Hej, muszę Ci trochę opowiedzieć o czymś podobnym bo mnie to bardzo zaciekawiło 🙂
Chodzi o to co opisujesz - ten stan między snem a jawą, paraliż, świadomość że ciało śpi ale umysł pracuje - to brzmi DOKŁADNIE jak porażenie przysenne albo właśnie OOBE. Sama kilka razy coś takiego przeżyłam i wiem że to potrafi naprawdę przestraszyć, szczegolnie gdy przy tym jest jeszcze jakieś widzenie czy obecność.
Co do Twojego pytania czy mogłaś „wejść” w oobe swojego dziecka... hmm, to już bardziej skomplikowane. Raczej myślę że Ty sama byłaś w tym stanie i po prostu w nim zauważyłaś coś czego normalnie byś nie zobaczyła. Małe dzieci podobno są bardzo otwarte na takie rzeczy, wiec mozliwe że ta postać faktycznie przy nim była i Ty ją dostrzegłaś właśnie dlatego że sama byłaś wtedy w zmienonym stanie świadomości.
I teraz najważniejsze - to obserwowanie oddechu przed snem ZDECYDOWANIE może mieć na to wpływ! to jest technika relaksacyjna która naturalnie wprowadza umysł w stan podobny do medytacji, a stamtąd już bardzo blisko do OOBE czy paralizuoprzysennego. Jeśli chcesz tego unikać, spróbuj zrezygnować z tego wyciszania i zamiast tego np. poczytaj coś lekkiego przed snem, obejrzyj serial, cokolwiek co zajmie głowę w bardziej przyziemny sposób 🙂
To chyba najprostsza metoda żeby to ograniczyć. Opisz tutaj czy cos pomoglo!
Porozmawiaj z egzorcystą.
napisałam do ciebie w wątku już wyżej, ale może nie trafiłaś na ten wpis 🙂 napisz tu, chętnie pogadam
Silna wola to absolutna podstawa, bez tego ani rusz 🙂
Zajmij się czymś innym, po prostu. Brzmi banalnie, ale naprawde to działa. Kiedy masz głowę zajętą czymś konkretnym, nie ma miejsca na myślenie o tym od czego chcesz odejść. Może jakiś sport, może nauka czegoś nowego, może cokolwiek co wymaga skupienia i czasu. Chodzi o to, żeby nie zostawiać sobie pustych przestrzeni w ciągu dnia, bo to właśnie wtedy wracają stare nawyki i myśli.
Najważniejsze to moim zdaniem ułożyć sobie plan tego, do czego dążysz i co tak naprawdę chcesz osiągnąć 🙂 jak masz to rozpisane, to dużo łatwiej nie zbaczać z drogi!
myślenie to twój największy wróg w tej kwestii 🙂 serio, kiedy przestajesz analizować i po prostu JESTEŚ, wszystko staje sie prostsze. to brzmi banalnie ale spróbuj sama... zamiast walczyć z myślami, po prostu je obserwuj i odpuszczaj. nie musisz ich zatrzymywać siłą, one same odejdą jeśli im nie karmisz swojej uwagi 😀
