śniłam sobie niedawno coś naprawdę dziwnego... byłam w obozie, takim wojennym jakby, tylko że to wszystko działo się w jakimś budynku, domu. i wiecie co, warunki w tym miejscu nie były wcale takie straszne, nie tak złe jak można by się spodziewać.
ale widziałam okropne rzeczy, topiono tam jeńców, dosłownie trzymano ich głowy pod wodą. a do tego jeszcze jakieś bomby na nas leciały, bąby takie.
i teraz najdziwniejsza część tego snu, bo na sam koniec dostałam mieszkanko. taki pokoik z kuchnią, małe, ale własne. białe ściany, parter, i można je bylo przerobić według własnego pomysłu. coś swojego w zasadzie.
niestety nie pamiętam wszystkiego dokladnie, sen mi się urwał i szczegóły mi uciekły...
coś mi umknęło, bo nie rozumiem co masz na myśli pisząc „bąby”... możesz wyjaśnić?
Białe ściany to chyba nie najlepszy omen... coś się złego przydarzyło?
Hm, czasem taki nieprzyjemny sen może być naprawdę ciekawym sygnałem, jeśli się nad nim chwilę zastanowić...
Bardzo to dziwne, muszę przyznać.
