Sen o lataniu należy do tych, które pamięta się latami. Bywa euforyczny - ciało robi się lekkie, świat zostaje w dole, a poczucie swobody utrzymuje się jeszcze długo po przebudzeniu. Bywa też męczący, kiedy trzeba wciąż odbijać się od ziemi albo wiatr spycha w dół. Właśnie te szczegóły decydują o znaczeniu.
W artykule opisujemy najczęstsze warianty tego snu, ich tło psychologiczne, ludowe odczytania oraz związek z praktyką świadomego śnienia. Podzielcie się swoimi snami o lataniu, chętnie poczytamy.
od tygodnia śni mi się prawie codziennie że unoszę się nad naszym blokiem i widzę całe osiedle z góry. budzę się w świetnym nastroju, ale trochę mnie to niepokoi bo nigdy wcześniej tak nie miałam
latanie we snie to zawsze wyjscie z ciała, kazdy kto lata ma podroz astralną tylko nie kazdy o tym wie. tak pisali w książce ktora czytalem i od tamtej pory wiem ze to nie sa zwykle sny
u mnie zawsze na początku jest fajnie a potem nagle lecę w dół i budzę się z walącym sercem. dlaczego to się tak kończy? 🙁
jako dzieciak latałem prawie co noc, pamietam ze wystarczylo sie odbic od schodow. teraz mam 40 lat i ani razu od dobrych dziesieciu lat. szkoda bo to bylo lepsze niz kazde wakacje 🙁
prowadzę dziennik snów od dwóch lat i po tym czasie widzę wyraźny wzór. sny o lataniu mam zawsze w okresach kiedy dużo się u mnie dzieje, nigdy w spokojnych miesiącach. samego zeszytu bym nikomu nie odpuściła, bo bez zapisków człowiek pamięta tylko to co pasuje do jego teorii
dla mnie latanie to pierwszy sygnal ze jestem w śnie świadomym. robie test z rękami, jak coś jest nie tak z palcami to wiem że śpię i wtedy pierwsze co robie to wzbijam sie w gore. da sie tego nauczyc, chociaz trzeba miec cierpliwosc bo u mnie trwalo to pare miesiecy
moje sny o lataniu prawie zawsze dzieją się nad wodą, najczęściej nad morzem. woda jest ciemna i głęboka, ja lecę nisko i boję się jej dotknąć. czytałam że to emocje, ale nie wiem które konkretnie
mnie sie kiedys snilo ze lece nad wsia gdzie mieszkala moja babcia i ona stala na podworku i machala. zmarla trzy lata wczesniej. do dzis nie wiem co o tym myslec, ale bylo to tak wyrazne ze pamietam kolor jej chusty
a ma ktos doswiadczenie czy leki na sen wplywaja na takie sny? bo od kiedy biore tabletki to praktycznie nic mi sie nie sni albo nic nie pamietam
duzo chyba zalezy od pozycji, jak spie na plecach to czesciej mam takie loty i w ogole wiecej mi sie przysniewa. moze to zbieg okolicznosci ale zauwazylem to juz dawno temu
warto pamiętać, że w procesach o czary lot był jednym z głównych zarzutów, a większość zeznań pochodziła z tortur albo z opisów snów właśnie. przez to całe pokolenia bały się opowiadać, że im się coś takiego śniło. to dopiero ciekawy kawałek historii, jak sen potrafił kogoś kosztować życie
od strony psychologicznej to zwykle sprowadza się do poczucia sprawczości. jung widzialby tu proces uwalniania sie od schematu, freud pewnie dopisalby cos o popedach, ale szczerze to drugie brzmi dzis dosc naciagane. najwiecej daje pytanie co sie zmienilo w zyciu tuz przed takim snem
mnie latanie śni się głównie jesienią, co roku od października do grudnia. nie mam pojęcia czy to kwestia mniejszej ilości światła czy tego że wtedy zawsze coś kończę w pracy. ale regularność jest uderzająca
a co jeśli ten sam sen wraca latami w niezmienionej postaci? u mnie od liceum ta sama ulica, ten sam dach i to samo przebudzenie w momencie kiedy próbuję wylądować
wracajac do tego co pisalem na poczatku, poczytalem troche wiecej i faktycznie przesadzilem z tym ze kazdy lot to wyjscie z ciala. moje sny w wiekszosci nie maja z tym nic wspolnego, teraz to widze wyrazniej
u nas na podlasiu starsi mówili że jak ktoś lata we śnie to dusza chodzi po świecie i nie wolno takiego człowieka nagle budzić. babcia zawsze budziła nas powoli, najpierw mówiła po imieniu z daleka. wtedy myslalem ze to dziwactwo, dzis mi tego brakuje
moje loty koncza sie zawsze tak samo, zaczynam sie zapadac w powietrzu jakby ono zrzedlo. dziwne uczucie i ciezko to opisac komus kto tego nie mial
mnie zastanawia jedno, czy da się w takim śnie zdecydować gdzie się leci. u mnie kierunek jest zawsze narzucony, jakby ktoś inny prowadził, a z tego co czytam wyżej niektórzy sami wybierają trasę
Zwróciłabym uwagę na coś, o czym rzadko się wspomina. Nie każdy lot jest wolnością, czasem to ucieczka. U osób, które mają w życiu sytuację nie do zniesienia, sny o odlatywaniu wracają noc w noc i wcale nie przynoszą ulgi po przebudzeniu.
a czy to prawda ze jak sie leci we snie to znaczy ze sie rosnie, bo tak mowila mi babcia jak bylem maly. mam 52 lata i dalej mi sie to sni, wiec chyba cos z ta teoria nie gra 😀
mnie w tych snach najbardziej ciekawi sam sposób poruszania się. u mnie to nigdy nie jest machanie rękami, tylko coś w rodzaju pływania w gęstym powietrzu. rozmawiałam o tym z siostrą i ona ma identycznie, więc może to rodzinne
czytam to wszystko i mam wrazenie ze kazdy ma wlasna wersje tego samego snu. moze wcale nie chodzi o jedno znaczenie tylko o to co kto akurat przezywa. troche mnie to uspokoilo bo szukalem konkretnej odpowiedzi a chyba jej nie ma
ojej, u mnie doszedł ostatnio nowy element, lecę, ale nie sama, obok leci ktoś, kogo nie widzę wyraźnie. nie jest to straszne, wręcz przeciwnie, tylko budzę się z dziwnym uczuciem, że kogoś mi brakuje
u mnie latanie zawsze wiąże się z widokiem z góry na mój stary dom, ten, w którym mieszkałam do osiemnastego roku życia. nigdy na obecne mieszkanie. trochę to dziwne, bo tamten dom dawno sprzedany
pierwszy raz piszę na forum, bo szukałam czegoś takiego od dawna. miałam sen o lataniu w noc przed rozmową o pracę i tę pracę dostałam. wiem, że to pewnie zbieg okoliczności, ale zapamiętam go na całe życie 🙂
po przeczytaniu całego wątku zaczęłam sobie odtwarzać sny z ostatnich lat i wychodzi mi, że latałam zawsze wtedy, gdy coś się kończyło. przeprowadzka, rozstanie, zmiana szkoły. nigdy w środku spokojnego okresu
