szczerze? to był po prostu sen 🙂 mózg potrafi produkować bardzo dziwne rzeczy w nocy, zwłaszcza jak człowiek jest zmęczony albo ma jakieś stresujące sprawy na głowie. sowa, motyle, krzyki... brzmi jak całkiem intensywny sen ale nie widziałabym w tym żadnego ukrytego znaczenia.
ta scena z mamą wyglądającą duchy z pościeli to już chyba twój mózg sam dopisał jakiś scenariusz bazując na tym co wcześniej czytałaś albo oglądałas. tak to działa.
motyle które zostały... no cóż, może po prostu byłaś zbyt zmęczona we śnie żeby je też wygonić 😉 nie sądzę żeby trzeba było to interpretować jako cokolwiek nadprzyrodzonego
Hm, a na pewno to były motyle, a nie ćmy, które wyglądają podobnie? Bo to mogłoby mieć znaczenie przy interpretacji.
no to tak... też kiedyś miałam coś podobnego i jakoś specjalnie nie widzę w tym nic nadzwyczajnego. nie wiem, może to po prostu zbieg okoliczności albo mózg robi nam figle, bo lubi doszukiwać się wzorców tam gdzie ich nie ma
Sprawdź, czy za ścianą nie ma kogoś, kto mógłby na ciebie wpływać. Warto to zbadać dokładnie.
