Witam wszystkich w wątku.
Chciałam opisać sen który bardzo mnie niepokoi, bo od jakiegoś czasu śni mi się nieżyjący tata i nie wiem co o tym myśleć.
Ostatnia noc była wyjątkowo dziwna. Śniło mi się, że jestem we własnym domu, ale wszędzie panuje straszny nieład, pudła, poustawiane nie tam gdzie trzeba meble, rzeczy porozrzucane po całej podłodze. Wiem we śnie, że to córka tak narozrabiała i co ciekawe, widzę ją jako małe dziecko, choć w rzeczywistosci jest już dorosła. Do domu przyjeżdża jakiś młody mężczyzna, blondyn, i to właśnie on rozmawia z moim tatą. Tata w ogóle się do mnie nie odzywa, jakby mnie nie widział. Ja tymczasem bezskutecznie próbuję posprzątać ten bałagan i nic mi z tego nie wychodzi.
Ten chłopak zakłada mi na palec pierścionek. Widzę go wyraźnie na swojej dłoni i próbuję go sciągnąć, a pod spodem jest cienka złota obrączka. Chcę się tego pozbyć, bo myślę sobie, że jestem dla niego za stara. A on stoi naprzeciwko mnie, trzyma jakieś szklane naczynie w kolorze chabrowym i mówi „czekam na ciebie”...
Jestem singlem z wyboru od wielu lat, więc sama nie wiem jak to wszystko interpretować. Niepokoi mnie przede wszystkim powrót taty do moich snów, bo przez ponad 8 lat się nie pojawiał i nagle zaczął śnić mi się regularnie. Boję się, że próbuje mnie przed czymś ostrzec. Sen był tak stresujący, że obudziłam się z bardzo silnym bólem głowy 🙁
serio? to ma byc „zwykly sen”? 😀 już trochę poczytałam o tym temacie i powiem wam ze takie sny to naprawde nie sa takie oczywiste jak niektorym sie wydaje... nie kazdy sen jest „zwykły” i koniec, czasem dzieje sie cos czego nie da sie tak prosto wyjaśnic. magia nie istnieje, no tak, jasne 😉
Hmm, z takim snem to bym się zastanowił czy to nie jest raczej materiał na gabinet psychologa niż na forum ezoteryczne. Może masz jakieś nierozwiązane sprawy, coś co cię gryzie, niekoniecznie na poziomie swiadomym
czasem takie sny są naprawdę trudne do rozszyfrowania, sama nie wiem co myślec o czymś podobnym kiedy mi się przydarzyło... na pewno kryje się za nim jakieś głębsze znaczenie, może nawet kilka naraz. warto poszukać w senniku, czasem to naprowadza na właściwy trop. a powiedz mi, ten sen wraca się powtarza?
Mam wrażenie, że tego rodzaju sny mogą pełnić funkcję ostrzegawczą. Nie lekceważyłbym tego.
Faktycznie dziwne.
Jeśli popatrzeć na to od strony psychologicznej, to widać pewien wzorzec. Bycie singielką z „wyboru” może być tak naprawdę mechanizmem obronnym, który wykształcił się przez to, że bliski mężczyzna, na którym ci zależało, nigdy się nie zadeklarował. To może siedzieć głęboko w nieświadomości.
Chaber, który pojawia się w snach, to kolor błękitny, związany z piątą czakrą, czyli z komunikacją i relacjami z innymi ludźmi. Te potrzeby gdzieś utknęły i teraz chcą wyjść na powierzchnię.
Twoje dzieci są już w zasadzie odchowane i nagle robi się ta pustka. Puste pudełka, fikcyjna obrączka, to wszystko może symbolizować nową rzeczywistość, której twoja świadomość jeszcze nie zaakceptowała. Nie myślisz już o chaosie, jaki kiedyś przyniósł brak ojca w domu, ktoś kto normalnie pilnuje, chroni, ogarnia sprawy rodziny... a potem pojawia się pytanie, jak odnaleźć się z nowym mężczyzną, zachować zdrowy dystans i jednocześnie dopuścić go blisko. I tutaj właśnie ten brak taty robi swoje, bo skoro jego nie ma, to te „wybory” nie zawsze są naprawdę wyborami. Gdzieś pod spodem siedzi lęk przed samotnością i starością, nawet jeśli na zewnątrz wszystko wygląda jak świadoma decyzja.
Tyle jeśli chodzi o psychologię i interpretację snów... zastanawiam się jeszcze, czy za tym wszystkim kryje się jakiś element magiczny?
Mnie się wydaje, że sny to tak naprawdę odbicie tego, co mamy w głowie na co dzień 🙂 chociaż słyszałam też, że niektóre z nich mogą mieć charakter proroczy... i to jest w sumie super fascynujące!
Myślę że warto się pomodlić w takiej sytuacji.
Hej, to naprawdę dziwna i zastanawiająca sprawa...
Hmm, no właśnie, dziwna ta sprawa z tymi snami i coś w tym jest, że człowiek czasem sie zastanawia o co chodzi 🙂
Hej, no trochę tajemnicze to wszystko, muszę przyznać 🙂
miałem ostatnio bardzo dziwny sen i do tej pory nie wiem co o tym myśleć... śniło mi się że jestem w jakimś miejscu którego w zyciu nie widziałem, ale czułem się tam jak w domu, jakby to było coś znajomego. i co ciekawe, obudziłem sie z takim dziwnym uczuciem że to nie był zwykły sen tylko coś więcej. zastanawiające to jest, serio
