w tej nocy śnił mi się strasznie dziwny sen. wychodziłam za mąż za faceta, którego znam tylko z widzenia, jest sporo starszy ode mnie i ma żonę i dzieci, kompletnie nic nas nie łączy. ale we śnie byłam jego żoną i nie czułam do niego nic dobrego, byłam po prostu nieszczęśliwa. chciałam się wycofać, ale ślub już był za mną i nie dało się cofnąć. a potem ten mój „mąż” zostal zamordowany i wszyscy zaczęli podejrzewać właśnie mnie, bo wiedzieli że go nie kocham i pewnie chciałam się go pozbyć. płakałam strasznie, no i nagle zadzwonił do mnie chłopak, który w rzeczywistości mi się podoba, mamy takie platoniczne uczucie, znamy się, ale też nic poważnego. powiedział przez telefon że słyszał o wszystkim i że zajmie się sprawą... nie mam pojecia czemu akurat on.
co to może znaczyć? dodam, że ostatnio naprawdę martwię sie tym, że mam pecha w miłości i bardzo chciałabym w końcu znaleźć tę właściwą osobę :((
wydaje mi sie że ten chłopak którym sie interesujesz w końcu się do Ciebie odezwie i sam wyjdzie z inicjatywą... wreszcie będziecie mogli poznać nawzajem swoje intencje 🙂
Ciekawe 🙂
Przechodziłam przez to samo kiedyś i wiem, że takie sny potrafią naprawdę zamrozić człowieka w miejscu. Długo nie mogłam dojść do siebie po czymś podobnym...
