowy. Jeśli jednak zaczęłabyś te sny wzmacniac, ojej, intencjonalnie wchodzic - wtedy warto się zastanowic nad zgodą i granicami. Na razie to brzmi jak coś co po prostu się zdarza.;)
Przepraszam ze wchodzę z boku ale - czy to nie może być związane z czakrami? Czytałam gdzies że czakra korony otwiera sie podczas snu i wtedy możemy odbierac energię z otoczenia. Jeśli ktoś nad nami ma bardzo silne emocje to może te emocje dosłownie przenikają? Nie wiem, co ciekawe, pytam bo sama miewam dziwne odczucia po przebudzeniu jakbym była w czyimś domu, nie swoim.
No to mnie też interesuje, bo mieszkam w kamienicy z 1930 roku i sny mam kosmiczne. Zawsze myslalem że to przez wiek budynku, że stare domy mają swoje energie. A może poprostu odbieram sąsiadów? Chciałbym to jakoś sprawdzic, czy jest jakaś metoda żeby stwierdzic czy sen jest "mój" czy "cudzy"?
To mega ciekawe. A co jeśli nie tylko sąsiedzi ale generalnie bliskość fizyczna robi różnicę? Mam kumple z którymi czasem śpię na kanapie u jednego z nas i rano mamy podobne sny. Myślałem że to przypadek albo że gadamy przed snem i to wpływa, ale może tu jest coś więcej?
Też się nad tym głowię. Właściwie zawsze to jest ktoś z góry. O sąsiadach z dołu ani razu mi się nie śniło, a przecież są tak samo blisko. Zastanawiam się teraz czy to dlatego że góra ma inne znaczenie symbolicznie, czy może po prostu dźwięki bardziej dochodzą z góry i mózg to przetwarza jak pisała Ewelinka. Ale to ciekawe że taki kierunek.
To co mówisz Kianitka jest naprawdę istotną wskazówką. Góra i dół w symbolice snu to nie są tylko kierunki, to hierarchia energetyczna. to co przychodzi z góry ma inną jakość niż to co z dołu. Górne przestrzenie w snach często łączą się z wyższymi wibracjami, z tym co mentalne i duchowe, dolne z tym co bardziej ziemskie, materialne. Możliwe że twoja psychika - albo twoje ciało energetyczne - po prostu lepiej odbiera to co jest w górze. Ale dopytam: ci sąsiedzi z góry, masz z nimi jakiś kontakt w rzeczywistości, znasz ich twarze?
No właśnie,i tu jest problem z całą tą dyskusją. nie mozna tego zweryfikowac. Można gdybac w nieskonczoność że góra vs dół ma znaczenie duchowe ale nie ma żadnego sposobu żeby stwierdzic czy sen Kianitki odzwierciedla cokolwiek realnego z zycia tych ludzi. A bez możliwości weryfikacji to po prostu historia ktora sobie opowiadamy.
O rany, otek, miłość to trochę inny przykład bo ja czują obie strony i możesz porównać doświadczenia. Tu jedna osoba śni a druga nawet nie wie. No ale rozumiem o co ci chodzi z weryfikacją, to sensowne pytanie do Kianitki.
