Mam do was prośbę, bo naprawdę nie wiem co o tym myśleć. Przedwczoraj ja i mąż mieliśmy oboje dziwne sny tej samej nocy i trochę mnie to niepokoi.
Mężowi śnił się pierścień atlantów, cały pogięty, i jakąś bójka z moim ojcem, ojciec go bił... a to jest osoba której ja sama nie widziałam od ponad 20 lat. Mnie z kolei śnił się mój znajomy, który nie żyje, został zamordowany. Prosiłam go we śnie o pomoc bo niby komuś ukradli motor, a on mówił ze ma znajomości i że wszystko załatwi.
Od tych snów mam bardzo silne przeczucie że coś się stanie. Intuicja mi podpowiada że może chodzi o mojego ojca... ze może umrze. Nie wiem skąd to, ale to uczucie nie odpuszcza już drugi dzień z rzędu.
Czy ktoś kto zna się na interpretacji snów mógłby mi pomóc to rozszyfrować? Bede wdzięczna za każdą odpowiedź
Jestem w absolutnym szoku...
